Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Sędzia

Cykl: Jakub Zimny (tom 3) | Seria: Czarna seria
Wydawnictwo: Czarna Owca
6,88 (141 ocen i 36 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
10
8
22
7
54
6
39
5
8
4
1
3
2
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380150072
liczba stron
464
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Dziennikarz Kuba Zimny pisze artykuł o Adamie Bonarze, właścicielu świetnie prosperującej firmy leasingowej, nagle pomówionym o oszukanie inwestorów na sumę 300 mln złotych. Bonar rozumie, że padł ofiarą manipulacji zmierzających do przejęcia jego firmy, i rozpoczyna niebezpieczną akcję odwetową, w której będzie się musiał zmierzyć z dwoma bardzo silnymi przeciwnikami: Księżnym, byłym...

Dziennikarz Kuba Zimny pisze artykuł o Adamie Bonarze, właścicielu świetnie prosperującej firmy leasingowej, nagle pomówionym o oszukanie inwestorów na sumę 300 mln złotych. Bonar rozumie, że padł ofiarą manipulacji zmierzających do przejęcia jego firmy,
i rozpoczyna niebezpieczną akcję odwetową, w której będzie się musiał zmierzyć z dwoma bardzo silnymi przeciwnikami: Księżnym, byłym funkcjonariuszem SB, a obecnie prezesem banku, i bezwzględnym sędzią Foglem. Bonara czeka wiele kłopotów, a czytelnika – lawina dramatycznych zdarzeń, z dwoma morderstwami włącznie.
„Sędzia” to trzymający w napięciu thriller prawniczy, demaskujący powiązania między politykami, finansistami i cynicznymi prawnikami, którzy zapewniają przestępcom niekaralność i swobodę działania. Mariusz Zielke kolejny raz zdziera obnaża prawdziwe oblicze świata finansjery i kreśli prawdziwe oblicze świata, w którym prawo jest dla bogatych, a nie dla biednych.

 

źródło opisu: http://www.czarnaowca.pl/

źródło okładki: http://www.czarnaowca.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 148
blurppp | 2015-11-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 listopada 2015

Polska ostatniego ćwierćwiecza ma wiele za uszami. Co jakiś czas docierają do nas zwykłych obywateli starannie przefiltrowane strzępki informacji o tym jak naprawdę jest. Jak wygląda polskie sądownictwo, rynek usług bankowych czy rozgrywki korporacyjne. Nikt nie jest zainteresowany przedstawienie nam szaraczkom całej prawdy. Nie pozwala na to Układ. Teraz, za sprawą fabularnej powieści „Sędzia”, kurtyna odrobinę się rozchyliła. To co tam zobaczyłem zmroziło mi krew.
Mariusz Zielke, autor takich bestselerów jak „Wyrok”, „Formacja trójkąta” czy niedawny „Człowiek, który musiał umrzeć” znowu demaskuje. Ten były wielokrotnie nagradzany dziennikarz śledczy a przy okazji chodząca encyklopedia mrocznych stron polskiego życia gospodarczego po raz kolejny w fabularyzowanej formie pokazuje patologie naszej rzeczywistości. Jak zawsze punktem wyjścia są prawdziwe wydarzenia.
Na początku tego milenium Centrum Leasingu i Finansów skrócie zwane CLIF popadło w zakończony upadłości konflikt z Kredyt Bankiem. Jego powodem nie były zaległe roszczenie, nieopłacone raty czy złe kredyty. Gra toczyła się o złotodajny rynek usług leasingowych i nie miała nic wspólnego z fair play. Bardziej była to wojna niż gra, a powszechnie wiadomo – na wojnie wszystkie chwyty dozwolone, tak jak pomoc każdego sojusznika. Najważniejszym z nich był pewien sędzia o mocnych plecach i słabej etyce.
Właśnie ta, jak najbardziej prawdziwe, wydarzenia sprzed blisko 15 lat stanowiły dla autora kanwę opowieści. Oczywiście fakty autor obudował fikcją w sposób zamazujący granicę miedzy tym co realne a tym co stworzone na potrzeby fabuły. Przecież to nie tekst informacyjny, reportaż a thriller finansowy. Wręcz chciało by się powiedzieć powieść rozrywkowa i to w czystej formie. Jest przecież w niej wszystko czego od gatunku się wymaga. Są charakterni, wielowymiarowi bohaterowie o głęboko zarysowanym i prawdopodobnym profilu psychologicznym. Można ich lubić lub nie ale można im zarzucić papierowości. Jest przemyślana, atrakcyjna i wciągająca od pierwszego zdania fabuła. Do tego pędząca w zawrotnym tempie. Są jej meandry, co kilka stron zaskakujące czytelnika. Niczego nie można zarzucić dekoracjom. Sytuację nakreślono jasno i precyzyjnie. Jest tylko jedno ale , które sprawia, że tej książki nie można nazwać rozrywkową. Jest tym jakieś powracające co chwilę dziwne wrażenie koszmarnego deja vu.
Nawet niezbyt uważny obserwator polskiej codzienności natychmiast wychwyci bardzo wiele fragmentów opisujących prawdziwe, powszechnie znane wydarzenia. Każde zdanie, każdy wątek, każda postać są głęboko zakorzenione w realiach i maja swoje odpowiedniki (chwile pogooglajcie i natychmiast dowiecie się jak naprawdę nazywa się Adam Bonar). Dzięki czemu demaskuje to co na co dzień przed nami szaraczkami ukryte. Dlatego wrzucenie jej do szuflady „powieść rozrywkowa” było by zwyczajnie krzywdzące, bo to jest czymś znacznie istotniejszym .Ta książka oskarża. Oskarża polityków, regulatorów życia społecznego, kontrolerów, w tym piątą władze - media. Pokazuje jak blisko nam do bananowych republik a jak daleko do dojrzałych demokracji. Po przeczytaniu w czytelniku budzą się bolesne refleksje nad naszą ojczyzną. Sprawiają, że zaczynasz oczekiwać zmiany.
Mariusz Zielke w mistrzowski sposób połączył popularną formę z głęboka publicystyką. Uniknął przy tym nudy, pustych stwierdzeń czy niestrawnej dydaktyki. „Sędzia” czyta od pierwszej do ostatniej strony się z wypiekami na twarzy. Właściwe to już by wystarczyło by wam te powieść gorąco polecić. Ale jest jeszcze cos więcej, jest naddatek, który sprawi, że nigdy już nie spojrzycie na wielkie transakcje bankowe, na upadłości, na wielkie fortuny bez plączących się w tyle głowy pytań „a tak naprawdę to o co chodzi?, kto im na to pozwala? ” Czy trzeba czegoś więcej. Zdecydowanie POLECAM.
p.s.
Kilka linijek wyżej napisałem, że nie brak w niej odwołań do polskiej rzeczywistości A.D 2015. Czasami można nawet znaleźć w niej odwołanie do własnej osoby. Jak udało się pewnemu blogerowi winnemu z Krakowa.
Po więcej w tym po pełną ilustrowaną recenzje zapraszam : http://blurppp.com/blog/mariusz-zielke-sedzia/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Inwazja

Poziom ignorancji (miało być orientacji) autora w geopolityce jest porażający. Jego pseudo-polityczne intrygi są na poziomie słabego kabaretu. Posta...

zgłoś błąd zgłoś błąd