Idź i czekaj mrozów

Cykl: Wilcza dolina (tom 1)
Wydawnictwo: Genius Creations
7,4 (365 ocen i 84 opinie) Zobacz oceny
10
33
9
47
8
89
7
111
6
56
5
14
4
11
3
2
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379950454
liczba stron
520
język
polski
dodał
Fenrir

W świecie, gdzie puszczą włada leszy, w jeziorze żyją topielce, a nocami wśród chat przemykają zmory i strzygonie, młodziutka Venda musi stanąć na straży bezpieczeństwa mieszkańców Wilczej Doliny. Przyjdzie jej mierzyć się nie tylko z bogami czy stworzeniami nocy, ale znacznie groźniejszymi przeciwnikami: samotnością, strachem i zwątpieniem. Na oczach Vendy wypełnia się starożytne proroctwo....

W świecie, gdzie puszczą włada leszy, w jeziorze żyją topielce, a nocami wśród chat przemykają zmory i strzygonie, młodziutka Venda musi stanąć na straży bezpieczeństwa mieszkańców Wilczej Doliny. Przyjdzie jej mierzyć się nie tylko z bogami czy stworzeniami nocy, ale znacznie groźniejszymi przeciwnikami: samotnością, strachem i zwątpieniem.
Na oczach Vendy wypełnia się starożytne proroctwo. Do Wilczej Doliny powraca DaWern – ostatni z Wilkarów. Zemsta Pana Lasów za rzeź jego dzieci wydaje się nieunikniona. Czy zakazana miłość stanie na drodze przeznaczeniu, czy też pozwoli wypełnić przerażającą przepowiednię? Jak potoczą się losy zakochanego w zielarce syna karczmarza, pięknej minstrelki Stalki, towarzyszącego jej wojownika i innych mieszkańców wioski, z których każdy skrywa swoje tajemnice?


„Stare opowieści krążą między nami, a my żyjemy między nimi. Magia w powieści Marty Krajewskiej wydaje mi się potężna, bo jest równocześnie znajoma i nowa. Za sprawą autorki wszedłem do świata nieoswojonego, w którym demony to część natury, a ludzie – zwyczajni, nie książęta i herosi – zmagają się z nimi niczym z częścią powszedniego trudu. Podążałem znajomymi tropami, gubiłem się w nich i dawałem oplatać pełnej grozy magii, w którą schwytała mnie autorka.”
Paweł Majka, autor „Pokoju światów”, zdobywca Literackiej Nagrody im. Żuławskiego

„Autorka wymieszała z wprawą dobrze wyszkolonej zielarki elementy demonologii i mitologii słowiańskiej, komponując własną, smakowitą mieszankę. Mimo tak różnorodnych składników, stworzona przez nią wizja jest zaskakująco spójna. Oto świat pogański, przedchrześcijański w pełnej krasie: piękny, ale i groźny, pociągający, fascynujący, a chwilami przerażający.”
Witold Jabłoński, autor cyklu „Gwiazda Wenus, Gwiazda Lucyfer”

„To jedna z książek, na które czekałem z niecierpliwością.”
Jacek Łukawski, autor „Krwi i stali”

 

źródło opisu: http://geniuscreations.pl/ksiazki/idz-i-czekaj-mrozow-marta-krajewska/

źródło okładki: http://geniuscreations.pl/ksiazki/idz-i-czekaj-mrozow-marta-krajewska/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 180
Zarzyczka | 2017-03-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Należę do osób, które niezmiernie się cieszą z coraz śmielszego wykorzystywania mitologii słowiańskiej do budowy własnych, fantastycznych światów. Czasem po lekturze cieszę się już mniej (albo wcale), ale na szczęście nie dotyczy to debiutanckiej powieści Marty Krajewskiej „Idź i czekaj mrozów”.
Witajcie w Wilczej Dolinie – miejscu, gdzie diabeł mówi dobranoc. I żeby chociaż był to jeden diabeł, ale gdzie tam. W dolinie aż roi się od paskudztw znanych z demonologii słowiańskiej – strzygoniów, wilkołaków, wił, utopców, wodników, chmurników, porońców – i długo by jeszcze wymieniać. By przetrwać w takim miejscu, ludzkość ma oczywiście swoje sposoby. I opiekuna, którego celem jest chronienie innych przed potworami.
Wilcza Dolina ma własną, ponurą historię, o której wciąż przypominają ruiny zamczyska, choć wiele prawd o dawnych, okrutnych panach zgubiło się już w nietrwałej, ludzkiej pamięci.
Niestety, stary opiekun umiera, a jego przybrana córka, Wenda, niespecjalnie kwapi się do objęcia schedy po nim, mimo że mieszkańcy Wilczej Doliny tego od niej oczekują. Dziewczyną interesuje się także DaWern, ostatni przedstawiciel rasy Wilkarów. A przepowiednie małej Płomyk uzmysławiają bohaterom, że przed przeznaczeniem nie da się umknąć.
Wielką zaletą „Idź i czekaj mrozów” jest pokazanie bogactwa demonologii słowiańskiej i jej wpływu na życie zwykłych ludzi. Nie ma włóczenia się po nocach, oglądania za siebie i kąpania w rzekach w nieodpowiednim czasie. Zbiorowym bohaterem książki jest zamknięta społeczność wiejska, która przetrwała tylko dlatego, że wie, jak radzić sobie z problemami czyhającymi za progiem. Oczywiście, ludzie to ludzie, nie wszyscy są tacy sami i nie wszyscy poważnie traktują opowieści starych bab. Jednak kara, jaka spotyka niedowiarków, jest zazwyczaj bardzo surowa, a oni sami prędzej czy później kończą na Cmentarzu Wyklętych.
Tym niemniej demony są naturalną częścią życia mieszkańców Wilczej Doliny. Rodzą się niezwykłe dzieci, autorka wplata w fabułę znane opowieści o wiążących się ze śmiertelnikami wiłach i chmurnikach. A przy tym wszystkim, na podbudowie słowiańskich wierzeń, tworzy własną mitologię, której centralnym punktem są wilkarzy, ich powrót zza morza i ukaranie buńczucznej Elleniale.
No i jest niezbyt udany wątek romansu między Wendą a DaWernem. Niezbyt udany z dwóch powodów. Po pierwsze, przewidywalny do bólu. Po drugie, można by oczekiwać, że historia oszalałego Yarela czegoś Wendę powinna nauczyć, ale gdzie tam! Płonne nadzieje.
Mimo tego nieszczęsnego wątku romansowego „Idź i czekaj mrozów” przeczytałam z wielką przyjemnością. Wciągnęłam się w niespieszny rytm życia Wilczej Doliny, wyznaczany przez kolejne pory roku oraz związane z nimi zajęcia i obrzędy sprawowane ku czci słowiańskich bogów (rusalia, kupalnocka).
No to czekam na kontynuację – wiadomo, że kto gra z bogami i prosi ich o coś, nigdy dobrze nie kończy.

http://ksiazkatooknonaswiat.blogspot.com/2017/03/sowianska-dusza-marta-krajewska-idz-i.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Modlitwa do morza

Temat "książki", a właściwie tekstu, jest ważny, mimo to nie mogę oprzeć się wrażeniu, że samemu jego wydanie przyświecał głównie cel zarobkowy. Taka...

zgłoś błąd zgłoś błąd