Czy wspominałam, że Cię kocham?

Tłumaczenie: Anna Dobrzańska
Cykl: Dimily (tom 1)
Wydawnictwo: Feeria Young
7,68 (1924 ocen i 238 opinii) Zobacz oceny
10
414
9
275
8
381
7
393
6
241
5
128
4
41
3
27
2
13
1
11
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Did I Mention I Love You?
data wydania
ISBN
9788372295149
liczba stron
408
język
polski
dodała
Sophie

Rodzice Eden Munro rozwiedli się już kilka lat temu, i od tego czasu dziewczyna nie widziała swojego ojca. Teraz jedzie z Portland do Santa Monica w Kalifornii, by spędzić lato z nim i jego nową rodziną: żoną i jej trzema synami, z których każdy jest obdarzony silnym charakterem. Najstarszy z nich, Tyler Bruce, to zbuntowany nastolatek o wybuchowej naturze i wybujałym ego, kompletne...

Rodzice Eden Munro rozwiedli się już kilka lat temu, i od tego czasu dziewczyna nie widziała swojego ojca. Teraz jedzie z Portland do Santa Monica w Kalifornii, by spędzić lato z nim i jego nową rodziną: żoną i jej trzema synami, z których każdy jest obdarzony silnym charakterem. Najstarszy z nich, Tyler Bruce, to zbuntowany nastolatek o wybuchowej naturze i wybujałym ego, kompletne przeciwieństwo przyrodniej siostry. On i jego paczka biorą Eden pod swoje skrzydła, pozwalając jej doświadczyć zupełnie nowych dla niej przeżyć – imprez, plażowania i… łamania zasad. Tyler pozostaje dla niej zagadką, a im bardziej stara się go rozgryźć, tym mniej o nim wie i tym bardziej czuje, że rodzi się między nimi coś więcej. A przecież nie powinna interesować się swoim przyrodnim bratem w ten sposób. To zakazane!

Ale jak powstrzymać uczucia, których nie da się opanować?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Feeria, 2015

źródło okładki: http://wydawnictwofeeria.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 561
Dobraksiazka | 2016-11-14
Na półkach: Przeczytane, Zrecenzowane

Odkąd rozwiedli się jej rodzice, Eden nie utrzymywała kontaktu ze swoim ojcem. Dlatego zaproszenie, by spędziła z nim wakacje jest dla niej niemałym zaskoczeniem. Niemniej jednak dziewczyna postanawia odwiedzić go w pięknej i słonecznej Kalifornii. Nie dość, że będzie musiała stanąć twarzą w twarz z człowiekiem, który jest jej praktycznie obcy, to jeszcze będzie mieszkała pod jednym dachem z macochą i trójką przyrodnich braci. Początki są dla niej trudne, szczególne że najstarszy Tyler jest wrednym dupkiem, który na każdym kroku stwarza problemy. Eden postanawia jednak cieszyć się wakacjami, poznaje nowych przyjaciół, chodzi na szalone imprezy i nie przejmuje się surowymi zasadami ojca. W ten sposób dziewczyna daje się porwać urokom plaży, alkoholu i o dziwo Tylerowi. Chłopak jest niezwykle tajemniczy, pod maską zbuntowanego nastolatka skrywa swoją prawdziwą osobowość. Dziewczyna próbuje przedrzeć się przez mur, którym od lat się otacza i całkiem niechcący odkrywa, że czuje do niego coś więcej, niż pozwalają na to obyczaje.
Książek z gatunku new adult ostatnimi czasy na polskim rynku pojawiło się całkiem sporo. Opierają się na utartych schematach, nieszczęśliwej lub zakazanej miłości, perypetiach młodych ludzi i ich zadaniem jest wywołać u czytelnika falę emocji. Niektóre z tych pozycji faktycznie wywarły na mnie wrażenie, albo chociaż przyjemnie się je czytało. Jednak "Czy wspomniałam, że Cię kocham?" jest tego całkowitym przeciwieństwem. Już dawno nie czytałam tak słabej powieści, już fan fiction bywa bardziej interesujące, od tej historii jaką tu dostałam. Przede wszystkim nie mogłam znieść głównych bohaterów. Eden była zwyczajnie głupia, irytująca, dziecinna, a takie nastolatki są najgorsze. Zwykle jest tak, że to męska postać wzbudza zainteresowanie, a tu mało tego, że tak się nie stało, to Tyler zachowywał się w sposób skandaliczny. Owszem kreowany był na młodego człowieka, który ma problemy z używkami z powodu trudnego dzieciństwa, ale miał tak paskudny charakter, że nic nie jest w stanie go usprawiedliwić. Ponadto w tej książce nie udało mi się znaleźć osoby, którą choćbym tolerowała, wszyscy byli płytcy: myśleli o pieniądzach, samochodach, ciuchach, narkotykach. Nie było tu praktycznie żadnej akcji, wszystko skupiało się wokół kolejnych imprez i mdłych przemyśleniach Eden. Powieść nie niesie za sobą żadnego przekazu, a czytelnik tylko będzie się nieustannie denerwował. Zmęczyłam ją do końca, gdyż liczyłam chociaż na jakieś przyzwoite zakończenie, ale autorka dała wyraźnie do zrozumienia, że nie ma zamiaru jeszcze kończyć tej miłosnej historii.
Ostatnimi czasy trafiam na słabe pozycje, ale ta chyba przebiła wszystkie. Żałuję, że po nią sięgnęłam, żałuję poświęconego jej czasu i radzę omijać ją szerokim łukiem. Absolutnie nic przez to nie stracicie, a przynajmniej nie będziecie czuli tego niesmaku wywołanego tą właśnie lekturą.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Opowieści z angielskiego dworu. Camilla

Wczoraj skończyłam trylogię autorstwa Magdaleny Niedźwiedzkiej. To była długa przygoda i bardzo żałuję, że to już koniec. Autorka ma niesamowity dar -...

zgłoś błąd zgłoś błąd