Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Król Wron

Wydawnictwo: Fundacja MadMoth Publishing
7,31 (35 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
6
8
4
7
15
6
6
5
1
4
1
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788394174613
liczba stron
378
język
polski

Dźwięki zawisły w powietrzu. Król Wron imię o ostrych krawędziach, niepokojące jak szelest piór w ciemności, niedorzeczne jak odwrócone niebo. Król Wron szeptała cisza, jakby słowa były wyryte w powietrzu i nie miały ochoty się stamtąd wynieść. To jego spotkał w ciemnym zaułku. Pozszywana twarz, za długi uśmiech, dickensowski frak i laska, która przyniosła mu śmierć. Król Wron potwór, który...

Dźwięki zawisły w powietrzu. Król Wron imię o ostrych krawędziach, niepokojące jak szelest piór w ciemności, niedorzeczne jak odwrócone niebo. Król Wron szeptała cisza, jakby słowa były wyryte w powietrzu i nie miały ochoty się stamtąd wynieść. To jego spotkał w ciemnym zaułku. Pozszywana twarz, za długi uśmiech, dickensowski frak i laska, która przyniosła mu śmierć. Król Wron potwór, który przyszedł do niego w nocy i przywiódł do niego całe zło, jakie znalazł po drodze.
Podobno nie można o nim mówić, bo to przynosi pecha. Nawet Skrybowie w Wielkiej Bibliotece Światła nie mają ani jednego skrawka papieru na jego temat. Mówi się, że to on zabiera oddech nowo narodzonym dzieciom i tańczy w pustych butelkach, podobno wrony dla niego szpiegują i nic nie uchowa się przed jego spojrzeniem.
Mieszka w Szarej Katedrze w Dolinie Mgieł, a nie prowadzi tam żadna z dróg. Można tam trafić śledząc jedną z wron, ale one zbijają się w stada, oszukują i kłamią… Co się stanie jeżeli taka istota wybierze Cię na swoją zabawkę? Co jeśli po ciebie sięgnie zza cienia zasłony i wciągnie cię w swój świat pełen zębów i chętnych szponów?
Adam ma ponad trzydzieści lat i jedyne co można o nim powiedzieć, to że jest raczej nijaki. Bardziej zadufany w sobie niż powinien być człowiek w jego wieku i trochę bardziej samotny niż większość ludzi. Razem ze swoim przyjacielem prowadzi mały biznes i mieszka kilka kilometrów za miastem. Adam ma pecha, wybrał skrót, którego nie powinien i spotkał w nim Króla Wron. Ta jedna zupełnie nieistotna decyzja zniszczy jego życie i wszystkich, którzy stali niedaleko.

 

źródło opisu: wydawnictwo

źródło okładki: wydawnictwo

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 314
miharu | 2017-07-23
Przeczytana: 20 lipca 2017

Podpity Adam wraca wieczorem z zakrapianej imprezki. Chce sobie skrócić drogę do domu i wkracza do parku. A tam spotyka wrony, mnóstwo wron. Które go śmiertelnie przerażają, napadają, dziobią... A może to nie były tylko wrony? Adam budzi się jakiś czas potem w szpitalu, poobijany, poraniony, ze wstrząsem mózgu i podobnymi przypadłościami. Przy łóżku czuwa jego najdroższy, najlepszy fumfel Eliasz (tak wspaniały, że przedkłada go nad swą żonę - nie mówię, że niemożliwe, ale mało prawdopodobne). Potem Adam traci swego wiernego wilczarza irlandzkiego za sprawą pewnego straszydła, a sam zgadza się odwiedzić zakład psychiatryczny. Tak na wszelki wypadek. Bo coś mu się zwiduje, ale wiadomo - nie wiadomo, może jednak ma coś z głową. A może nie. W każdym razie ląduje w wariatkowie i tam uruchamia się ciąg zdarzeń, raczej nieprzyjemnych dla protagonisty, ale nie będę sypać spojlerami, gdyby jednak ktoś chciał posłuchać krakania wron.

