Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Australijczyk

Wydawnictwo: Wielka Litera
6,03 (214 ocen i 41 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
11
8
25
7
40
6
65
5
34
4
22
3
8
2
3
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380320567
liczba stron
295
słowa kluczowe
pamiętniki, podróże, Australia
język
polski
dodała
Ag2S

GDZIE NIEDŹWIEDZIE ZIMUJĄ Mimo że nie wyobraża sobie, by na stałe wyjechać z Polski, trudno mu żyć bez corocznych długich wypadów na „koniec świata”. Marek Niedźwiecki fotografuje Australię od piętnastu lat, zjechał ten nadzwyczajny kontynent wzdłuż i wszerz. Mieszkał w wiosce wielorybników, wspinał się na drzewa giganty, stawał twarzą w twarz z ospałym misiem koala i oko w oko ze śmiertelnie...

GDZIE NIEDŹWIEDZIE ZIMUJĄ

Mimo że nie wyobraża sobie, by na stałe wyjechać z Polski, trudno mu żyć bez corocznych długich wypadów na „koniec świata”. Marek Niedźwiecki fotografuje Australię od piętnastu lat, zjechał ten nadzwyczajny kontynent wzdłuż i wszerz. Mieszkał w wiosce wielorybników, wspinał się na drzewa giganty, stawał twarzą w twarz z ospałym misiem koala i oko w oko ze śmiertelnie jadowitym wężem brązowym. Spacerował po Sydney, Melbourne, Perth, Darwin, Hobart. Zasnął podczas przechadzki dwukilometrowym molo. Nie wszedł na Górę Kościuszki, czego się trochę wstydzi i na Ayers Rock, z czego jest bardzo dumny. Stał się miłośnikiem australijskiego wina, australijskiego miodu, australijskich ryb i australijskiego sposobu skracania słów... Stał się po części – „Australijczykiem”.

Ta książka pełna jest miłości do Australii.

Jean Dunn
Ambasador Australii w Polsce

Mimo wyraźnych różnic Australię z Polską łączy wiele. Przede wszystkim fakt, że do obu krajów przyjeżdża się raz, a potem już ciągle wraca! Potwierdzeniem tego jest "australijska miłość" Autora tej wspaniałej książki, Pana Marka Niedźwieckiego. Gorąco polecam ją wszystkim Polakom i Australijczykom, którzy pragną pokonywać bariery geograficzne, aby jak najwięcej dowiedzieć się wzajemnie o sobie i o swoich krajach.

Paweł Milewski
Ambasador Rzeczypospolitej Polskiej w Australii

 

źródło opisu: http://www.wielkalitera.pl/

źródło okładki: http://www.wielkalitera.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1001
Diana | 2015-11-21
Na półkach: Przeczytane

bardziejlubieksiazki.pl

Marka Niedźwieckiego na pewno znacie. To już kultowa postać polskiego radia. Ale Australijczyk nie jest o radiu, a o innej wielkiej miłości Niedźwieckiego – o Australii. Pan Marek był tam już dwanaście razy, za każdym razem odkrywając nowe miejsca, nowe cuda i przeżywając nowe przygody. Z książki dowiemy się, dlaczego akurat Australia go tak zafasynowała, czy łatwo jest robić zdjęcia w Australii i czy mógłby tam zamieszkać na stałe. Ale nie jest to typowa książka „pojechałem, widziałem, opisałem”. Pomysł na tę książkę jest inny i bardzo mi się on podoba. Marek Niedźwiecki bardzo spójny sposób połączył trzy swoje pasje – muzykę, Australię i fotografię. Ta książka to zbiór kadrów, chwil i momentów, które Marek Niedźwiecki chciał zapamietać i zatrzymać. Unieśmiertelnił je, umieszczając je w tej książce. Każda strona to nowe zdjęcie, a każde zdjęcie to osobna historia. Zrobione fotografie są pretekstem do powrotu do tych pięknych chwil i miejsc. Poznajemy Australię od środka, z bardzo prywatnego punktu widzenia Autora. Nie znamy klucza wyboru fotografii, ale po historiach dołączonych do nich możemy się domyślać, że Autorem kierowały względy sentymentalne. Marek Niedźwiecki postanowił się z nami podzielić swoją Australią – miejscami, do których warto wracać, winem, które warto pić, jedzeniem, którego trzeba spróbować, rzeczami, które zrobiły na nim największe wrażenie. Można powiedzieć, że to subiektywny przewodnik po ikonach Australii. Do każdego takiego kadru mamy oczywiście również komentarz muzyczny, przecież nie mogło tego zabraknąć. I to jest wielka siła tej książki – Australia jest dzięki temu na wyciągnięcie ręki, bliższa i bardziej znajoma, tak jakbyśmy byli razem z Autorem na której z tych wypraw.

Podoba mi się w tej książce wszystko, od jej wyglądu po treść. Mam nadzieję, że to nie będzie ostatnia książka Pana Marka o Australii. Jeżdżąc tam przez ponad dwadzieścia lat i obserwując zmiany, które zachodziły i zachodzą, Marek Niedźwiecki mógłby jeszcze niejedno napisać. Zjeździł kontynent wzdłuż i wszerz i chciałabym, żeby jeszcze zabrał mnie na wycieczkę po swojej Australii. Zazdroszczę Markowi Niedźwieckiemu, że w Sydney był częściej niż w Rzeszowie, że poznał tak dobrze ten kraj. Zazdroszczę i dziękuję, że zdecydował się napisać tę książkę i podzielić się z czytelnikami swoimi wspomnieniami. Odkryłam, że w pewnych kwestiach, zwłaszcza fotograficznych, myślimy podobnie („ciągle marzy mi się aparat fotograficzny w gałce oka”). A przede wszystkim podoba mi się obraz człowieka, jaki wyłania się z tych tekstów – świadomego turysty, szanującego miejsce, do którego przyjeżdża (mam wielki szacunek do niego, że nie wszedł na Uluru. Taka mała rzecz, a przecież tak ważna. ) I człowieka, który nie zgrywa nie wiadomo jakiego znawcy, a przecież mógłby. Widać za to człowieka, ktory kocha Australię i chce o tym opowiedzieć. Czuć tę pasję na każdej stronie, w każdej opowieści i w każdym zdjęciu. Po lekturze tej książki zapragniecie spróbować vegemite, kupicie sobie eukaliptusa i sprawdzicie, jakie australijskie wina są w najbliższym sklepie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Leniwy pieróg, czyli wege kuchnia dla dzieci (i nie tylko!)

Książka kucharska z przepisami wegetariańskimi i wegańskimi, w której znajduje się ponad czterdzieści prostych przepisów. Zaproponowane portawy to war...

zgłoś błąd zgłoś błąd