Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Jestem egzaltowaną lentilką

Seria: Stehlík
Wydawnictwo: Dowody na Istnienie
6,43 (90 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
3
8
17
7
17
6
26
5
13
4
8
3
1
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788394277727
liczba stron
132
język
polski

Opowiadania surrealistyczne? Ejakulacja jako temat? Science fiction o dewiantach? Horrory erotyczne? Książka nieznanego pisarza z małej wsi wprawiła czeskich czytelników w zdumienie. A ja wiem: otóż jest to PORNOGRAFICZNA KRYTYKA SPOŁECZNA. W Anonimowej Republice 90% ludzi nie ma żadnych praw. Seks zastępuje relacje międzyludzkie. Nawet każdy pisarz zawsze musi być gotowy na stosunek z...

Opowiadania surrealistyczne? Ejakulacja jako temat? Science fiction o dewiantach? Horrory erotyczne?

Książka nieznanego pisarza z małej wsi wprawiła czeskich czytelników w zdumienie. A ja wiem: otóż jest to PORNOGRAFICZNA KRYTYKA SPOŁECZNA.
W Anonimowej Republice 90% ludzi nie ma żadnych praw. Seks zastępuje relacje międzyludzkie. Nawet każdy pisarz zawsze musi być gotowy na stosunek z krytykiem. Ludzie spieszą się i zapominają o banalnym fakcie, że nie istnieją. „Ludzie są raczej kulą u nogi – pisze Měrka. – Człowiek, który ma czelność urodzić się, zasługuje na karę śmierci”.

Wariactwo nie książka!

 

źródło opisu: Dowody na istnienie, 2015

źródło okładki: wrzenie.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 4661
Człowiek | 2015-10-04
Na półkach: Epika

Chyba jednak ciut za dużo wulgarności, która wydaje mi się czasami niczemu nie służy. Choć są perełki, jak np. ta: "Jezus kupił sobie złoty łańcuch na szyję i zaczął rapować Nowy Testament. Jego uczniowie pstrykali palcami do rytmu". Takimi fragmentami książka mnie kupiła. Jednak to chyba za mało. Pierwsze skojarzenie, które mi się nasunęło podczas czytania, to podobieństwo do "Udław się" Chucka Palahniuka.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Księga morza, czyli jak złowić rekina giganta z małego pontonu na wielkim oceanie o każdej porze roku

Przeczytałam. Bardzo mi się podobała. Ale nadal nie jestem w stanie opowiedzieć o czym jest ta książka. ;)

zgłoś błąd zgłoś błąd