Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Czy wspominałam, że Cię kocham?

Tłumaczenie: Anna Dobrzańska
Cykl: Dimily (tom 1)
Wydawnictwo: Feeria Young
7,68 (1664 ocen i 223 opinie) Zobacz oceny
10
341
9
250
8
337
7
335
6
222
5
103
4
34
3
22
2
11
1
9
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Did I Mention I Love You?
data wydania
ISBN
9788372295149
liczba stron
408
język
polski
dodała
Sophie

Rodzice Eden Munro rozwiedli się już kilka lat temu, i od tego czasu dziewczyna nie widziała swojego ojca. Teraz jedzie z Portland do Santa Monica w Kalifornii, by spędzić lato z nim i jego nową rodziną: żoną i jej trzema synami, z których każdy jest obdarzony silnym charakterem. Najstarszy z nich, Tyler Bruce, to zbuntowany nastolatek o wybuchowej naturze i wybujałym ego, kompletne...

Rodzice Eden Munro rozwiedli się już kilka lat temu, i od tego czasu dziewczyna nie widziała swojego ojca. Teraz jedzie z Portland do Santa Monica w Kalifornii, by spędzić lato z nim i jego nową rodziną: żoną i jej trzema synami, z których każdy jest obdarzony silnym charakterem. Najstarszy z nich, Tyler Bruce, to zbuntowany nastolatek o wybuchowej naturze i wybujałym ego, kompletne przeciwieństwo przyrodniej siostry. On i jego paczka biorą Eden pod swoje skrzydła, pozwalając jej doświadczyć zupełnie nowych dla niej przeżyć – imprez, plażowania i… łamania zasad. Tyler pozostaje dla niej zagadką, a im bardziej stara się go rozgryźć, tym mniej o nim wie i tym bardziej czuje, że rodzi się między nimi coś więcej. A przecież nie powinna interesować się swoim przyrodnim bratem w ten sposób. To zakazane!

Ale jak powstrzymać uczucia, których nie da się opanować?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Feeria, 2015

źródło okładki: http://wydawnictwofeeria.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 704
illyrian | 2016-03-16

Rodzice szesnastoletniej Eden Munro rozwiedli się trzy lata temu. Od tego czasu dziewczyna nie wdziała swojego ojca. Mężczyzna niespodziewanie, jakby nigdy nic kontaktuje się z córką, proponując jej spędzenie całych wakacji w jego nowym domu w słonecznej Kalifornii. Eden ku własnemu zdziwieniu postanawia przyjąć jego propozycję i tym sposobem wyrusza z Portland do Santa Monica, gdzie oprócz spotkania z ojcem czeka ją konfrontacja z jego nową rodziną. Dziewczyna poznaje swoją macochę i trzech przybranych braci, z których jeden jest przystojnym i zbuntowanym awanturnikiem...

O „Czy wspominałam, że Cię kocham” czytałam różne opinie. Zdanie były podzielone, ponieważ część osób pokochało tę książkę, inni stwierdzili, że to kompletny niewypał, a jeszcze inni uznali, że jest dobra, ale bez szału. Nie miałam wielkich oczekiwań sięgając po tę książkę. Zdecydowałam się na nią głównie z ciekawości, ponieważ nie miałam nigdy wcześniej okazji czytać powieści traktującej o romansie między przybranym rodzeństwem. W Polsce o ile mi wiadomo, nie ukazało się wiele książek o tej tematyce, chociaż za granicą zyskały one sporą popularność, dlatego chciałam sprawdzić, co ciekawego kryje w sobie „Czy wspominałam, że Cię kocham”, ale czy znalazłam w tej książce coś wartego uwagi?

Fabuła nie odbiega za bardzo od innych książek z gatunku New Adult, jest jednak starannie nakreślona i płynnie poprowadzona, przez co „Czy wspominałam, że Cię kocham” czyta się bardzo szybko. Książka wciąga, jednak nie aż tak, że nie mogłam się od niej oderwać, bo przychodziło mi to z łatwością. Pierwsze rozdziały, które wdrażają czytelnika w całą historię, są bardzo słabe i nijakie. Dopiero później wszystko się rozkręca, jednak autorka nie tworzy niczego nowego, ani oryginalnego. Cała powieść to w większości ciągłe imprezy, morze alkoholu, narkotyki i oczywiście zakazany romans, do którego można się przyczepić, że nie jest tak naprawdę zakazany, ponieważ Eden i Tyler nie są tak naprawdę rodzeństwem, ale można się domyślić, o co chodziło autorce.

Eden jest bohaterką, jakich wiele i szczerze, to nie zapałałam do niej sympatią. Dziewczyna jest cały czas niezdecydowana, miota się pomiędzy swoimi uczuciami i czasami sama nie wie, co ma ze sobą zrobić. To ona jest narratorką powieści, przez co patrzymy na wszystkie wydarzenia jej oczami, mając przy tym wgląd w jej myśli, które były momentami tak pogmatwane, albo po prostu od czapy, że nie dało się jej zrozumieć. W Kalifornii Eden poznaje paczkę przyjaciół Tylera i od razu się ze wszystkim zaprzyjaźnia, co już samo w sobie jest denerwujące, bo naprawdę, kto po jednym spotkaniu staje się od razu twoim przyjacielem? Poza tym nowe i najlepsze przyjaciółki Eden są strasznie płytkie i rozpuszczone, przez co nie da się ich lubić. Podobnie jest z Tylerem, który już na wstępie pokazuje się z najgorszej strony. Oczywiście okazuje się, że w głębi kryje się coś więcej, że chłopak skrywa przed wszystkimi straszny sekret, który jest kluczem do zrozumienia jego zachowania. Przez większość książki jest jednak chamski i bezczelny praktycznie wobec wszystkich. Dopiero pod koniec zaczyna się zmieniać i wychodzi mu to zdecydowanie na plus, gdyż jego postać zaczyna intrygować i interesować, a podobnie dzieje się z zakończeniem, które okazało się małym zaskoczeniem, gdyż wybiega poza typowy schemat powieści młodzieżowych.

„Czy wspominałam, że Cię kocham” to lekka i przyjemna lektura z gatunku New Adult opowiadająca o trudnej miłości, rodzinnych problemach i walce z własnymi lękami. Nie jest to literatura najwyższych lotów i nie radzę oczekiwać od tej książki cudów, bo na pewno czeka Was gorzkie rozczarowanie. Pierwszy tom trylogii Dimily podobał mi się i miło spędziłam przy tej książce czas, jednak nie zachwyciłam się nią tak jak wielu innych czytelników. Jeśli szukacie niewymagającej lektury, która pozwoli Wam na chwilę relaksu i odpoczynku, to „Czy wspominałam, że Cię kocham” idealnie sprawdzi się w tej roli.

http://someculturewithme.blogspot.com/2016/03/na-wybaczenie-trzeba-sobie-zapracowac_12.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Przesyłka

Na pytanie, czy polecam wymieniony tytuł, odpowiem, że tak, jednak albo fanom autora, albo - paradoksalnie - tym, którzy z jego twórczością jeszcze ni...

zgłoś błąd zgłoś błąd