Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wszystkie jasne miejsca

Tłumaczenie: Donata Olejnik
Seria: Myślnik
Wydawnictwo: Bukowy Las
8,31 (1464 ocen i 236 opinii) Zobacz oceny
10
406
9
320
8
341
7
233
6
94
5
44
4
14
3
10
2
2
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
All the Bright Places
data wydania
ISBN
9788364481710
liczba stron
424
język
polski
dodała
Sherry

Theodore jest zafascynowany śmiercią. Codziennie rozmyśla nad sposobami, w jakie mógłby pozbawić się życia, a jednocześnie nieustannie szuka – znajdując – czegoś, co pozwoliłoby mu pozostać na tym świecie. Violet żyje przyszłością i odlicza dni do zakończenia szkoły. Marzy o ucieczce od małego miasteczka w Indianie i niemijającej rozpaczy po śmierci siostry. Kiedy Finch i Violet spotykają się...

Theodore jest zafascynowany śmiercią. Codziennie rozmyśla nad sposobami, w jakie mógłby pozbawić się życia, a jednocześnie nieustannie szuka – znajdując – czegoś, co pozwoliłoby mu pozostać na tym świecie. Violet żyje przyszłością i odlicza dni do zakończenia szkoły. Marzy o ucieczce od małego miasteczka w Indianie i niemijającej rozpaczy po śmierci siostry.
Kiedy Finch i Violet spotykają się na szczycie szkolnej wieży – sześć pięter nad ziemią – nie do końca wiadomo, kto komu ratuje życie. A gdy ta zaskakująca para zaczyna pracować razem nad projektem geograficznym, by odkryć "cuda" Indiany, ruszają – jak to określa Finch – tam, gdzie poprowadzi ich droga: w miejsca maleńkie, dziwaczne, piękne, brzydkie i zaskakujące. Zupełnie jak życie.
Wkrótce tylko przy Violet Finch może być sobą – śmiałym, zabawnym chłopakiem, który, jak się okazuje, wcale nie jest takim wariatem, za jakiego go uważają. I tylko przy Finchu Violet zapomina o odliczaniu dni, a zaczyna je przeżywać. Jednak w miarę jak świat Violet się rozrasta, świat Fincha zaczyna się gwałtownie kurczyć.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Bukowy Las, 2015

źródło okładki: http://bukowylas.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 276
Brekker | 2016-03-30
Przeczytana: 30 marca 2016

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Kiedy Finch i Violet spotykają się na szczycie szkolnej wieży – sześć pięter nad ziemią – nie do końca wiadomo, kto komu ratuje życie. A gdy ta zaskakująca para zaczyna pracować razem nad projektem geograficznym, by odkryć „cuda” Indiany, ruszają – jak to określa Finch – tam, gdzie poprowadzi ich droga: w miejsca maleńkie, dziwaczne, piękne, brzydkie i zaskakujące. Zupełnie jak życie.
Wkrótce tylko przy Violet Finch może być sobą – śmiałym, zabawnym chłopakiem, który, jak się okazuje, wcale nie jest takim wariatem, za jakiego go uważają. I tylko przy Finchu Violet zapomina o odliczaniu dni, a zaczyna je przeżywać. Jednak w miarę jak świat Violet się rozrasta, świat Fincha zaczyna się gwałtownie kurczyć.

Na początku nie miałam pisać tej recenzji, ale po namyśle stwierdziłam,że jednak to zrobię. Możecie mnie znienawidzić i z góry przepraszam jeśli kogoś urażę, ale najzwyczajniej w świecie ta książka w ogóle mi się nie spodobała.

Pierwsza rzecz, która nie spodobała mi się w tej książce to bohaterowie. Ani trochę nie zżyłam się z Finchem, a tym bardziej nie polubiłam Violet. Finch był tak dziwnie stworzoną postacią, że momentami myślałam sobie "przebrnę przez ten rozdział, i szybko dojdę do narracji Violet". Nie chodzi o jego chorobę, po prostu o jego charakter, sposób bycia, o jego zachowanie. Co do Violet... bardzo denerwowało mnie jej prostackie zachowanie oraz niezdecydowane i ciągle zmienne zachowanie. Dla przykładu: w jednej sekundzie Violet myśli "kocham Finch'a" a ułamek sekundy później "jeśli mnie pocałuje, to go uderzę".Lub inny przykład: "Nie cierpię okoliczności łagodzących", dwie sekundy później "Jestem taka biedna, bo rok temu zmarła mi siostra, dlatego nie powinnam robić tego zadania domowego...". Zdecyduj się na coś! Po za tym, momentami Violet zachowywała się po prostu jak lalka, gwiazdeczka...

Nie wiem czy warto w ogóle wspominać o postaciach drugoplanowych. Rodzina Finch'a (w tym DOROSŁA matka) w ogóle nie przejmuje się faktem, że ten wyjechał i nie wraca od dwóch miesięcy. To przecież takie normalne. Charlie i Brenda nie są zresztą lepsi, czy oni w ogóle zauważyli, że Fincha nie ma? Natomiast rodzice Violet, mają z kolei rozdwojenie jaźni. W jednej sekundzie martwią się o nią, że nie spędza już tak czasu z przyjaciółmi, a w drugiej prawią kazania, że jest nieodpowiedzialna i za dużo się bawi.

A skoro przy dorosłych jesteśmy, jaki to świat, w którym bohater, u którego wykryto chorobę psychiczną jest totalnie lekceważony przez dorosłych? Chłopak, który próbował popełnić samobójstwo, ma spotkania z psychologiem. Jedyne co zrobił ten psycholog, to nagrał się na pocztę jego matce. I tyle. Bo przecież właśnie tak zachowałby się nauczyciel w rzeczywistości.

Największy problem miałam jednak nie z bohaterami, a z treścią i przesłaniem książki. Wybaczcie, ale dopiero po przeczytaniu całej książki (łącznie z dopiskami "od autorki") zrozumiałam o czym ona MIAŁA być. I najlepsze jest to, że przez prawie 300 stron myślałam, że autorka chce się skupić na czymś zupełnie innym. A akcja potoczy się w innym kierunku. Nie wiem czy to plus czy minus.

Wiem, że książka w ogóle na mnie nie wpłynęła. Oczywiście w odpowiednim momencie zakręciła mi się łezka w oku, ale miałam wrażenie, że historia opisana w książce nijak ma się do przesłania i zakończenia w niej zawartego. To tak jakby w trakcie pisania autorka stwierdziła. "Hmm... a może jednak zrobimy coś innego, i zamiast szczęśliwej, ciekawej historyjki, zrobimy historię z życia wziętą, brutalną, twardą i bolesną?".

Przepraszam, ale ja tego nie kupiłam. Może to po prostu nie jest książka dla mnie. Może gdybym znalazła się w innej sytuacji zamiast mieszanki różnych książek i autorów (w tym John Green...) zauważyłabym w tej książce coś wartościowego. Ale nie potrafię tego zrobić, ponieważ "Wszystkie Jasne Miejsca" w ogóle mnie nie dotknęły, i jeżeli zapamiętam tę książkę to raczej w negatywny sposób.
Dziękuję, za dobrnięcie do tego momentu, ale niestety nie zmienię zdania i nie polecę nikomu tej książki ;)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kupa kultury. Przewodnik inteligenta

Bugajski o upadku kultury i hołdowaniu najprostszym rozrywkom. Czyta się świetnie, jak powieść. Naprawdę warto przeczytać.

zgłoś błąd zgłoś błąd