Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Świat według Garpa

Tłumaczenie: Zofia Uhrynowska-Hanasz
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,5 (3886 ocen i 177 opinii) Zobacz oceny
10
328
9
715
8
932
7
1 130
6
410
5
234
4
52
3
57
2
11
1
17
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The world according to garp
data wydania
ISBN
9788380691537
liczba stron
616
słowa kluczowe
Zofia Uhrynowska-Hanasz
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Opisując z pozoru nieprawdopodobne perypetie swoich niezapomnianych bohaterów, John Irving piętrzy i ujmuje w karykaturalnym skrócie problemy, lęki i zagrożenia obecne we współczesnym świecie. Z wyrozumiałością, choć w krzywym zwierciadle, ukazuje nasze – zwykle żałosne – próby zapanowania nad żywiołem, który nas przerasta: życiem.

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

Brak materiałów.
książek: 535
Megajra | 2015-10-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2012 rok

Recenzja zamieszczona została na blogu http://okiemwielkiejsiostry.blogspot.com/

"Świat według Garpa" był moją pierwszą przygodą z twórczością Johna Irvinga, niesamowitą literacką podróżą, która rozpoczęła miłość do tego autora. Miłość trwa a ja nadal czytam. Jednak to właśnie ta powieść na zawsze będzie dla mnie niczym pierwszy pocałunek dla pary zakochanych – cudownym wspomnieniem, do którego zawsze warto powrócić.

Tytułowy Garp jest wynikiem prawie niepokalanego poczęcia. Jego matka, Jenny Fields, przez całe życie nie chciała mieć z mężczyznami nic wspólnego. Choć nie raz próbowano ją swatać (Jenny rzuciła studia bez żalu, gdy zobaczyła, że jej koleżanki zajmują się chłopcami sumienniej, niż literaturą), opierała się niczym żołnierz przed siłami nieprzyjaciela. Choć mężczyźni ją odrzucali, pragnęła mieć potomka. I, jako pielęgniarka pracująca w czasie wojny, znalazła sposób na to, by spłodzić dziecko nie wiążąc się przy tym z mężczyzną.

"S. T. Garp zawsze podejrzewał, że umrze młodo. „Jak mój ojciec – pisał – jestem spod znaku krótkości. Jestem człowiekiem jednego strzału."

Życie Garpa nie należało do całkiem normalnych – tego można było spodziewać się już po samym sposobie poczęcia. I tak też nasz bohater, wraz ze swoją ekscentryczną matką, zajmuje przyszpitalną przybudówkę szkoły, w której Jenny pracuje jako pielęgniarka. Choć odmówiła życia z mężczyzną, teraz dla dobra syna zatrudniła się w męskiej szkole, żyjąc obok całej chordy chłopców. Dzięki niej Garp będzie miał o czym pisać w przyszłości – postanawia bowiem zostać pisarzem, zarażony literacką manią, którą wyssał z mlekiem matki.

"Leżeć w infirmerii Steering to prawdziwy orgazm dla miłośników literatury! Nareszcie szpital, w którym jest co poczytać.
Po dwunastu latach pobytu Jenny w Steering utarł się wśród szkolnych bibliotekarek pewien zwyczaj: kiedy nie miały poszukiwanej książki, mówiły: „Może ma infirmeria”."


Literatura jest bardzo istotnym punktem powieści Irvinga. S. T. Garp pragnie być pisarzem, Jenny zaś, która po latach urasta do rangi feministycznego guru, pisze powieść o swoim życiu – co niewątpliwie ogromnie odbija się na jej synu, który szczerze wątpi w literackie umiejętności matki. Autor ukazuje również niezbyt przyjazny świat marketingu, chwile zwątpienia i braku weny, trudy czytania negatywnych recenzji, które potrafią poważnie nadszarpnąć ego. "Świat według Garpa", choć nie opowiada wyłącznie o życiu literackim, ale także o szarej codzienności, zawiera wiele istotnych w życiu pisarza momentów, które mogą raz na zawsze zniszczyć jego miłość do wykonywanego zawodu. Irving cytuje także utwory Garpa, które łudząco przypominają pisarski dorobek samego autora. Znajdziemy tam cyrki, niedźwiedzie, Wiedeń i całą gamę motywów znanych nam z twórczości Amerykanina. Nietrudno oczywiście domyślić się, że Garp stanowi swojego rodzaju alter-ego Irvinga. Ja jednak jestem daleka od postrzegania bohatera przez pryzmat autora i vice versa. Nie zmienia to oczywiście faktu, iż pewne niuanse, mrugnięcia okiem do czytelnika z pewnością ucieszą niejednego fana.

"Garp doszedł do wniosku, że jego zwolennicy rekrutują się głównie spośród włóczęgów, porzuconych dzieci, niedorozwiniętych dorosłych, dziwaków i bardzo nielicznych obywateli o upodobaniach nieperwersyjnych."

Wychowany przez matkę feministkę (to określenie właściwie nie odpowiada Jenny, nadane zostało odgórnie, a ona postanowiła się z tym pogodzić) Garp boryka się nie tylko z brakiem ojca, a zatem męskich wzorców, ale także z istotą samej męskości w dzisiejszym świecie. Irving zajmuje tu bardzo nowoczesne stanowisko, które niejednego konserwatystę przyprawiłoby o zawał serca. Nasz bohater, jako ten, który może pozwolić sobie na siedzenie w domu, zajmuje się zatem dziećmi i domem, sprząta i gotuje, gdy jego żona pracuje. Aż dziw, że autor opisuje życie w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych. Irving nie zapomina jednak o psychologii postaci, dlatego nie spodziewajcie się sielankowego życia małżeńskiego w wykonaniu Garpa i Helen. Nie są oni idealnym związkiem, a autor bez mrugnięcia okiem wypunktowuje wszystkie ich grzeszki.

W powieści Irvinga nie zabraknie humoru – choć materia, w której porusza się autor nierzadko nie sprzyja uśmiechowi. Dlatego czasem jest to czarny humor, innym razem uśmiech przez łzy. Autor pisze pięknie, potoczyście, a także, czego często wymaga sytuacja, wulgarnie (przecież między innymi o wulgarności jest ta książka). Każdy jej rozdział jest wart przeczytania, każdy zapada w pamięci. I chociaż wiele jej fragmentów powoduje, że łzy szklą się w oczach, wiem, że będę do niej wracać.

"Wspomnienia i historie osobiste – wszelkie przypomniane urazy naszego nieznaczącego życia – to podejrzany model dla powieści, głosił Garp. „Powieść musi być zrobiona lepiej niż życie” – pisał."

Chciałabym podsumować powieść Irvinga, jednak jak podsumować pierwszy pocałunek?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Biznesplan na życie

Bardzo dobra książka. Polecam przeczytać każdemu kto chociaż chce spróbować "wyjść przed szereg" i coś osiągnac.

zgłoś błąd zgłoś błąd