Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Oskar i pani Róża

Tłumaczenie: Barbara Grzegorzewska
Wydawnictwo: Znak
8,06 (31836 ocen i 2777 opinii) Zobacz oceny
10
6 328
9
7 821
8
6 823
7
6 647
6
2 213
5
1 220
4
299
3
329
2
70
1
86
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Oscar et la dame Rose
data wydania
ISBN
8324003983
liczba stron
80
słowa kluczowe
śmierć, Bóg, wiara
język
polski

 

źródło okładki: zdjęcie autorskie

Brak materiałów.
książek: 540
KatiEmm | 2010-10-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 października 2010

Moja koleżanka mówi do mnie: ‘Ostatnio czytałam świetną książkę „Oskar i Pani Róża”. A ja na to: „Czekaj, czekaj coś mi to mówi… O czym to jest ?” „ – O takim chłopcu, którą miał raka. Jest to podobne do Małego Księcia.” „ Eee - pomyślałam sobie - to nudy… Ale koleżanka zaprowadziła mnie do biblioteki, więc wypożyczyłam ją. I tak to się zaczęło.


Czytałam i im dalej się zagłębiałam w jej treść wiedziałam że już miałam z tą historią do czynienia. I faktycznie. Kiedyś, z jakieś 5 lat temu, gdy byłam jeszcze w podstawówce, wraz z klasą byłam na biwaku, w ośrodku był telewizor. Nasza wychowawczyni zabrała nas do świetlicy i właśnie w telewizji leciał ten film. Pamiętam, ze było to jakoś wieczorem. Wszyscy oglądając ten film wyciszyli się i z zainteresowaniem śledzili los Oskara. Pamiętam też, że miałam wtedy niebieską piżamę i na mnie mówili Niebieska, a na kolegę Oskar, mieliśmy tez swojego Bekona, Pop Corna i Einsteina ;dd Po filmie odbyliśmy razem dyskusje n temat tego filmu…


To teraz może coś o samej książce…
Czyta ją się bardzo łatwo i przyjemnie. Czytając po kolei przypominałam sobie sceny z filmu, który oglądałam już bardzo dawno, m.in.: rozmowy Z Panią-Ciocią Różą, oraz postać Niebieskiej -Peggy i kwestia dni zamienionych na lata.


Jednak mam kilka zastrzeżeń. Bo jakie dziesięcioletnie dziecko używa takich słów jak „szpital to cholernie…” itp. oraz „zwykłą propaganda”. Te teksty chyba nie były za bardzo trafione co? Może się mylę, ale tak odczuwam. Ale Oskar by naprawdę inteligentnym bohaterem, wiec przymykam na to oko.


A nawiązując do ‘Małego Księcia’… Według mnie Oskar i Pani Róża to o wiele lepszy utwór.


Książka niestety, nie wzbudziła u mnie jakichś szczególnych emocji, ale czuję że na długo zapadnie mi w pamięci. Muszę powiedzieć, że jest świetna.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Głębia Challengera

Historia dziejąca się równolegle w dwóch światach. Na tajemniczym statku pływającym po morzach i oceanach w poszukiwaniu skarbów i przygód, w niekiedy...

zgłoś błąd zgłoś błąd