Thorgal - Kriss de Valnor: Wyspa zaginionych dzieci

Tłumaczenie: Wojciech Birek
Cykl: Thorgal: Kriss de Valnor (tom 6)
Wydawnictwo: Egmont Polska
6,88 (77 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
3
8
13
7
29
6
18
5
8
4
2
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Les mondes de Thorgal - Kriss de Valnor: L'Île des enfants perdus
data wydania
ISBN
9788328110991
liczba stron
56
kategoria
komiksy
język
polski
dodał
skun

Szósta część umieszczonej w świecie Thorgala serii poświęconej losom pięknej Kriss de Valnor. Po krwawej bitwie w dolinie rzeki Raheborg znika królowa Północy – Kriss. Szukają jej zarówno ludzie jej męża Jolana, jak i wrogowie. Cesarz Magnus wysyła wiele statków wypełnionych żołnierzami, aby odnalazły władczynię, gdyż spodziewa się, że mając ją w swoich rękach, łatwiej zawładnie krainami...

Szósta część umieszczonej w świecie Thorgala serii poświęconej losom pięknej Kriss de Valnor. Po krwawej bitwie w dolinie rzeki Raheborg znika królowa Północy – Kriss. Szukają jej zarówno ludzie jej męża Jolana, jak i wrogowie. Cesarz Magnus wysyła wiele statków wypełnionych żołnierzami, aby odnalazły władczynię, gdyż spodziewa się, że mając ją w swoich rękach, łatwiej zawładnie krainami wikingów. Tymczasem czarnowłosa wojowniczka zostaje znaleziona przez pewnego wioskowego uzdrowiciela, a potem wraz z nim i jego uczennicą musi uciekać na morze przed siepaczami Magnusa. I tak cała trójka trafia na tajemnicze Jezioromorze, na które nikt nie ośmiela się zapuszczać w obawie przed potworami... Jak przekona się Kriss, prawda o tym miejscu jest nieco inna, ale nie mniej zaskakująca i straszna. Królowa na długo zapamięta nauki, które wyniesie z przygód przeżytych na wyspie zaginionych dzieci... Od tego tomu seria Thorhal – Kriss de Valnor jest tworzona przez nowych autorów: francuskiego scenarzystę Xaviera Dorisona (współautora słynnego cyklu z gatunku historycznej fantasy Trzeci Testament) oraz rosyjskiego grafika Romana Surżenkę, który rysuje także dwie inne serie z tego samego uniwersum – Thorgal – Młodzieńcze lata i Thorgal – Louve.

 

źródło opisu: http://sklep.egmont.pl

źródło okładki: http://sklep.egmont.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (129)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 425
Andi | 2017-03-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Zdecydowanie mój ulubiony tom poboczny Thorgala, a już na pewno ulubiony z serii Kriss de Valnor.

Atmosfera kojarzy się z Alinoe lub nawet z Łucznikami w niektórych momentach, nawet z Władcą Gór.
Sam pomysł z wyspą, dziećmi i sokiem jakby czerpiący z Avatara i Dzieci Kukurydzy :D

Kriss nie jest już co prawda narysowana tak ładnie, jak w poprzednich tomach, ale jej charakterek jest jak najbardziej na miejscu, dzieci narysowane PRZEPIĘKNIE, przyroda wizualnie też dopisała.

Odcinek jest tajemniczy, ale nie brakuje mu akcji - według mnie połączenie idealne.
I zakończenie - Kriss idzie w dobrym kierunku.

Jestem niezmiernie zaciekawiona, co stanie się dalej, poboczne serie stały się o wiele bardziej pasjonujące, niż seria główna...

książek: 313
Leonidas1978 | 2017-02-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2017 rok

Uniwersum Thorgala zawładnęło mną już w latach młodzieńczych i do tej pory nie popuszcza. Niemniej jednak sporo późniejszych woluminów z tej serii zawiodło moje oczekiwania, nie mówiąc już o tym że w żadnej mierze nie mogło równać się z poprzednikami. Już powoli traciłem nadzieję, że w tej kwestii nic już nie ulegnie zmianie, a tu proszę...
Wieczór - aromatyczna, parująca herbata i dalszy ciąg losów Kriss de Valnor odświeża stare uczucia. Świetna konstrukcja fabularna i wizualna tej części, spowodowała, że na dłuższą chwilę zanurzyłem się w tej historii i z żalem przyjąłem, że już mam ją za sobą. Autorzy wrócili do starych, sprawdzonych metod thorgalowych - tajemnicza wyspa, równie tajemnicza i niepokojąca historia, a w tym wszystkim Kriss, moja ulubiona postać serii (zresztą jak można nie zakochać się w tej awanturniczej wojowniczce, która wniosła tyle kolorytu w świat Thorgala). Nic dodać, nic ująć. Fanów serii nie ma z pewnością co zachęcać do lektury, ale ci co w jakiś sposób...

książek: 2980
geokuba | 2016-10-17
Przeczytana: 17 października 2016

O, takie „thorgale” lubię. Jest wyspa, historia nie rozwleka się poza jej ramy, można się skupić na zagadce, powyłapywać wszelkie szczegóły, itp. Takimi częściami były np. „Alinoe”, czy „Władca gór”. Co prawda ten tom jakościowo trudno z nimi porównywać, chociażby ze względu na kultowość tamtejszych, ale wstydu nie ma.
Komiks grubszy niż poprzednie. Nowy rysownik Kriss nie dał plamy, chociaż jest ona zupełnie inna niż gdy rysował ją De Vita. Poziom utrzymany, nie jest źle. I, sądząc po zakończeniu, zaczyna się robić ciekawie w całym tym thorgalowskim uniwersum.

