Moje śliczne

Tłumaczenie: Katarzyna Ciążyńska
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
7,65 (1318 ocen i 238 opinii) Zobacz oceny
10
138
9
186
8
425
7
349
6
142
5
47
4
15
3
7
2
6
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Pretty Girls
data wydania
ISBN
9788327616166
liczba stron
480
język
polski
dodała
giovanna

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Kryminał sensacja Thriller. Pewnego dnia dziewiętnastoletnia Julia zniknęła bez śladu. Tragedia na zawsze naznaczyła jej najbliższych. Ojciec popełnił samobójstwo, a siostry, Claire i Lydia, zerwały ze sobą kontakt. Mija dwadzieścia lat. Paul, mąż Claire, wpływowy milioner, zostaje zamordowany. Przeglądając jego...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Kryminał sensacja Thriller.

Pewnego dnia dziewiętnastoletnia Julia zniknęła bez śladu. Tragedia na zawsze naznaczyła jej najbliższych. Ojciec popełnił samobójstwo, a siostry, Claire i Lydia, zerwały ze sobą kontakt.

Mija dwadzieścia lat. Paul, mąż Claire, wpływowy milioner, zostaje zamordowany. Przeglądając jego rzeczy, Claire odkrywa przerażające nagrania, na których ktoś brutalnie gwałci i morduje dziewczyny.

Czy Paul miał z tym coś wspólnego, czy tylko oglądał te filmy? Czy przez osiemnaście lat żyła pod jednym dachem z psychopatą?

Claire i Lydia, dotąd mocno skonfliktowane, rozpoczynają prywatne śledztwo, które okaże się bolesną wędrówką w przeszłość, dowodem, że czas nie leczy wszystkich ran. Siostry docierają blisko prawdy, a komuś bardzo zależy, by nigdy nie wyszła na jaw.

 

źródło opisu: http://www.harpercollins.pl/

źródło okładki: http://www.harpercollins.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 84
TrustNo1 | 2015-10-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Nie sposób opisać słowami geniuszu autorki. Pożarłam tę książkę, a ona pożarła mnie. Niezwykle mroczna i przygnębiająca historia opisana w nieprzyzwoicie lekki (jeśli można w tym wypadku użyć tego słowa) i obrazowy sposób. Akcja toczy się bardzo szybko i przejrzyście - czułam jakbym cały czas była w samym jej środku, tuż pomiędzy Lydią i Claire.
Po raz kolejny ogrom i niewyobrażalna wręcz skala ludzkiego bestialstwa doprowadzała mnie do niemych krzyków w trakcie czytania, a świadomość tego, że takie rzeczy dzieją się naprawdę...każdego dnia...w tym momencie..., tylko potęguje ból, strach, odrazę i wściekłość.
Mocna lektura, brutalnie szczera, przejmująco prawdziwa, bezpardonowo opisująca żywy koszmar o ogólnoświatowym zasięgu. Koszmar nie tylko tych krzywdzonych kobiet, ale też ich rodzin, przyjaciół i bliskich. Koszmar, na który dobrowolnie godzą się i, w którym uczestniczą ludzie z założenia uchodzący za prawych, sprawiedliwych i dobrych, a przynajmniej...normalnych.
Po lekturze tejże książki zadałam sobie pytanie: gdzie kończy się choroba, a zaczyna opętanie? Czytając o Paulu i jemu podobnych, na myśl przychodzi mi tylko jedna postać: diabeł. Nie wierzę, że człowiek sam z siebie jest zdolny do aktów takiej przemocy i do czerpania z tego chorej przyjemności, do robienia niewinnym ludziom piekła na ziemi...A jeśli jest, tak po ludzku, do tego zdolny, to co musi się w jego życiu wydarzyć, że doprowadza go do takiego stanu? Przecież, na miłość Boską, nikt się taki nie rodzi!
I tego właśnie tutaj troszkę mi zabrakło. Zabrakło mi szczegółowej historii Paula z okresu jego dzieciństwa i dorastania, tego, jak dokładnie wyglądały jego relacje z ojcem. Slaughter nie poświęciła temu wątkowi zbyt wiele miejsca, a szkoda, bo mogłoby to wiele wyjaśnić i pomóc zrozumieć, dlaczego Paul stał się potworem.
Tym, co ubogaca i niesamowicie potęguje odczucia towarzyszące zwłaszcza przy końcu książki są listy ojca do Julii, szczególnie ten ostatni. Uświadamia on bowiem najboleśniej, jak wiele straciła Julia, jej rodzice, jej siostry i mnóstwo innych osób, których nie zdążyła jeszcze spotkać na swojej drodze. W kilku słowach zawarte jest całe utracone szczęście, które nigdy nie stało się ich udziałem, bo ktoś postanowił im to bez najmniejszego powodu brutalnie odebrać. Pokazany jest przeszywający duszę ból rodzica, który stracił swoje ukochane dziecko. Nie w wyniku choroby czy nieszczęśliwego wypadku. Stracił ją, bo tak zaplanował sobie zwyrodnialec, wynaturzony, pozbawiony jakichkolwiek ludzkich instynktów potwór, dla którego ludzkie życie nie miało najmniejszego znaczenia.
Kończąc tę przydługawą opinię, dodam tylko, że była to moja pierwsza książka Slaughter, ale już nie mogę się doczekać aż sięgnę po następne.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Słońce i jej kwiaty

Drugi tomik poezji Rupi Kaur wszedł z wielkim hukiem na rynek czytelniczy i wszyscy fani "Mleko i miód" (w tym ja) natychmiast się na niego...

zgłoś błąd zgłoś błąd