Pożegnanie jesieni

Seria: Biblioteka Narodowa: Seria I
Wydawnictwo: Ossolineum
7,67 (1070 ocen i 72 opinie) Zobacz oceny
10
157
9
226
8
213
7
259
6
103
5
66
4
15
3
22
2
4
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788361056706
liczba stron
511
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ola

 

źródło okładki: http://ossolineum.com.pl/

Brak materiałów.
książek: 400
czytający | 2017-07-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 09 lipca 2017

Przeglądając się w kokainowej otchłani rozszerzonych witkiewiczowskich źrenic, chcę zobaczyć samego siebie. Pragnę poznać tę nierozwiązywalną dziwność mojego bytu, którego sieć połączeń opiera się na ciągle przestawianych życiowych zwrotnicach. Interesuje mnie jedynie podróżowanie po wszelkich możliwych filozoficznych systemach, przybliżających mnie do zrozumienia nagiej prawdy. Z pewnością jazda po zniekształconych przez masochistyczne rozważania drogach nie jest prosta. Jednak daje ogromną satysfakcję spróbowania czegoś niezwykłego. Przypomina udział w rozpuście unoszenia się w innym wymiarze. Jakaś zupełnie odmienna umysłowa inteligencja, wręcz należąca do dawno wymarłego gatunku, towarzyszy mi w tej gonitwie myśli. Witkacy. Tak na imię temu osobliwemu stopniowi uczucia. Tej psychicznej magmie w której oparach przyszło mi oddychać. Tych duszących kłębach deformacji każdego istnienia, dowodzących parcia w kierunku permanentnego zniszczenia. Czy to męczarnia? Nie. To tylko moje nienasycone egzystencjalne szamotanie się gdzieś w tle.

Wróciłem z zaświatów. Chociaż metafizyka Stanisława Witkiewicza może przypominać właśnie inny świat, to jednak zajmuje się rozważaniem istoty bytu na mojej planecie. To dobrze, że mogłem zanurzyć się w skondensowanym uroku istnienia. Zagmatwany w metafizycznych wątpliwościach, podobnie jak Atanazy Bazakbal, nabrałem doświadczenia w spoglądaniu na ludzi, którzy przeżywają upadek swojego świata. Dekadencka przestrzeń na moich oczach rozpadła się na kawałki drobnych oznak obłędu. Roztrzaskała o urojone problemy dotyczące całości istnienia. Utopiła w zmysłowym szaleństwie seksualnych orgii i narkotycznych sesji. Rozbiła w końcowym etapie swojej egzystencji o nihilistyczny niwelizm, zgarniający ten cały ekosystem dyletantów do śmietnika historii.

Dobrze mi tu było. Czułem się jak ryba w wodzie w tym żrącym kwasie idei, oblepionych paskudztwem graniczącym z obłędem. Istota bytu pomimo swego nieznośnego ciężaru, wydała mi się arcyciekawym eksperymentem, dotyczącym koncepcji połączenia seksu z kokainą i alkoholem. "Pożegnanie jesieni" okazało się nowotworem wyrosłym z przesytu form, których uśmiercenia dokonał Witkiewicz. Chwała temu, kto po latach poszukiwań znalazł nicość na dnie. Uznanie dla tego, który podczas erotycznych wizji z demoniczną kobietą, rozdaje swoje duchowe skarby. Szacunek dla jego nieskrępowanego zainteresowania homoerotyzmem. Ogromem wewnętrznego bogactwa trzeba się dzielić. Witkacy to potrafi i chce nas utopić w zwidach, wywołanych białym proszkiem zaczajonym w szklanej fiolce.

Gdybym nie lubił metafizycznej dłużyzny, to pewnie bym nie ocenił tak wysoko tej powieści. Jednak ilość symptomów zupełnego upadku wszystkich i wszystkiego wydała mi się tak bardzo interesująca, że nie oprę się pokusie zaliczenia "Pożegnania jesieni" do arcydzieł. Czytając tę książkę wyobrażałem sobie zatracenie w czymś nieuniknionym jak niwelistyczna rewolucja. Czymś niedościgłym jak teoria "jedności w wielości". Czymś niepojętym jak proces "wytrzymania życia, nie wiedząc, kim się jest". To bardzo subtelne koncepcje, obciążające umysł w dużym stopniu. Ostrzegam, że "Pożegnanie jesieni" nie jest tylko wycieczką po znarkotyzowanej fantazji pisarza. Jest czymś o wiele bardziej rozwiniętym i wykraczającym poza zwykłą percepcję. Dlatego jeśli zamierzacie się udać w otoczenie Stanisława Witkiewicza jedynie w celu podpatrzenia jego halucynacji, to odradzam ten postępek. Ale jeśli chcecie dotknąć nienasyconych żądz a jednocześnie otrzeć się o ekstazę i zwątpienie w ostateczny sens świata, to serdecznie zapraszam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tajny dziennik Leonarda da Vinci

Doczytałem do połowy. Uznałem, że nie warto tracić czasu gdy jest tyle książek wielokrotnie ciekawszych i lepiej napisanych.

zgłoś błąd zgłoś błąd