Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Mężczyzna, który pomylił swoją żonę z kapeluszem

Tłumaczenie: Barabara Lindberg
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
7,58 (1482 ocen i 140 opinii) Zobacz oceny
10
97
9
256
8
415
7
464
6
175
5
52
4
13
3
10
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The man who mistook his wife for a hat
data wydania
ISBN
9788375062717
liczba stron
302
kategoria
zdrowie, medycyna
język
polski

Inne wydania

Książka Olivera Sacksa, angielskiego neurologa i psychiatry, z pozoru tylko podejmuje wąsko rozumianą tematykę medyczną związaną z neuropsychologią czy też z neurologią. Neuropsychologia, tak jak kiedyś psychoanaliza, jest pasjonującą dyscypliną naukową nie tylko dlatego, że poszerza naszą wiedzę o psychice człowieka, ale również dlatego a może przede wszystkim że studiowanie tych zagadnień...

Książka Olivera Sacksa, angielskiego neurologa i psychiatry, z pozoru tylko podejmuje wąsko rozumianą tematykę medyczną związaną z neuropsychologią czy też z neurologią. Neuropsychologia, tak jak kiedyś psychoanaliza, jest pasjonującą dyscypliną naukową nie tylko dlatego, że poszerza naszą wiedzę o psychice człowieka, ale również dlatego a może przede wszystkim że studiowanie tych zagadnień nieodmiennie prowadzi czytelnika do postawienia sobie zasadniczych pytań egzystencjalnych. Tematem tej dziwnej, ale wspaniałej książki jest analiza tego, co się dzieje, kiedy następują jakieś zmiany w mózgu, o których większość z nas nawet nie ma pojęcia... Doktor Sacks pokazuje, jakie lęki drzemią ukryte w naszych umysłach i jak niewiele potrzeba, by się ujawniły.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 384
Krystyna | 2015-09-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 02 września 2015

Oliver Sacks zmarł 30 sierpnia 2015 roku, w trakcie moich zmagań z jego powieścią. Nie jestem zwolenniczką tego typu publikacji, tak samo jak nie lubię pewnego rodzaju prasy i telewizji. Nie znoszę po prostu żerowania na najniższych instynktach, epatowania dziwnością, odmiennością, byle tylko przyciągnąć uwagę. Niemal od pierwszych stron zastanawiałam się w jakim celu pisze się tego typu rzeczy. Dla profesjonalisty jest to zbyt "popularnonaukowe", a dla nie-profesjonalisty zbyt "fachowe". Czytając, wciąż miałam wrażenie, że autor ma dziką frajdę prezentując kolejne, jeszcze bardziej dziwne "przypadki". Zdecydowanie nie bawi mnie ta tematyka. Szczególnie, że lawinowo rośnie ilość ludzi z problemami psychicznymi. Psychologia to błądzenie we mgle, a psychiatria to jedna z najbardziej kontrowersyjnych dziedzin medycyny. Po pierwsze ze względu na swoją mroczną przeszłość, a po drugie dlatego, że tak trudno zdefiniować STAN CHOROBOWY.
Gdy będę chciała dowiedzieć się czegoś, to poszukam publikacji naukowych.
Jedyna mądra (?) myśl jaka mi przyszła do głowy, to ta, że wciąż więcej nie wiemy, niż wiemy. Neurolodzy nadal spierają się czy używamy 3% czy 30% mózgu. Po co taki zapas, czemu ma służyć? Choć z drugiej strony wiadomo, że uszkodzone na przykład wskutek udaru lub wylewu obszary, mogą być zastąpione innymi, które przejmują ich funkcje. Psychiatria w dużej mierze błądzi po omacku, siłą rzeczy lawirując między pojawiającymi się i znikającymi "jednostkami chorobowymi".
Poleciłabym tę książkę osobom, które lubią sobie "wkręcać" różne przypadłości, może być ona niezłym źródłem inspiracji.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Rok 1984

Każdy myślący obywatel powinien przeczytać "Rok 1984".Wizja brutalnego świata, w którym rząd zapomniał komu służy,a jednostka nie znacz nic....

zgłoś błąd zgłoś błąd