Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Idź, postaw wartownika

Tłumaczenie: Maciej Szymański
Cykl: Zabić drozda (tom 2)
Wydawnictwo: Filia
6,81 (1011 ocen i 169 opinii) Zobacz oceny
10
47
9
81
8
173
7
311
6
230
5
106
4
33
3
19
2
10
1
1
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Go Set a Watchman
data wydania
ISBN
9788380750586
liczba stron
368
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura piękna. "Wyspą każdego człowieka, Jean Louise, jego wartownikiem jest sumienie.” Maycomb, Alabama. Dwudziestosześcioletnia Jean Louise Finch, zwana Skautem, powraca z Nowego Jorku w rodzinne strony, do starzejącego się ojca. Na południu Stanów Zjednoczonych panuje zamęt polityczny; trwają spory wokół...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura piękna.

"Wyspą każdego człowieka, Jean Louise, jego wartownikiem jest sumienie.”

Maycomb, Alabama. Dwudziestosześcioletnia Jean Louise Finch, zwana Skautem, powraca z Nowego Jorku w rodzinne strony, do starzejącego się ojca. Na południu Stanów Zjednoczonych panuje zamęt polityczny; trwają spory wokół kwestii nadania Murzynom pełni praw obywatelskich. Powrót Jean Louise do domu staje się gorzko-słodkim doświadczeniem, gdy na jaw wychodzi bolesna prawda o jej krewnych, o mieszkańcach miasta, w którym dorastała, o ludziach najbliższych jej sercu. Wspomnienia z dzieciństwa wracają wysoką falą, lecz teraźniejszość Maycomb wystawia na ciężką próbę wszystkie prawdy i wartości, w które Skaut niezłomnie wierzyła. Szkicując zupełnie nowy portret bohaterów "Zabić drozda", powieść "Idź, postaw wartownika" jest zarazem znakomitym studium młodej kobiety wkraczającej w dorosłe życie w trudnych czasach - czasach bolesnych, ale i niezbędnych przemian, czasach rozliczenia z iluzjami przeszłości. To dziennik podróży, w której jedynym przewodnikiem jest sumienie człowieka.

Powieść "Idź, postaw wartownika" powstała w połowie lat pięćdziesiątych. Wydana dopiero dziś, pozwala nam lepiej zrozumieć i docenić talent Harper Lee. Jest niezapomnianym świadectwem mądrości, człowieczeństwa, pasji, humoru i precyzji pisarki; głęboko poruszającym dziełem sztuki, z jednej strony barwnie opisującym czasy wielkich przemian, a z drugiej uświadamiającym czytelnikowi to, jak przemożny wpływ wywarły one na świat współczesny. "Idź, postaw wartownika" nie tylko potwierdza ponadczasową wartość klasycznej powieści "Zabić drozda", ale też staje się jej nieodłącznym towarzyszem, nadając klasykowi amerykańskiej literatury nowe znaczenie, nowy kontekst i nową głębię.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwofilia.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwofilia.pl/

pokaż więcej

książek: 781
Fealrin | 2015-12-27
Na półkach: 2015
Przeczytana: 27 grudnia 2015

Osoba, która napisała oficjalną recenzję powinna się za nią wstydzić i jeszcze raz zastanowić nad tym, czy w ogóle wie na jaki temat pisze. Prawdę mówiąc, kieruję to do wszystkich osób, które w swoich recenzjach użyły określenia "kontynuacja", bo to tylko świadczy o bezmyślnym czytaniu oraz niezwracaniu uwagi na fakty przewijające się przez historię. "Idź, postaw wartownika" nie jest w żadnym stopniu kontynuacją "Zabić drozda" i nie trzeba śledzić doniesień szeroko rozumianych mediów, żeby posiąść tę wiedzę. "Idź, postaw wartownika" zostało napisane wcześniej, odrzucone przez wydawcę, schowane do szuflady a ostatecznie wyciągnięte przez prawniczkę Harper Lee i wydane, jak już ktoś wspomniał - w dość kontrowersyjnych okolicznościach. I naprawdę, nie trzeba tego wiedzieć, żeby pomyśleć, że to nie może być kontynuacja - z dwóch powodów. Po pierwsze, nie zgadzają się fakty. Nie tylko Francis z wnuka Alexandry awansował na stopień jej syna, ale również zmieniony został jeden z głównych wątków "Zabić drozda" - Mayella Ewell została odmłodzona o pięć lat, a Atticus broniąc Murzyna przyjął zupełnie inną linię obrony. Nie wydaje mi się, żeby to był przejaw niekompetencji Harper Lee. Po drugie, w obu książkach pojawiają się identyczne fragmenty. Nie mam na myśli, że to samo zostało powiedziane innymi słowami, tylko całe akapity są słowo w słowo takie same.

Samej historii nie odważyłabym się ocenić przez pryzmat "Zabić drozda". Nie wydaje mi się, żeby porównywanie tych dwóch odmiennych książek, z tymi samymi bohaterami miało większy sens. W "Zabić drozda" czytelnik miał okazję spotkać się z sześcioletnią dziewczynką, która dopiero poznawała świat i miała jeszcze w dziecinny sposób proste podejście do sprawiedliwości. "Idź, postaw wartownika" to z kolei historia dorosłej kobiety, która w ciągu kilku dni rozgrywających się wydarzeń dojrzała a także zrozumiała, że nie wszystko jest czarne i białe, bo między tymi dwoma kolorami jest mnóstwo odcieni szarości. Dla mnie kwestia rasizmu to wątek poboczny - ważniejsza jest przemiana Jean Louise i oddzielenie swojego sumienia od sumienia najbliższych jej osób, pogodzenia się z tym, że można mieć inne poglądy, a jednocześnie nie skazywać takiej osoby na banicję.

Do gustu nie przypadł mi wuj Jack. Nie podobało mi się to, co na siłę sobą kreował ani ten nadmierny intelektualizm. Utrudniało mi to czytanie jego wywodów, które chwilami były bezsensownym bełkotem, odbieranym również tak przez Jean Louise. Wiele wątków jest moim zdaniem zbędnych - po ich przeczytaniu w mojej głowie pojawiało się pytanie "i co w związku z tym?".

Nie uważam jednak tej historii za złą. Przeciwnie - jest bardzo dobra jeśli potraktuje się ją jako osobny byt i na chwilę zapomni o tym, że niedługo potem wydane zostało "Zabić drozda". Bo porównując jedną książkę do drugiej można odnieść wrażenie, że "Idź, postaw wartownika" jest niedopracowane. Myślę, że jednak warto ją przeczytać głównie dlatego, że obie książki połączone ze sobą dają pewien obraz przekazu Harper Lee, który dotyczy nie tylko rasizmu, ale również własnego sumienia, poczucia równości i szeroko pojętej sprawiedliwości.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jan Karski. Jedno życie. Kompletna opowieść. Tom 1 (1914-1939) MADAGASKAR

Opis tej książki jest tak prawdziwy, jak to tylko możliwe... Bo to nie jest ani tylko biografia, ani tylko beletrystyka, ani też tylko książka histo...

zgłoś błąd zgłoś błąd