Pojedynek

Tłumaczenie: Joanna Wasilewska
Cykl: Niezwyciężona (tom 1)
Wydawnictwo: Feeria Young
7,69 (670 ocen i 147 opinii) Zobacz oceny
10
76
9
117
8
191
7
170
6
72
5
24
4
13
3
5
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Winner's Curse
data wydania
ISBN
9788372295200
liczba stron
380
język
polski
dodała
Sophie

Nigdy nie mieli być razem. 17-letnia Kestrel, córka generała, prowadzi ekstrawaganckie życie i cieszy się wieloma przywilejami. Arin nie ma nic poza koszulą na grzbiecie. Kestrel jednak, pod wpływem impulsu, podejmuje decyzję, która nieodwołalnie związuje ich ze sobą. Chociaż oboje próbują z tym walczyć, nie mogą nic poradzić na to, że rodzi się między nimi miłość. W imię bycia razem muszą...

Nigdy nie mieli być razem. 17-letnia Kestrel, córka generała, prowadzi ekstrawaganckie życie i cieszy się wieloma przywilejami. Arin nie ma nic poza koszulą na grzbiecie. Kestrel jednak, pod wpływem impulsu, podejmuje decyzję, która nieodwołalnie związuje ich ze sobą. Chociaż oboje próbują z tym walczyć, nie mogą nic poradzić na to, że rodzi się między nimi miłość. W imię bycia razem muszą zdradzić swoich ludzi… a w imię lojalności krajowi muszą zdradzić siebie nawzajem.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Feeria Young, 2015

źródło okładki: http://wydawnictwofeeria.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 164
Mariposa | 2015-11-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 24 listopada 2015

Słyszeliście kiedyś o przekleństwie zwycięzcy? Polega ono na tym, że człowiek obezwładniony przymusem wygrywania często płaci za swoją zdobycz o wiele więcej niż w rzeczywistości jest ona warta. Takie zwycięstwo okazuje się więc w pewnym sensie również przegraną. Kestrel, główna bohaterka serii „Niezwyciężona”, boryka się właśnie z takim przekleństwem. Przypadek sprawia, że trafia ona na targ niewolników, akurat w momencie, kiedy licytowany jest niewiele starszy od niej Herrańczyk. Wystarczy rzut oka by stwierdzić, że chłopaka nie da się łatwo ujarzmić i choć posiada on kilka przydatnych umiejętności, buntownicza natura nie przysparza mu licytatorów. Kestrel jednak widzi w nim coś więcej, coś czego na razie nie jest w stanie nazwać, ale wie, że przysporzy jej to problemów. Nie mając pewności dlaczego tak postępuje, kupuje chłopaka, w dodatku za bardzo wysoką kwotę. Najwyższą cenę, zapłaci jednak za ten czyn jej własne serce, bo choć dziewczyna jeszcze o tym nie wie, jej życie właśnie zmieniło się bezpowrotnie.
„Pięćdziesiąt zworników wydanych na śpiewaka, który nie chciał śpiewać, przyjaciela, który nie był jej przyjacielem, na kogoś, kto choć w świetle prawa należał do niej, nigdy nie będzie jej.”
Nietrudno się domyślić, że między Kestrel, a jej niewolnikiem Arinem coś zacznie się dziać. To „coś” zacznie się od niechęci, by stopniowo przerodzić się w fascynację i być może uczucie. Byłam niemal pewna, że autorka uczyni wątek romansowy epicentrum całej powieści, tymczasem miałam rację jedynie częściowo. Romans okazał się szalenie niesatysfakcjonujący biorąc pod uwagę, jak długo autorka trzymała bohaterów w ryzach i jakie zafundowała im zakończenie.

Uczucia okazują się kluczowe dla całej powieści, choć jej nie dominują. Autorka splata niczym warkocz wiele różnych wątków. Mamy tu salonowe intrygi, dworskie pojedynki, wytworne bale, ale także elementy historii wykreowanego przez autorkę świata i całkiem duży epizod polityczny. Ciężko było jednak wyczuć, co tak naprawdę dominuje w powieści, zaryzykuję nawet stwierdzenie, że autorka nie wykorzystała żadnego z wątków całkowicie i zostawiła mnie z wrażeniem sporego niedosytu, którego jedyny plus to ogromne pragnienie poznania drugiego tomu w jak najszybszym tempie.
„Gdyby jej serce naprawdę było pergaminem, mógłby je spalić, a prochy rozrzucić. Wszystkie zapisane na nim sekrety obróciłyby się w pył i nikt by się o nich nie dowiedział.”
Gdybym mogła zdecydować, który z wątków należało by rozwinąć bardziej, bez wahania wybrałabym kreację świata, jego historię i rządzące nim prawa. Świat, który stworzyła Marie Rutkoski miał olbrzymi potencjał i szalenie mnie zafascynował. Niestety autorka podążyła łatwą ścieżką, którą ku mojemu rozczarowaniu wybiera większość autorów i opisała zasady rządzące światem bardzo zdawkowo. Również wątek „przekleństwa zwycięzcy”, który jest jednocześnie tytułem oryginalnego wydania, wydał mi się jakby niekompletny. Poza licytacją niewolnika i sporadycznymi partyjkami w kły i żądła (tradycyjna gra valorian, czyli rodaków Kestrel), kiedy to ujawniał się w naszej bohaterce pociąg do hazardu, nie dostrzegłam zbyt wiele momentów owego przekleństwa. Dopiero zakończenie uzmysłowiło mi jaki był zamysł autorki. Skro już jesteśmy przy zakończeniu muszę Was ostrzec, że będziecie mieli ochotę udusić panią Rutkoski za to, co zrobiła swoim bohaterom. Ja wprost kipię ze wściekłości i mam nadzieję, że autorka będzie potrafiła w kolejnych tomach jakoś wybrnąć z bałaganu, którego narobiła.

O CZYM? „Pojedynek” to klasyczna fantastyka bez magii w wydaniu dla nastoletniego czytelnika. Po tak zachwalanej powieści spodziewałam się odrobinę więcej, nie da się jednak zaprzeczyć, że spędziłam z nią kilka fascynujących godzin, których absolutnie nie żałuję. To czego z pewnością w powieści nie zabrakło, to emocje, które miotały mną niczym zielony sztorm zagubioną łodzią i wypełniały swą intensywnością wszelkie luki i niedociągnięcia w fabule. Kolejnych tomów będę wyczekiwać niecierpliwie i liczę na jeszcze więcej dramatycznych zwrotów akcji i przyspieszających tętno scen.

http://beauty-little-moment.blogspot.com/2015/11/pojedynek-marie-rutkoski.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Skarżyłem się grobowi...

Po wielu przeczytanych przeze mnie książkach z "tymi" tematami ta jest arcydziełem. Krótko,dosadnie i na temat. Bardzo mi się podobała. Po...

zgłoś błąd zgłoś błąd