Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pierwsze koty

Cykl: Miętowa (tom 17)
Wydawnictwo: Egmont Polska
7,22 (132 ocen i 36 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
10
8
24
7
58
6
19
5
4
4
4
3
1
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328105652
liczba stron
288
język
polski
dodał
Wkp

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura młodzieżowa. To nie jest zwyczajny rok dla Ady. Szesnastolatka, która chodzi do trzeciej klasy gimnazjum, jest bardzo uzdolniona plastycznie, ale nie do końca wie jakie liceum wybrać. Dziewczyna nie ma też wsparcia w swoim chłopaku, Konradzie, który nagle, po wakacjach, zaczął jej się wydawać nieczułym...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura młodzieżowa.

To nie jest zwyczajny rok dla Ady. Szesnastolatka, która chodzi do trzeciej klasy gimnazjum, jest bardzo uzdolniona plastycznie, ale nie do końca wie jakie liceum wybrać. Dziewczyna nie ma też wsparcia w swoim chłopaku, Konradzie, który nagle, po wakacjach, zaczął jej się wydawać nieczułym i wiecznie niezadowolonym smarkaczem. To odczucie potęguje jeszcze bardziej fakt, że Ada zaczęła pracować. Opiekuje się małą dziewczynką, której ojciec, wydaje się Adzie ideałem mężczyzny. Nie domiar złego w kręgu znajomych pojawia się tajemniczy Tygrys, który też nie jest dziewczynie obojętny.
Przed Adą trudne zadanie – jak poradzić sobie z własnymi uczuciami, jakie decyzje podjąć, żeby nikogo nie zranić, a także co zrobić, żeby zrealizować marzenia o malarstwie.

 

źródło opisu: https://sklep.egmont.pl/ksiazki/literatura/p,pierwsze-koty,11258.html

źródło okładki: https://sklep.egmont.pl/ksiazki/literatura/p,pierwsze-koty,11258.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 666
Veroniqusia | 2015-08-26
Przeczytana: 20 sierpnia 2015

Ewa Nowak nie przypadkowo jest moją ulubioną polską powieściopisarką. Z całego dorobku autorki pozostało mi jedynie do lektury dziewięć książeczek skierowanych do młodszych czytelników (mając w pamięci świetne Koleżaneczki czy pięknego Pajączka na rowerze, je również zamierzam przeczytać). Wszystkie jej powieści - czy te wchodzące w skład Serii Miętowej, czy te całkowicie oddzielne, jak genialna Bransoletka czy niesamowite Nie do pary, nieodmiennie zachwycają mnie pomysłowością, klimatem, punktem widzenia. Ewie Nowak z pewnością zawdzięczam godziny spędzone na lekturze wspaniałych książek i głębsze poznanie twórczości Jacka Kaczmarskiego. Co jeszcze powinnam dodać, żeby potwierdzić moją miłość do tych książek?

Już słyszę te głosy, jaka ta książka będzie banalna, jaka nieciekawa. W końcu to już siedemnasty (!) tom serii, znów skupiający się na problemach jakiejś tam nastolatki. Trudno o to, żeby Pierwsze koty nie były nudne i przewidywalne, prawda? Tak, opis z pewnością sugeruje koszmarnie monotonną książkę (swoją drogą ani jedna książka Ewy Nowak nigdy nie miała zachęcającego opisu, zauważyliście? A jednak treść zawsze okazywała się wspaniała). Otóż nie, panie i panowie. Pierwsze koty jest tak samo dobra jak wcześniejsze powieści, a nawet lepsza od niektórych. Interesująca, szczera, dająca do myślenia, przyjemna w odbiorze i cudownie nawiązująca do Kubusia Puchatka. W pełni zasłużyła na miano wyjątkowo udanej powieści.

Wielowątkowość, jak zazwyczaj w przypadku Serii Miętowej, ponownie robi wrażenie. Prócz głównego tematu, jakim są problemy Ady zarówno w rodzinie, którą terroryzuje jej ojciec, jak i w związku z niczego nierozumiejącym Konradem, autorka porusza o wiele więcej najróżniejszych tematów składających się na Pierwsze koty, w tym najbardziej dla mnie interesujący, czyli dotyczący małej Heli. Czy pięcioletnie dziecko, żyjące w szczęśliwej i zamożnej rodzinie może mieć jakiekolwiek problemy? Co może być jego pierwszym końcem świata?

Nie mogłabym nie wspomnieć również o stylu Ewy Nowak, który niezmiennie zachwyca mnie od tak wielu lat. Niby lekki, prosty w odbiorze, a jednak bardzo charakterystyczny - wydaje mi się, że pióro autorki poznałabym wszędzie. Niezwykła dbałość o szczegóły, kolejne wydarzenia wręcz pobudzające szare komórki czytelnika do myślenia. Bohaterowie, perfekcyjnie nakreśleni, mogący być naszymi sąsiadami. I oczywiście fantastyczne wydanie w nowej szacie graficznej - wydawnictwo spisało się na medal. Pierwsze koty nie rozczarowują na żadnym polu, pozostawiają jednak z pewnym żalem, że to już koniec. Wprost nie mogę doczekać się następnych (mam nadzieję, że będzie ich dużo!) książek autorki. Niebanalna, polska literatura dla młodzieży na najwyższym poziomie, która - przynajmniej dla mnie - już dawno pobiła twórczość Małgorzaty Musierowicz. Jeżeli czytaliście wcześniejsze części Serii Miętowej, zachęcać Was nie trzeba, tych jednak, którzy jeszcze jej nie znają, gorąco zapewniam, że naprawdę warto (zwłaszcza jeśli lubicie Jacka Kaczmarskiego!). Tymczasem mi pozostaje chronologicznie ułożyć wszystkie książki Ewy Nowak na półce, do których w przyszłości z pewnością nie jeden raz wrócę, a także oczekiwanie na następne, równie wartościowe pozycje spod pióra jednej z moich ulubionych pisarek. Polecam! Czy w ogóle jakąkolwiek recenzję książki Ewy Nowak mogłabym zakończyć inaczej?

recenzja: http://zakochana-w-ksiazkach-i-w-czekoladzie.blogspot.com/2015/08/przedpremierowo-145-pierwsze-koty-ewa.html#more

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziewczyna na miesiąc. Styczeń - luty - marzec

Erotyka. Kolejna bajka dla dorosłych o Kopciuszku ;) Dziewczyna spłaca długi ojca , który jest w śpiączce . Pieniądze zdobywa pracując jako dziewcz...

zgłoś błąd zgłoś błąd