Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zbrojni

Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Cykl: Świat Dysku (tom 15)
Wydawnictwo: Prószyński Media
8,02 (52 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
11
8
17
7
10
6
7
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Men At Arms
data wydania
ISBN
9788380690929
liczba stron
398
język
polski
dodał
Yonkou

Inne wydania

Zostań prawdziwym mężczyzną w Straży! Straż Miejska potrzebuje ludzi!" Ale ci, których naprawdę dostaje, to m.in. kapral Marchewa (formalnie krasnolud), młodszy funkcjonariusz Cuddy (naprawdę krasnolud), młodszy funkcjonariusz Detrytus (troll), młodsza funkcjonariusz Angua (kobieta... na ogół) i kapral Nobbs (wykluczony z rasy ludzkiej za faule). Przyda im się każda pomoc. Bo zło unosi się w...

Zostań prawdziwym mężczyzną w Straży! Straż Miejska potrzebuje ludzi!" Ale ci, których naprawdę dostaje, to m.in. kapral Marchewa (formalnie krasnolud), młodszy funkcjonariusz Cuddy (naprawdę krasnolud), młodszy funkcjonariusz Detrytus (troll), młodsza funkcjonariusz Angua (kobieta... na ogół) i kapral Nobbs (wykluczony z rasy ludzkiej za faule). Przyda im się każda pomoc. Bo zło unosi się w powietrzu, mord czai za progiem, a coś bardzo paskudnego na ulicach. Dobrze by było, gdyby wszystko udało się załatwić do południa, ponieważ wtedy właśnie kapitan Vimes oficjalnie przechodzi w stan spoczynku, oddaje odznakę i się żeni. A że wszystko to dzieje się w Ankh-Morpork, wiele rzeczy może się wydarzyć w samo południe.

 

źródło opisu: okładka

źródło okładki: http://3.bp.blogspot.com/-EqLWUtHRncU/Ve2VNfOcCnI/...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 482
ampH | 2015-11-15
Przeczytana: 15 listopada 2015

Terry Pratchett jest autorem kilkudziesięciu książek, z czego większość z nich dotyczy fikcyjnego Świata Dysku. "Zbrojni" to drugi tom z cyklu o Straży Miejskiej Ankh-Morpork, a zarazem piętnastym w kolejności powstania. W założeniu każda powieść Pratchetta ma na celu skarykaturowanie i wyśmianie jakiejś konkretnej rzeczy, cechy, gatunku literackiego lub motywu. W tym przypadku jest to motyw seryjnych zabójców oraz kryminału, który bazuje na tym motywie. Jak to wyszło? Najlepiej by było, gdybyście przekonali się sami, bo warto!

Straż Miejska Ankh-Morpork pracuje pełną parą. W ramach dodatkowego naboru związanego z walką z dyskryminacją mniejszości gatunkowych, do służby przyjęto trzy nowe stworzenia. Formacja musi zmierzyć się z kolejnym przewrotem monarchistycznym, w którym udział bierze bezwzględny, seryjny zabójca. Wszystkie poszlaki prowadzą do ślepej uliczki. Czy funkcjonariusze staną na wysokości zadania i uda im się złapać siejącego postrach złoczyńcę?

Jest to kolejna, świetnie skonstruowana parodia w wykonaniu Pratchetta. Do tej pory miałem przyjemność spotykać się głównie z wyśmiewaniem gatunku fantasy (zresztą jednego z moich ulubionych i pierwszych, z którym miałem do czynienia), jednak jak widać autor nie ma problemu również z innymi. Występują tutaj wszystkie charakterystyczne cechy kryminału z seryjnym zabójcą - oczywiście seryjny zabójca, pieruńsko mądry detektyw, który z niczego stworzy dowód, trochę trupów i motyw paranoiczny. Nawet akcja jest prowadzona w stylu kryminału! W pewnym momencie aż zacząłem się zastanawiać co ten Pratchett robi, czemu tak nagle ta książka jest taka niepratchettowa. Nawet nie zauważyłem, kiedy przeszedł na styl kryminałów, zachowując oczywiście klasyczną dla niego i jego powieści ze Świata Dysku warstwę humorystyczną.

"- Dziękuję ci, Blenkin. Możesz sprzątnąć ze stołu.
- Tak, panie Edwardzie.
- Gdzie się podział honor, Blenkin?
- Nie wiem, proszę pana. Ja go nie brałem."

Mimo bardzo satyrycznego podejścia, fan kryminałów nie zrazi się do tej książki - wręcz przeciwnie. Sam lubię bardzo przeczytać dobry kryminał lub thriller i wiem doskonale jak często wiele motywów jest powielanych. Oczywiście są inne ze względu na różne sprawy, odmienny styl prowadzenia całej historii oraz ze względu na wiele innych czynników. Mimo wszystko praktycznie zawsze znajdą się bohaterowie, którzy są ekspertami od wszystkiego (często nagle ujawniając niespotykane umiejętności lub odnajdując światowej sławy eksperta w danej dziedzinie). Zawsze przez 3/4 książki prowadzone są poszukiwania, które dążą do nicości. Prawie zawsze ktoś wpada nagle na genialny pomysł, którym się nie dzieli z innymi i odgrywa samotnego bohatera. Oczywiście późnej trzeba go ratować. To wszystko oraz wiele innych schematów Pratchett zawarł w "Zbrojnych".

W powieści rzecz jasna możemy nacieszyć się charakterystycznym dla autora poczuciem humoru - czasem dość niskim lub prymitywnym, a za chwilę wykorzystującym naprawdę górnolotne metafory. W połączeniu z - teoretycznie - poważną sprawą kryminalną tworzy to niesamowite połączenie, które zapewni mnóstwo dobrej zabawy. Aż się nie chce odrywać od książki. Zdecydowanie lepsza pozycja niż "Straż! Straż!", co do której miałem małe wątpliwości.

Żeby było śmieszniej, "Zbrojni" nie posiadają aż tak dużej liczby spraw wyjaśnionych w poprzednich tomach całego cyklu. Jedynie problemem może stać się geneza całej Straży Miejskiej Ankh-Morpork, która zawarta jest w pierwszej części cyklu o strażnikach, ale w sumie można śmiało przeczytać. "Zbrojni" są jakby całkowicie osobną, autonomiczną powieścią, która się głównie skupia wokół kwestii seryjnego zabójcy. Pojawiają się co prawda nawet nawiązania do "Straż! Straż!", ale są w sumie po części wyjaśnione na bieżąco. W każdym razie można się połapać!

Cóż mi pozostaje dopowiedzieć. Jeśli ktoś nie czytał jeszcze Pratchetta, niech koniecznie to nadrobi. :)

http://zpiorem.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kicia robi dym

RÓŻOWE LANDRYNKI This bed is on fire with passionate love The neighbours complain about the noises above But she only comes when she's on t...

zgłoś błąd zgłoś błąd