Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Sześć dni w Leningradzie

Tłumaczenie: Katarzyna Malita
Wydawnictwo: Świat Książki
6,71 (160 ocen i 27 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
11
8
27
7
46
6
36
5
18
4
6
3
4
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Six Days in Leningrad
data wydania
ISBN
9788379438891
liczba stron
352
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Nieopowiedziana dotąd historia podróży, która dała początek uwielbianej przez miliony czytelniczek trylogii. Równie emocjonująca i chwytająca za serce jak dzieje Tatiany i Aleksandra. Paullina Simons urodziła się w Leningradzie, ale w 1973 roku jako dziesięcioletnia dziewczynka wyjechała wraz z rodziną ze Związku Radzieckiego; jak jej się wydawało, na zawsze. W 1998 roku wróciła jednak,...

Nieopowiedziana dotąd historia podróży, która dała początek uwielbianej przez miliony czytelniczek trylogii. Równie emocjonująca i chwytająca za serce jak dzieje Tatiany i Aleksandra.

Paullina Simons urodziła się w Leningradzie, ale w 1973 roku jako dziesięcioletnia dziewczynka wyjechała wraz z rodziną ze Związku Radzieckiego; jak jej się wydawało, na zawsze. W 1998 roku wróciła jednak, żeby zbierać materiały do powieści "Jeździec miedziany". Podczas sześciu dni pobytu w Petersburgu towarzyszył jej ojciec, Jurij Handler, szef sekcji rosyjskiej Radia Wolna Europa. Dla obojga była to przede wszystkim podróż sentymentalna: powrót do dawnych, dobrze znanych miejsc i spotkania z przyjaciółmi. W rodzinnym mieście Paullina uświadomiła sobie, że tak naprawdę Leningrad będzie nosić w sobie do końca życia, bo choć w młodości rozpaczliwie starała się zostać Amerykanką, jej dusza pozostała boleśnie rosyjska.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 314
Gostia | 2015-12-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 grudnia 2015

No więc co tu napisać ehh.. Najpierw przeczytałam trylogie leningradzką a potem sięgnęłam po tą książkę Paulliny Simons. "Jeździec miedziany" to wspaniała historia a w "Sześciu dniach w Leningradzie" poznajemy okoliczności zbierania materiałów do tej powieści. Jest to równocześnie podróż sentymentalna dla autorki. Wraca bowiem do Sankt Petersburga 25 lat po tym jak z rodzicami opuściła to miasto. No i jedyny mój zarzut jest taki: autorka jest wyraźnie wstrząśnięta tym co widzi. Dziwne to, bo spędziła w komunistycznym kraju 10 lat a potem miała przez resztę życia przy sobie radzieckich rodziców i dziadków. Tymczasem autorka opisuje Rosję 8 lat po upadku komunizmu więc albo to celowy zabieg by książka była bardziej dramatyczna albo faktycznie przez 25 lat w Ameryce odwykła od tej rzeczywistości i dlatego tak ją ona szokowała. Cóż, tak się składa, że w latach 80 byłam w Petersburgu i jakoś nie przypominam sobie ciągłego poszukiwania toalet. Chyba, że dla mnie wychowanej w stanie wojennym w Polsce nie było tam nic szokującego:) Jeszcze kwestia tytułu. Miasto nazywa się od 1991 Sankt Petersburg. Dla autorki jest jednak Leningradem. To też nawiązanie do jej dzieciństwa w tym mieście. Jakby czas się zatrzymał. Więc sama nie wiem już do końca, czy ta podróż sentymentalna została tak przedstawiona celowo gdzie nie pamięta się, że Rosja to stan umysłu i homo sovieticus nigdy nie umarł, czy autorka faktycznie w dorosłym życiu spojrzała na komunizm dojrzale bo jednak takie miałam odczucie po "Jeźdźcu miedzianym". Bardzo warto przeczytać ale najpierw "Jeździec miedziany"!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Gniew

Właśnie skończyłem trylogię i to kres przygód prokuratora Teodora Szackiego.Biorąc pod uwagę poziom trylogii kryminalnej żałuję,że to już koniec.Ostat...

zgłoś błąd zgłoś błąd