Z książką ową mam pewien problem. Połączenie dziwnych motywów (cmentarz zapomnianych bogów, zasypywane przez pustynię eklektyczne, zrujnowane miasto, szpital psychiatryczny z tajemniczymi pacjentami i przejściami do innej rzeczywistości) z "naszym" światem jest ciekawym pomysłem. Krug ma wiele dobrych momentów, widać też, że lubi opisywać oniryczno-groteskowe wizje, ma też ciąg na scenki o krwistym, horrorowatym rodowodzie. Niestety, muszę też skrytykować kilka rzeczy. Zacznę od głównego bohatera. Adam jest stuprocentowym przeciętniakiem. Sam się tak określa ("Adam zastanawiał się, dlaczego mu się to przytrafia. Adam był nikim, był nudny i zwyczajny"), ale to nie zmienia faktu, że tak faktycznie jest. Znany i ograny chwyt - niby zwykły szary człowieczek, ale jego udziałem stają się niesamowite przeżycia i dokonania. Czuję, że w kolejnych częściach ujawnią się w nim wyraźniej jakieś moce (teraz lekko zaakcentowane) i Adam zostanie klasycznym fanfikowym Specjalnym Płatkiem Śniegu. Znudzili mi się już ci "szarzy" ludzikowie. Chętnie przeczytałabym opowiastkę o kimś wyjątkowym od samego początku. :) Pozostali bohaterowie to klasyk klasyków - coś jak drużyna "typów" z gier RPG: psychopatyczny morderca, pozbawiony uczuć naukowiec, dziewczynka "jak z rodziny Addamsów", pies. Obok oryginalnych opisów Kruga pojawia się też masa śmiało użytych banałów. Styl autora zdradza spore umiejętności językowe i ambicję, ale zdarza mu się wiele trywialnych potknięć, których nie wyłapał redaktor ni korektor. Na prawdziwą ironię zakrawa fakt, że protagonista jest z zawodu właśnie redaktorem, który poprawia cudze książki, żeby nadawały się do czytania. Krug w kilku miejscach podkpiwa sobie usty Adama z dzieł kolegów po fachu, ale po prawdzie - panie Szymonie, troszkę pokory by się zdało. W "Królu wron" jest tyle literówek, jakby tytułowe wrony zapaskudziły nimi calutką książkę. Już nawet nie wspominam o losowo wstawianych przecinkach, które w wielu miejscach potrafią komicznie zmienić sens zdania. ("Adam wykreślił połowę, powstawiał przecinki tam, gdzie roboczo powinny się znajdować" - szkoda, że własnych przygód nie było mu dane "skorektorzyć";). Technicznie przy czytaniu non stop krwawiły mi oczy. Każda niemal strona to jakiś byk - poprzestawiane litery, źle zamontowane znaki przestankowe albo nawet rasowe orty ("wyżynać ludzi"!).
Za użycie przeraźliwego banału na określenie utraty przytomności ("Potem nie było już nic", "i świat przestał istnieć") oraz "uśmiechnął się, jednak jego uśmiech nie przekroczył granicy ust" mam ochotę zabrać autorowi klawiaturę. Proszę, oto kolejne słabizny, żeby nie wyszło, że brak mi przykładów:
> "wiedział, że dla mordercy nie ma sensu ich teraz zabić" - brzmi jak nieudolne zdanie ze szkolnego wypracowania
> "wyjął paczkę tic-tac'ów i wrzucił sobie kilka do buzi" - buzię mają dzieci, z pewnością nie dorośli mężczyźni
> "drzwi z drzewa akacji" - z drewna, nie z drzewa
> garść przykładowych niechlujnych literówek (których jest tu dziesiątki): "drawnianina łódź", "prorocy dni ostaniach"
Ciągle przewija się przekleństwo "W pysk!", którego w sumie nie rozumiem. Dlaczego nie normalna "Cholera jasna!" albo "Szlag by to!". Akurat nad bluzgami nie warto cudować, bo stają się niezrozumiałe, a mają jedynie wyrażać emocje bohatera. To zdaje się, miało brzmieć "W morde!", ale Krugowi coś się pomyliło. A może miało być coś na kształt "Motyla noga!"? :) Przy każdym pojawieniu się jednego z bohaterów musi, koniecznie musi pojawić się fraza "delikatna, niemal dziewczęca uroda".
Dziękuję za uwagę, na tym kończę moje amatorskie, za to darmowe, redakcyjno-korektorskie uwagi. :)

Aha, nie wiem, jak sprawiedliwie ocenić książkę, która będzie (lub jest) częścią całości. Bo w takim razie fabuła pozostaje nierozwiązana, i gdybym potraktowała "Króla wron" jako osobne dzieło, musiałabym dokonać masakry gwiazdek. Nic się nie wyjaśnia, wątki na końcu pourywane, niedokończone. No i czytać kolejnych tomów mi się nie chce, bo w sumie nudnawe to było. Daję piątkę, myślę, że będzie w sam raz do czegoś tak nierównego.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Powrót z gwiazd

Lubię motyw eksploracji kosmosu i problemów, na jakie możemy się natknąć. Czarne dziury, paradoksy czasowe... Książki opowiadające o tym skupiają się...

zgłoś błąd zgłoś błąd