książek: 663
Karolina | 2015-12-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

no w końcu jakaś część, która klimatem przypomina mi stare Thorgale; całkiem odrębna historia, sporo tekstu a nie same obrazki, wciągająca i ciekawa, nie wiem czemu moje pierwsze skojarzenie było z "Alinoe" chyba przez to że dzieciaki były tu w roli głównej,

akcja w końcu zmierza w ciekawym kierunku, Kriss pokazuje swoje prawdziwe ja które mogliśmy już zobaczyć z rzadka choćby w tomie "Kriss De Valnor" gdzie finał szokował- jak to macierzyństwo zmienia ludzi.. :) mi ten tom przypadl do gustu znacznie bardziej niż poprzednie

książek: 364
StaszekPorazka | 2017-04-24
Na półkach: Przeczytane, Komiksy
Przeczytana: 23 kwietnia 2017

Nigdy nie byłem komiksiarzem. Co prawda za młodu pochłaniałem „Kajka i Kokosza” i „Tytusa…”, ale na tym właściwie skończył się mój kontakt z komiksami. Nigdy nie stałem się miłośnikiem historii o superbohaterach, ani żadnej innej popularnej serii. Kultura komiksu zwyczajnie do mnie nie przemawia i kojarzy mi się głównie z pryszczatymi małolatami lub „grającymi w grę” nerdami. Pewnie trochę przesadzam, ale tak już mam.

Od każdej reguły powinien jednak istnieć jakiś wyjątek. Zawsze wydawało mi się, że mógłby nim być „Thorgal”. W młodości jakoś nie załapałem się na tę serię, ale przeczucie podpowiadało mi, że historia o wychowanym wśród wikingów wojowniku jednak mnie wciągnie. Bo bogowie, bo magia, bo potwory, miecze, topory, czarodziejki, księżniczki, magowie…

Gdy więc okazało się, że jeden z kolegów z pracy (zapalony komiksiarz) zgromadził całość sagi wraz z seriami pobocznymi i na dodatek nie ma nic przeciwko ich pożyczeniu, postanowiłem skorzystać z okazji i nadrobić...

książek: 3245

Czekałam, czekałam i się doczekałam. Doczekałam się albumu przede wszystkim dobrze narysowanego, prosto, ale wyraziście, dokładnie i klimatycznie.
Jak ja tęskniłam za taką stylistyką.
Moje pierwsze skojarzenie? Nie, bynajmniej nie z Alinoe. Dla mnie to taka mniej wymagająca i bardziej kolorowa wersja utopii Goldinga, gdzie młodość i dziecięca niewinność wcale nie jest ani tak młoda ani tym bardziej niewinna. Wyrachowanie, a przede wszystkim chęć przeżycia i ocalenia tego co istotne sprawiają, że w tej historii do głosu dochodzą najbardziej pierwotne instynkty.
To już szósta odsłona tego cyklu, ale pierwsza z prawdziwym potencjałem na przyszłość i mam nadzieję, że twórcy dobrze to wykorzystają .
Oby było już tylko lepiej…

książek: 1528
kendo777 | 2016-08-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Komiksy
Przeczytana: 31 lipca 2016

Jednym z największych plusów albumu jest to, że choć w dosłownie kilku momentach są jakieś małe nawiązania do ogólnej historii o synu Kriss Anielu, Jolanie i wojnie wikingów z chrześcijanami, która ciągnie się jak zaplanowana trasa w Pokemon Go w poszukiwaniu Pikachu, od ładnych kilku, a może i kilkunastu albumów wszystkich thorgalowych serii, to jednak jest to de facto pojedynczy, samodzielny album. Tematy są trochę ograne, czyli tajemnicza wyspa, dzieci kukurydzy, wątek dziecka, do którego bohater utworu żywi rodzicielskie uczucia, ale czyta się szybko i sprawnie. To nawet nie leżało obok tomów pisanych przez Van Hamme`a, a seria Thorgal oraz jej poboczne cykle rozsiadły się wygodnie jak kura na grzędzie, obok zwykłych frankofońskich czytadeł do fajnego poczytania w pociągu i zapomnienia. I właśnie dlatego, że spadły do takiej kategorii, ważne jest, iż ten konkretny odcinek jest pojedynczą historią. Czytasz, jest fajnie i po jakimś czasie zapominasz. Bo czytadła, które trzeba...

książek: 316
GrublukTheGrim | 2015-11-18
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 18 listopada 2015

Dość zgrabnie rozpisana i narysowana historia. Może trochę "kserograficzna", bo Piotruś Pan i Alinoe przypominają się co kilka kartek, ale na wolną godzinkę relaksu jak najbardziej może być. Ci, którzy nie kochają Thorgala nad życie mogą komiks sobie darować, reszta niech czyta i nie marudzi.

książek: 510
torne | 2015-11-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 29 listopada 2015

To chyba najlepszy tom tego cyklu. Spójna, całkiem interesująca historia opowiedziana konsekwentnie i w taki sposób, że chciało się ją czytać i czytać. Oczywiście wciąż jest sporo rzeczy, które można poprawić, ale dawno już cokolwiek opatrzone tytułem "Thorgal" nie sprawiło mi tyle przyjemności.

książek: 3363
Snoopy | 2015-11-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 listopada 2015

Dawno już nie było tak dobrego albumu w serii ze świata Thorgala. Oby tak dalej.

zobacz kolejne z 119 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd