Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ostatni dzień roku

Wydawnictwo: Muza
7,53 (343 ocen i 98 opinii) Zobacz oceny
10
52
9
52
8
78
7
83
6
39
5
22
4
3
3
9
2
2
1
3
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328701809
liczba stron
448
słowa kluczowe
kryminał, sensacja, obyczajowa
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Patricia

Monika zdaje się nie mieć żadnych problemów. Jest szczęśliwą mężatką, pracuje w bibliotece uniwersyteckiej i żyje pełnią życia. A jednak któregoś mroźnego dnia, w przeddzień Nowego Roku, wychodzi z mieszkania i przepada bez wieści. Życie jej młodszej siostry Magdy zamienia się w koszmar, na przemian karmi się nadzieją lub wątpi w to, że jeszcze Monikę zobaczy. Mijają pełne rozpaczliwych...

Monika zdaje się nie mieć żadnych problemów. Jest szczęśliwą mężatką, pracuje w bibliotece uniwersyteckiej i żyje pełnią życia. A jednak któregoś mroźnego dnia, w przeddzień Nowego Roku, wychodzi z mieszkania i przepada bez wieści. Życie jej młodszej siostry Magdy zamienia się w koszmar, na przemian karmi się nadzieją lub wątpi w to, że jeszcze Monikę zobaczy. Mijają pełne rozpaczliwych poszukiwań dni, tygodnie i miesiące. Rodzina zaginionej szuka jej wszędzie: w sektach, szemranych spelunach ze striptizem, za granicą. Zgłaszają się anonimowi życzliwi, których jedyną motywacją jest szansa na wyłudzenie paru groszy. Historią młodej mężatki, która przepadła bez śladu, zaczynają się interesować media. Przy okazji na jaw wychodzą skrzętnie dotąd ukrywane rodzinne tajemnice, a cały dotychczasowy, bezpieczny świat głównej bohaterki bezpowrotnie się rozpada. Magda dowiaduje się, że kilka miesięcy przed zaginięciem siostra usiłowała popełnić samobójstwo. Słyszy też od matki, że tato nie jest biologicznym ojcem Moniki. Dziewczyna stara się być podporą dla zrozpaczonych rodziców i pogrążonego w depresji szwagra, sama jednak kompletnie traci kontrolę nad własnym życiem. Rzuca studia, zrywa z chłopakiem i włóczy się po nocach, wikłając w przypadkowe znajomości z mężczyznami, jakby chciała się ukarać za to, że jej siostrę spotkał tak okrutny los. Mija rok i półtora. Pomimo pracy kilku detektywów, pomocy jasnowidzów i starań całej rodziny po dziewczynie wciąż nie ma śladu. Ale nadzieja umiera ostatnia, a w oczekiwaniu na cud zawsze jest cień nadziei.

 

źródło opisu: http://muza.com.pl/literatura/2159-ostatni-dzien-r...(?)

źródło okładki: https://www.facebook.com/wydawnictwo.muza.sa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 442
Qulturasłowa | 2015-10-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 października 2015

„Przyszłość jest co najmniej podwójnie indeterministyczna: z jednej strony niedookreślona przez to, co stanowi obszar realnej swobody decyzyjnej wielkich ugrupowań społecznych (…); z drugiej strony jest niedookreślona przez to, co wcale nie od nas zawisłe, zależy od nierozpoznanych jeszcze obiektywnych własności materialnego Kosmosu” – paradoksalnie, te słowa Stanisława Lema doskonale oddają losy tych, których bliscy zaginęli w niewyjaśnionych okolicznościach, dla których każdy dzień, niesie w sobie złudne nadzieje. Tymczasem, według raportów Najwyższej Izby Kontroli, ilość zaginięć od trzech lat stopniowo wzrasta, a w samej tylko Polsce rocznie ginie niemal dwadzieścia tysięcy osób. Dwa tysiące z nich nie odnajduje się nigdy, zaś ich dalsze losy pozostają zagadką, kładąc się cieniem na życiu ich bliskich. Ci bowiem każdego dnia zadają sobie te same pytania, każdego dnia liczą na cud, zaś puste miejsce przy ich świątecznym stole przestaje mieć tylko symboliczny wymiar.
Tragedia, jaką jest bez wątpienia nagłe zniknięcie osoby, miała miejsce w rodzinie Magdy, bohaterki wstrząsającej i niezwykle emocjonalnej powieści autorstwa Katarzyny Misiołek. Opublikowana nakładem Warszawskiego Wydawnictwa Literackiego książka „Ostatni dzień roku”, to budząca grozę, ale i skłaniająca do refleksji lektura, która może być doskonałym bodźcem do przewartościowania swojego życia i do zastanowienia się, co tak naprawdę w życiu się liczy. Okazuje się, że nie są to pieniądze czy piękne mieszkanie, ale relacje z bliskimi i świadomość, że nie dzieje im się krzywda, że są zdrowi i szczęśliwi.
Monika miała wszystko, o czym może marzyć każda młoda kobieta – satysfakcjonującą pracę w bibliotece uniwersyteckiej, kochającego męża, piękne mieszkanie i głowę pełną planów. Kiedy zatem, w ostatni dzień roku, tuż przed spotkaniem ze znajomymi i sylwestrową zabawa ginie w niewyjaśnionych okolicznościach, można podejrzewać, że albo jej życie nie było takie, jakie się wydawało, albo padła ofiarą zbrodni. I rzeczywiście – okazuje się, że kilka miesięcy temu Monika poroniła, ma za sobą również próbę samobójczą. Po wyjściu ze szpitala leczyła się jednak psychiatrycznie, regularnie zażywała leki, zatem nic nie wskazuje na to, żeby zaginiecie było celowe. Zresztą, czy ktoś może być tak okrutny, by pozostawić za sobą wszystko i wszystkich, by narazić ich na wieczną niepewność?
Znikniecie Moniki determinuje przyszłość jej bliskich, ale to na Magdę, młodszą siostrę zaginionej, ma największy wpływ. Zaczyna ona poddawać w wątpliwość wszystko, co do tej pory osiągnęła, a także swoje dalsze plany, dotyczące związku z Bartkiem, studiów czy kariery naukowej. Z każdym dniem, spędzonym na bezowocnych poszukiwaniach, Magda oddala się od partnera, sens traci uczęszczanie na zajęcia i nauka przedmiotów, które nie są w stanie zdefiniować i wyjaśnić ogromu ludzkich tragedii. Dziewczyna nie daje sobie prawa do odczuwania radości i spełnienia, zaś każdy krok wydaje się desperacką walką o utrzymanie się na powierzchni. Praca w księgarni, poniżej jej aspiracji zawodowych i oczekiwań, wynajęte mieszkanie w niebezpiecznej dzielnicy, przygodny seks z poznanym w klubie starszym mężczyzną – to wszystko autodestrukcyjne działania, wynikające z utraty bezpieczeństwa. Jak bowiem można czuć się bezpiecznym, kiedy własna siostra znika bez śladu?
„Ostatni dzień w roku” to zapis prawdziwego dramatu, który niszczy pojedynczych członków rodziny, który prowokuje do rozmaitych, nie zawsze logicznych działań. Ojciec Moniki i Magdy zamyka się w sobie, zaś matka znajduje ukojenie w podróżach do specjalistów rzekomo pomagających odnaleźć zaginionych ludzi. Co więcej, kobieta zdecydowała się udzielić kilku wywiadów, a w perspektywie ma wydanie książki o Monice i swoich emocjach po jej utracie. Z kolei mąż Moniki, przeżywszy początkową fazę pretensji i niezrozumienia, łatwo daje się pocieszać równie samotnym sąsiadkom, a ostatecznie decyduje się sprzedać wspólne mieszkanie i rozpocząć nowe życie. Znikniecie Moniki rozdzieliło ich, zbudowało pomiędzy nimi mur, mimo ich wszyscy równie mocno cierpią, każde z nich wyraża to w inny sposób.

(...)
Pełna treść recenzji umieszczona na stronie: http://qulturaslowa.blogspot.com/2015/10/katarzyna-misioek-ostatni-dzien-roku.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Miasto glin

Dobra książka, choć rozwiązanie zagadki moim zdaniem nastąpiło zbyt gwałtownie. Więcej tu dialogów o życiu i opisu tego jak młode policjantki odnajduj...

zgłoś błąd zgłoś błąd