Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Jestem egzaltowaną lentilką

Seria: Stehlík
Wydawnictwo: Dowody na Istnienie
6,39 (94 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
3
8
17
7
19
6
27
5
13
4
8
3
1
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788394277727
liczba stron
132
język
polski

Opowiadania surrealistyczne? Ejakulacja jako temat? Science fiction o dewiantach? Horrory erotyczne? Książka nieznanego pisarza z małej wsi wprawiła czeskich czytelników w zdumienie. A ja wiem: otóż jest to PORNOGRAFICZNA KRYTYKA SPOŁECZNA. W Anonimowej Republice 90% ludzi nie ma żadnych praw. Seks zastępuje relacje międzyludzkie. Nawet każdy pisarz zawsze musi być gotowy na stosunek z...

Opowiadania surrealistyczne? Ejakulacja jako temat? Science fiction o dewiantach? Horrory erotyczne?

Książka nieznanego pisarza z małej wsi wprawiła czeskich czytelników w zdumienie. A ja wiem: otóż jest to PORNOGRAFICZNA KRYTYKA SPOŁECZNA.
W Anonimowej Republice 90% ludzi nie ma żadnych praw. Seks zastępuje relacje międzyludzkie. Nawet każdy pisarz zawsze musi być gotowy na stosunek z krytykiem. Ludzie spieszą się i zapominają o banalnym fakcie, że nie istnieją. „Ludzie są raczej kulą u nogi – pisze Měrka. – Człowiek, który ma czelność urodzić się, zasługuje na karę śmierci”.

Wariactwo nie książka!

 

źródło opisu: Dowody na istnienie, 2015

źródło okładki: wrzenie.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 95
ana L | 2015-11-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 listopada 2015

Istnieją takie książki, podczas czytania których człowiek ma tak mieszane uczucia, że czasami stuka się w łeb i z politowaniem patrzy na to, co naskrobał autor, a za kilka stron zastanawia się, czy to geniusz.
Miałam całkiem niezłą sinusoidę emocji podczas czytania książki polecanej przez Mariusza Szczygła – „Jestem egzaltowaną lentilką”. Autorem niewielkiego zbioru opowiadań jest czeski pisarz Petr Měrka. I nie wiem, czy ta książka jest wygłupem niezrównoważonego nastolatka, czy dziełem bardziej przemyślanym. Z pewnością nie jest przeznaczona dla każdego. Seks, wulgaryzmy, sperma, cycki, pedofilia to coś, z czym spotykamy się praktycznie w utworach Měrki w każdym akapicie. Na początku to lekko szokuje, ale po odrzuceniu tej swoistej pornografii, można trafić naprawdę na genialne spostrzeżenia. Tylko po 4-5 opowiadaniach ma się dość. Z pewnością nie jest to książka do połknięcia w jeden wieczór, ponieważ grozi niestrawnością.
Zresztą jeżeli ktoś czyta, by na chwilę znaleźć się w lepszym świecie, absolutnie nie powinien sięgać po tę pozycję. Już na początku (na okładce) znajdujemy ostrzeżenie, że „Książka może obrażać uczucia religijne. Każdy czytelnik otwiera ją na własną odpowiedzialność”.
Świat Měrki jest straszny. Człowiek dosłownie i w przenośni staje się w nim gównem.
„Gównem jesteś i w gówno się obrócisz. Bóg przez sześć dni cierpiał na zaparcie, a tego siódmego udało mu się wysrać świat. No i dlatego też to wszystko na tym świecie tak wygląda. Sraczka i rozwolnienie, gdzie tylko spojrzysz. Ludzie zachowują się wobec siebie jak krwiożercze bestie”. [1]
Zresztą śmiało można powiedzieć, że w świecie czeskiego pisarza „Bóg umarł” [2], co niewątpliwie przywołuje w pamięci Fryderyka Nietzschego. Podczas czytania miałam wrażenie, że mamy tu całą rzeszę podludzi w postaci chociażby bezdomnych. I przewrotnie warto tu zacytować:
„Były to rozkładające się zwłoki menela. Wtedy jeszcze nie było obozów koncentracyjnych dla bezdomnych, jakie pojawiły się dopiero w naszych czasach, kiedy nastała era prawicowego humanitaryzmu, który z założenia nie ma nic wspólnego z faszyzmem”. [3]
Język i styl opowiadań jest bardzo prosty, żeby nie rzec, że prymitywny. Autor epatuje brzydotą i seksem. Jednak jego spostrzeżenia na temat świata wydają się bardzo celne. W opowiadaniu „Krosta w kutasie” bohater jedzie do ośrodka zdrowia. Zieje tam pustką, bo „już garstka milionerów mogła sobie pozwolić na odwiedzanie takich przybytków”. [4]
Niewątpliwym atutem jest edytorska strona zbioru. Ponadto w środku można znaleźć „fiszki” (niebieskie kartoniki) z tekstami Szczygła uzupełniającymi informacje na temat autora i nurtu surrealistycznego w literaturze czeskiej.
Zalew i ogólnodostępność pornografii została tu podniesiona do granic absurdu. Jednak można w tym absurdzie dostrzec sens. Tylko czy starczy czytelnikowi siły i wytrwałości, by przebrnąć przez świat wykreowany przez czeskiego pisarza? Ja po kilku opowiadaniach miałam dość. Nie jest to z pewnością lektura na dobranoc na poprawę nastroju. Zdecydowanie nie. Myślę jednak, że miłośnicy czeskiego humoru powinni do książki zajrzeć. Z pewnością jest to oryginalna lektura. Może dzieło wariata a może geniusza?

[1] Peter Měrka: Jestem egzaltowaną lentilką. [Tłum. Elżbieta Zimna]. Warszawa 2015, s. 34
[2] tamże, s. 44
[3] tamże, s. 47
[4] tamże, s. 60

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Lot nad kukułczym gniazdem

Ta książka to coś niezwykłego,to diament który lśni największym blaskiem,to historia pełna symboliki,buntu,sprzeciwu wobec uciskaniu władzy. Nie będę...

zgłoś błąd zgłoś błąd