Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Idę tam gdzie idę. Autobiografia

Wydawnictwo: Kosmos Kosmos
7,06 (328 ocen i 57 opinii) Zobacz oceny
10
12
9
22
8
77
7
117
6
80
5
12
4
3
3
3
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788394214005
liczba stron
432
język
polski
dodał
Omnikoron

„Zawsze sobie mówiłem, że pewne historie pozwolę opublikować dopiero po mojej śmierci, ale niekoniecznie muszę się tego trzymać". Na scenie nieprzerwanie od 36 lat. Z Kultem, KNŻ i jako Kazik stworzył utwory, które weszły do kanonu polskiej piosenki odmieniając go raz na zawsze. W swej autobiografii „Idę tam, gdzie idę” daleki jest od powagi instytucji narodowej kultury. Oto Kazimierz...

„Zawsze sobie mówiłem, że pewne historie pozwolę opublikować dopiero po mojej śmierci, ale niekoniecznie muszę się tego trzymać". Na scenie nieprzerwanie od 36 lat. Z Kultem, KNŻ i jako Kazik stworzył utwory, które weszły do kanonu polskiej piosenki odmieniając go raz na zawsze.

W swej autobiografii „Idę tam, gdzie idę” daleki jest od powagi instytucji narodowej kultury. Oto Kazimierz Staszewski jakiego nie znacie. Odkrywa swe słabości i wybryki. Mówi o używkach, kulisach branży muzycznej i o pustce. Wszystko co słyszeliście od niego o miłości, przyjaźni, religii, polityce, zwątpieniu i nadziei, tu nabiera krwi, ciała i humoru.

Dostajemy historię życia codziennego i niecodziennego w Polsce ostatniego półwiecza. Dzieciństwo w śródmieściu PRL'owskiej Warszawy. Stan Wojenny widziany oczami punków i Świadków Jehowy. Drapieżny czas transformacji, równie niebezpieczny, co inspirujący. Internetowe jatki i polityczne podziały nowego wieku. Ale też cienie wojny i komunizmu, a także współczesny, walący się świat New Jersey i Teneryfy.

Rzecz opowiedziana z perspektywy równie odrębnej, jak jej bohater, a równocześnie traktująca o doświadczeniu całych generacji równie uniwersalnie, jak jego piosenki.

 

źródło opisu: http://www.empik.com/ide-tam-gdzie-ide-autobiograf...(?)

źródło okładki: http://www.empik.com/ide-tam-gdzie-ide-autobiograf...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 293
Samson Miodek | 2015-11-05
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 05 listopada 2015

Jak to jest, gdy wchodzisz w moją głowę?

"Jest czwarta w nocy piszę przez chwilę, to co mi się we łbie ułożyło..." ;)
Kazik Staszewski i długo, długo nic, "spotykam" go rok w rok, w Londynie gdy gra koncert, nigdy nie zamieniłem z mim słowa, a traktuję go jak część rodziny, on mnie wychował jak ojciec, powiedział mi tyle o życiu, śni mi się często jak rozmawiamy o filmach czy sporcie, tak po prostu, jednym z moich marzeń byłoby się z nim spotkać.
Gdy byłem młody słuchałem na okrągło zespołów Kult, KNŻ, T.Love, Piersi, Dezerter... Ale dzisiaj T.Love i Piersi wzbudzają u mnie jakiś niesmak, niektórych piosenek nie da się słuchać, a szeroko pojęty Kazik katowany przeze mnie od lat 22 nie stracił na niczym, dla mnie to fenomen! A płyty Spokojnie, Oddalenie i moja ukochana Las Machinas de la Muerte, są jak książki Dostojewskiego, Mistrz i Małgorzata, czy Władca Pierścieni, czyli absolutny top!:)
Więc zrozumiałe było że książkę wciągnę nosem, gdy tylko się pojawi, czytało się naprawdę przyjemnie, ale myślę że ta autobiografia spodoba się bardziej tym którzy nie "liznęli" jeszcze Kazika, mam na półce jego "Niepiosenki" i Kult Biała Księga, i wydaje mi się (wiem) że większość tego co mówi w nich Kazelot jest w autobiografii, duża w tym wina rozmówcy Rafała Księżyka, bo gdy jest mowa o czymś interesującym nie drąży tematu, między innymi: Spotkanie z Kusturicą, Breaking Bad, futbol, często pyta, czy śpiewając to, miałeś na myśli sytuację tę czy tamtą, już myślałem że padnie pytanie: "Kazik w piosence Las Machinas de la muerte śpiewasz: ...kolonia karna, osobowość autorytarna... CZY TO O BANANIE? ;)
Mając godzinę wymyśliłbym szereg ciekawszych pytań, niż niektóre z Wywiadu-rzeki, przynajmniej tak sądzę ;)
Myślę że książka przede wszystkim dla tych, którzy dopiero Kazika poznają. Mimo wszystko polecam.
ps.(wydawnictwo się nie popisało, mnóstwo literówek!)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Krew

Nie jest to najbardziej zachwycająca, zaskakująca książka jaką czytałam w podobnej tematyce, całkiem przeciętna.

zgłoś błąd zgłoś błąd