Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Requiem Upadłych. Księga pierwsza: Studnia Przepaści

Cykl: Requiem Upadłych (tom 1)
Wydawnictwo: Poligraf
5,14 (7 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
1
7
1
6
1
5
0
4
0
3
0
2
2
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378563075
liczba stron
824
język
polski
dodała
karollllllla

„Nad Vitaco krążyły szare chmury...” …i krążyć będą, ustępując niebu i gwiazdom jedynie nocą, by nad ranem znów wznieść się w górę z brudnych kałuż i zasłonić blask słońca. Mieszkańcy Miasta Vitaco już od setek lat nie czuli ciepła ani życiodajnej energii słonecznej gwiazdy. Dni stały się tutaj wyjątkowo szare i przygnębiające, a winą za zjawisko „chorych” chmur obarczono przedstawicieli...

„Nad Vitaco krążyły szare chmury...”
…i krążyć będą, ustępując niebu i gwiazdom jedynie nocą, by nad ranem znów wznieść się w górę z brudnych kałuż i zasłonić blask słońca.

Mieszkańcy Miasta Vitaco już od setek lat nie czuli ciepła ani życiodajnej energii słonecznej gwiazdy. Dni stały się tutaj wyjątkowo szare i przygnębiające, a winą za zjawisko „chorych” chmur obarczono przedstawicieli kleru, którzy już dawno zeszli ze ścieżki, jaką sami wytyczali wiernym Religii Północy. Mają być one karą Niebios za życie sprzeczne z przykazaniami Stwórcy. Niespodziewanie, podczas kolejnego posępnego dnia, przed jedną z katedr pojawia się tajemniczy mężczyzna.

Czy wieści, które ze sobą przynosi, dają szansę odkupienia win i przepędzenia „chorych” chmur, czy też będą przyczyną ich dalszej ekspansji nad resztę kontynentu? Rozpoczynają się wydarzenia zwiastujące „burzę”

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwopoligraf.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwopoligraf.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1055
MoznaPrzeczytac | 2015-10-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 października 2015

Przez całe swoje życie jako czytelnik, zastanawiałem się co jest takiego w literaturze fantasy, że ma tak ogromne grono odbiorców. Osobiście wolę sci-fi i całe swoje życie tłumaczę tą przypadłość jako wiarę w przyszłość, coś co może mieć miejsce, a nie uciekanie w fantasy i czasy przeszłe, które raczej nie powrócą. Tak widziałem różnicę pomiędzy fanami sci-fi i fantasy, które nomen omen nie są sobie wcale tak odległe. Obydwa style mają w sobie cząstkę wiary w coś niezwykłego, niespotykanego, odległego na tyle od naszego normalnego życia, że można się w tym zatracić. W pewnym sensie są takie same, zbudowane na potrzebie przygody i doświadczaniu czegoś innego niż to, co nas otacza na co dzień. Tak samo jest z pisarzami – forma literacka jaką przyjmą w swojej twórczości, jest tylko wymówką dla przekazania w zasadzie tych samych emocji. Jedni pójdą w kryminał, sensację, romans, a jeszcze inni w sci-fi albo właśnie w fantasy. Każdy obrany przez nich gatunek mówi czytelnikowi o tym, co jest dla autorów ważne. W fantasy jest to zwykle chęć pokazania, że świat który nas otacza, ma drugie dno, którego może nie widzimy, ale tam jest. Pan Jack Clemence (właściwie Krzysztof Klimala), pokazał swój świat w książce „Requiem Upadłych…” i zrobił to w sposób na tyle interesujący i absorbujący, że trudno przejść koło jego dzieła obojętnie. Szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę ogrom pracy, która została włożona w tę książkę.
„ … a z dniem Requiem przyjdzie dziecko, co moc wagi niesie w sobie i zjednoczy starą Jedność, zrównoważy jasność, ciemność. Dusza białą różą kłuta, krew w niej krąży niezepsuta, szalą świata wnet zachwieje i nastaną Nowe Dzieje”.
Takimi słowami wita nas książka „Requiem Upadłych….„, stawiając przed czytelnikiem już na samym początku obietnicę wyprawy w świat magiczny i robi to wyśmienicie już na pierwszych stronach. Zamiast typowego, leniwego wprowadzania w świat fantasy, autor od początku postanawia zaznajomić czytelnika ze światem przez siebie wykreowanym na dalszych stronicach. Opowiada o tym co skłoniło go do stworzenia swojej opowieści w takiej formie i czemu właśnie tak, a nie inaczej.

Pełna recenzja na:
http://moznaprzeczytac.pl/requiem-upadlych-studnia-przepasci-ksiega-pierwsza-jack-clemence/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mimo naszych kłamstw

Czy można wygrać z przeznaczenie? :) Wydawać by się mogło,że można ale po przeczytaniu ostatniej części widzimy, że przeznaczenia nie można oszukać. C...

zgłoś błąd zgłoś błąd