Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

KOLIA

Tłumaczenie: David Scott Hamilton
Wydawnictwo:
1 (1 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
0
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
KOLIA
data wydania
ISBN
9781770892194
liczba stron
215
kategoria
Literatura piękna
język
angielski

Winner of the Governor General's Literary Award, Winner of Quebec's "Canada Reads"
"A storyteller is born. Someone to follow as far as Russia"

 

źródło opisu: House of Anansi Press

Brak materiałów.
książek: 1643
Wojciech Gołębiewski | 2015-09-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 września 2015

Leblanc (ur. 1980 r., w Montrealu) zadebiutował "Kolią" ( w Quebec pt "L'homme blanc") w 2010 r (ang. wyd. 2013) i zdobył: the Governor General's Literary Award for French Fiction, Quebec's "Canada Reads" competition, oraz the Grand prix du livre de Montreal . Był także nominowany do nagrody Grand Prix magazynu Elle.
Przede wszystkim wkurza mnie tytuł, bo to nie chodzi o naszyjnik, a o imię Kola od Mikołaja. Na okładce czytam słowa:
"Leblanc opowiada nam, niemożliwą do zapomnienia, historię nieprzemijalnej przyjaźni, cierpienia i ostatecznie - przetrwania".
Bohater, którego wbrew tytułowi, będę nazywał Kolą, urodził się w 1937 roku we wschodniosyberyjskim gułagu. Od małego głoduje i kradnie, aż do momentu, gdy pod swoje skrzydła bierze go szwajcarski „zek” (współwięzień) Iosif. Nie wiemy, jak przeżył 10 lat, teraz w warunkach obozowych edukuje się. Iosif uczy go nie tylko czytać i pisać, ale także matematyki i francuskiego. Trwa to krótko bo od 1947 r.,, a kończy się na długo przed śmiercią Stalina (1953), kiedy to Iosif „znika”. Na mocy amnestii w 1953 roku Kola zostaje zwolniony z gułagu i skierowany do Chabarowska,gdzie po pół roku dostaje dokument upoważniający go do podróży po całym ZSRR (!!!!!). Autor zapomniał, że Kola jest nieletni i ma 16 lat!!). Wsiada sobie w pociąg i jedzie 3000 km do Moskwy. Urodzony i wychowany w tajdze, ma genialne zdolności adaptacyjne i po chwili rozbija się moskiewskim metrem podziwiając zdobne marmury. Pracę podejmuje w moskiewskich ściekach i dalej bla, bla...bla..
Autor nie czytał ani Sołżenicyna, ani Applebaum, nie mówiąc o naszym Domino; a jeśli czytał, to nic nie zrozumiał. Kanadyjski MŁOKOS porywa się na temat tabu, nie mając absolutnie żadnego wyczucia tematu czy też zdolności zrozumienia tej, egzotycznej dla niego, aury, w której przyszło żyć plemieniu o nazwie homo sovieticus.
Dochodzą mnie wieści o zamiarze publikacji tej chały w języku polskim. Niepotrzebny trud!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wilki

Jeśli lubisz lekkie książki, odkrywające przyrodnicze sekrety, o których większość ludzi nie wie, bardzo spodoba Ci się ta książka. Jednak nie jest to...

zgłoś błąd zgłoś błąd