Czy wspominałam, że Cię kocham?

Tłumaczenie: Anna Dobrzańska
Cykl: Dimily (tom 1)
Wydawnictwo: Feeria Young
7,68 (1922 ocen i 238 opinii) Zobacz oceny
10
412
9
275
8
381
7
393
6
241
5
128
4
41
3
27
2
13
1
11
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Did I Mention I Love You?
data wydania
ISBN
9788372295149
liczba stron
408
język
polski
dodała
Sophie

Rodzice Eden Munro rozwiedli się już kilka lat temu, i od tego czasu dziewczyna nie widziała swojego ojca. Teraz jedzie z Portland do Santa Monica w Kalifornii, by spędzić lato z nim i jego nową rodziną: żoną i jej trzema synami, z których każdy jest obdarzony silnym charakterem. Najstarszy z nich, Tyler Bruce, to zbuntowany nastolatek o wybuchowej naturze i wybujałym ego, kompletne...

Rodzice Eden Munro rozwiedli się już kilka lat temu, i od tego czasu dziewczyna nie widziała swojego ojca. Teraz jedzie z Portland do Santa Monica w Kalifornii, by spędzić lato z nim i jego nową rodziną: żoną i jej trzema synami, z których każdy jest obdarzony silnym charakterem. Najstarszy z nich, Tyler Bruce, to zbuntowany nastolatek o wybuchowej naturze i wybujałym ego, kompletne przeciwieństwo przyrodniej siostry. On i jego paczka biorą Eden pod swoje skrzydła, pozwalając jej doświadczyć zupełnie nowych dla niej przeżyć – imprez, plażowania i… łamania zasad. Tyler pozostaje dla niej zagadką, a im bardziej stara się go rozgryźć, tym mniej o nim wie i tym bardziej czuje, że rodzi się między nimi coś więcej. A przecież nie powinna interesować się swoim przyrodnim bratem w ten sposób. To zakazane!

Ale jak powstrzymać uczucia, których nie da się opanować?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Feeria, 2015

źródło okładki: http://wydawnictwofeeria.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 597
Nevermore | 2015-11-02
Przeczytana: 28 października 2015

Romans między przyrodnim rodzeństwem to wątek popularny w literaturze zagranicznej, jednak na próżno szukałam go na półkach polskich księgarni. Do tej pory kojarzył mi się raczej z Sereną i Danem z „Plotkary” niż książkowymi wątkami. A jednak wreszcie do w zapowiedziach ujrzałam taki zakazany romans – przygotowało go dla nas wydawnictwo Feeria. Temat jest o tyle ciekawy, że autorka zaczęłam powieść w wieku 17 lat i jeszcze przed premierą zyskała rzesze fanów na platformie Wattpad. Szczerze wierzą, że tak dużą popularność zyskują jedynie powieści naprawdę warte uwagi. Oczywistym było więc, że „Czy wspomniałam, że Cię kocham” to dla mnie pozycja absolutnie obowiązkowa!

Eden Munro mieszka z jedynie z mamą od rozwodu rodziców. Ma ogromny żal do ojca – przez trzy lata zdawał się nie pamiętać o jej istnieniu, po czym zaskoczył wszystkich propozycją, aby spędzili razem całe wakacje. Na domiar złego, Eden musiała by mieszkać również z jego rodziną – nową żoną i trójką jej synów. Tak więc szesnastoletnia bohaterka trafia do słonecznej Kalifornii na dwa długie miesiąca. Nie spodziewa się, że te wakacje kompletnie zmienią jej życie.

Zacznijmy od oczywistego pytania, które nasuwa się na myśl chyba każdemu z nas – czy jest to historia schematyczna? Szara myszka i niebezpieczny facet? Tylko z pozoru! Eden na pewno nie jest nijaka. Jest raczej normalną dziewczyną, nie jest specjalnie nieśmiała i nie spędza dni zamknięta w swoim pokoju. Ma swoich przyjaciół, swoje życie i ambicje. A także przeszłość i problemy, o których wolałaby nie rozmawiać. Kto ich nie ma? Tyler z kolei jest zbuntowany i mroczny. Szybko możemy się domyślić, że mroczna przeszłość zżera go od środka.

„Czy wspomniałam, że Cię kocham” ma jedną, ogromną zaletę, która sprawia, że przestajemy dostrzegać jakiekolwiek wady. Jest piekielnie wciągająca! Po prostu nie sposób jej odłożyć nawet na chwilę. Przepadłam po uszy już po kilku stronach! Nawet, kiedy próbowałam obiecać sobie, że „jeszcze tylko jeden rozdział”, kończył się on w taki sposób, że musiałam przeczytać kolejny. I kolejny. I jeszcze kolejny. I tak do 1 w nocy, kiedy dotarłam do ostatniej strony...

Owszem, powieść ma swoje wady. Język nie jest idealny, a podejrzewam, że i tak polska wersja bardzo zyskała na jakości dzięki tłumaczeniu. Z tego względu można podejrzewać, że jest to debiut. W życiu jednak nie podejrzewałabym, że ta historia została napisana przez 17-latkę! Lekkie niedostatki językowe można przecież zlekceważyć, natomiast fakt, że stworzyła spójną i kompletną historię – już nie.

Wróćmy do tego co najważniejsze – wątku miłosnego, bo przecież powieść jest romansem. Jest chemia, jest magia i jest realistyczne przeciąganie. To romans, który po prostu nie ma prawa się wydarzyć. Nie chodzi jedynie o fakt, że Eden i Tyler są przyrodnim rodzeństwem – to tylko kropla w morzu goryczy. Wszystkie znaki na niebie i ziemi są przeciwko nim. Niemal każdy element życia zarówno jej, jak i jego nie pozwala na tę miłość. A jednak gdzieś w tym wszystkim nie możemy pozbyć się uczucia, że ta dwójka jest dla siebie stworzona.

„Czy wspomniałam, że Cię kocham” to historia, która kradnie serce. Do tego stopnia, że ignorujemy wszystkie niedostatki, a w zamian za to dostajemy piękną i wciągającą powieść z niebywale zaskakującym zakończeniem. Polecam gorąco wszystkim miłośniczkom romansów – to idealna gorąca powieść na zimne wieczory.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Cristiada - Los Cristeros Mexicanos 1926 - 1941

We współczesnym świecie panuje przekonanie, że wszelkie konflikty generowane są przez ludzi wierzących w Chrystusa. Szkoda, że tego typu opinie są pop...

zgłoś błąd zgłoś błąd