Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Tysiąc

Cykl: Marta Witecka (tom 1)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
6,93 (201 ocen i 54 opinie) Zobacz oceny
10
17
9
19
8
36
7
51
6
47
5
16
4
5
3
5
2
4
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380691452
liczba stron
464
słowa kluczowe
Literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

W wyniku nieszczęśliwego zbiegu okoliczności Marta Witecka zatrzymuje się w nieznanym miasteczku. Postanawia wykorzystać sytuację, by zwiedzić okolice i wreszcie znaleźć mocny reporterski temat, który przyniesie upragniony sukces zawodowy. Mieszkańcy w uprzejmy, acz zdecydowany sposób próbują pozbyć się gościa. Dziennikarka czuje, że właśnie dlatego warto zostać i opisać to miejsce....

W wyniku nieszczęśliwego zbiegu okoliczności Marta Witecka zatrzymuje się w nieznanym miasteczku. Postanawia wykorzystać sytuację, by zwiedzić okolice i wreszcie znaleźć mocny reporterski temat, który przyniesie upragniony sukces zawodowy.
Mieszkańcy w uprzejmy, acz zdecydowany sposób próbują pozbyć się gościa. Dziennikarka czuje, że właśnie dlatego warto zostać i opisać to miejsce.
Dowiaduje się o klątwie. W miasteczku może mieszkać nie więcej niż tysiąc osób. Następstwa przekroczenia tej liczby są przerażające.
Marta zaczyna coraz sprawniej funkcjonować w przedziwnym, odwróconym systemie tej społeczności, w której pogrzeby to wesołe uroczystości, bo zwalnia się miejsce, a związek gejów jest powszechnie akceptowany, bo nie będą mieli dzieci. Poznaje mieszkańców, konsekwencje łamania zasad, historie ofiar klątwy i coraz bardziej zaskakujące motywy postępowania tuziemców.
Tymczasem dochodzi do kolejnego wypadku. W nocy na ulicy zostaje znalezione zmasakrowane ciało nauczycielki. Miasteczko nie szuka winnych, wszyscy cieszą się, że klątwa znowu nie dopadła nikogo z nich.
Dowody i fakty wskazują, że w może tu działać seryjny morderca, jednak zebrane dane i opowieści ludzi sprawiają, że Marta również powoli zaczyna wierzyć w istnienie anatemy.
Co tak naprawdę dzieję się w MILLE?

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1293
Pinko1700 | 2015-11-12
Na półkach: Przeczytane, 2015, Posiadam

To miał być kolejny reportaż, kolejny schodek do utrzymania dziennikarskiego stołka. Marta Witecka wsiadła w samochód, chcąc dostać się do wskazanej przez naczelnego miejscowości. Ale Los spłatał jej figla, psując maszynę w małej mieścinie, dawniej zwanej Mille, obecnie przerobionej na Miłe. Jednak wbrew sympatycznemu mianu miejscowi nie są zachwyceni obecnością Obcej- każdy kolejny dzień przybliżał ich do tragedii.
Czy to możliwe, by klątwa sprzed kilkudziesięciu lat naprawdę istniała... ?

Zanim przekopałam się przez kupkę książek do przeczytania i natrafiłam na Tysiąc, większość z Was, kochani, już miało tę pozycję za sobą. Przyznam, że na widok tylu pozytywnych recenzji aż zacierałam ręce z uciechy. Perełka! Na pewno! A jak to było w realnym świecie...?
Żebyście się nie martwili, od razu napiszę- podobało mi się. Uważam, że to bardzo udany debiut, do końca trzymający w niepewności.

Czy mamy jakiekolwiek prawo sądzić, że kogoś znamy naprawdę?

Na wzmiankę o klątwie, rzuconej na Mille w XIX wieku przez kobietę, którą ludność uznała za czarownicę (zakładam, że większość wie, w jaki sposób to wówczas sprawdzano) zastrzygłam uszami. Możecie mi zarzucić, że wiele rzeczy mnie interesuje, ale... do tej grupki należą również wszelkie zabobony, gusła, dziady (nazwijcie to, jak chcecie) i przede wszystkim tzw. procesy czarownic. Ciekawe, czy w mojej miejscowości uznano kiedyś jakąś kobietę za kochankę Szatana... ?
Ale do rzeczy. Marta Witecka trafia gdzie trafia i musi jakoś radzić sobie z niechęcią ludzi. Ciężko, gdy auto rozklekotało się na środku miasteczka, a Ty musisz tułać się po izolatkach w poszukiwaniu noclegu. Główna bohaterka należy jednak do twardych babek i -jakby na złość otoczeniu- postanawia dłużej zagrzać miejsce w Mille, opisując dziwną społeczność i prowadząc prywatne śledztwo odnośnie tego, co tak naprawdę dzieje się w miejscowości. Pani Andryka bardzo wyraziście i dokładnie pokazała, jak w sytuacji zagrożenia małe społeczności są w stanie się zespolić, połączyć przeciwko wrogom. W końcu chodzi tu o życie jednego ze swoich...

W połowie lektury, idąc o krok za Witecką zastanawiałam się, czy w grę naprawdę wchodzi klątwa, czy może w szeregu zwykłych, niewyróżniających się obywateli kryje się morderca? Cóż, jaka jest prawda- nie mogę Wam zdradzić.
Jak już wspomniałam, bohaterka prowadzi prywatne śledztwo na użytek tworzącego się powoli reportażu o tej zamkniętej społeczności. Okazuje się, iż wystarczy głębiej kopać, by na światło dzienne wyszły nowe okoliczności, poszlaki. Każdy ma jakiś sekret i -jak to mówią- po nitce do kłębka. Może gdyby ktoś wcześniej zajął się splątanymi nićmi tajemnic, to do wielu tragedii by nie doszło. Czasami miałam wrażenie, że Marta wrosła w Mille i zwyczajnie porzuci myśl o dalszym drążeniu, naprawdę. Zostałam jednak zaskoczona, zdecydowanie na plus!

Mam mieszane uczucia względem zakończenia. Z jednej strony odkrycie tajemnic miasta nie było tak spektakularne, jak zakładałam po wstępie, ale z drugiej... historia, dzięki której cofnęliśmy się do początków klątwy niesamowicie mnie przyciągnęła. Podkreśliła, jak niesprawiedliwy bywał i nadal bywa los.

Podsumowując- kto jeszcze (tak jak ja) ociąga się z przeczytaniem Tysiąca, tego zachęcam do zmiany stanowiska. Warto, naprawdę!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziewczyna z Dzielnicy Cudów

Książka jest świetna. Jest w niej dużo przekleństw i przemocy, ale dla osób w wieku od 16 lat nie powinno to aż tak bardzo przeszkadzać w lekturze. Ja...

zgłoś błąd zgłoś błąd