Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Sklep na Blossom Street

Tłumaczenie: Halina Dobrowolska
Cykl: Blossom Street (tom 1)
Wydawnictwo: HarperCollins
6,87 (206 ocen i 52 opinie) Zobacz oceny
10
13
9
14
8
32
7
65
6
52
5
22
4
4
3
3
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Shop on Blossom Street
data wydania
ISBN
9788323844808
liczba stron
399
język
polski

W Seattle, na Blossom Street, znajduje się niewielki sklepik z włóczkami. Jego właścicielka, Lydia Hoffman, po latach zwycięskiej walki z rakiem rozpoczyna nowe życie. Wolne od choroby, dające szansę na miłość... Lydia uczy robienia na drutach. Na pierwszy prowadzony przez nią kurs zapisują się trzy kobiety. Jacqueline Donovan chce zrobić coś dla swojej wnuczki w geście pojednania z synową....

W Seattle, na Blossom Street, znajduje się niewielki sklepik z włóczkami. Jego właścicielka, Lydia Hoffman, po latach zwycięskiej walki z rakiem rozpoczyna nowe życie. Wolne od choroby, dające szansę na miłość...

Lydia uczy robienia na drutach. Na pierwszy prowadzony przez nią kurs zapisują się trzy kobiety. Jacqueline Donovan chce zrobić coś dla swojej wnuczki w geście pojednania z synową. Starająca się o dziecko Carol Girard upatruje w wykonanym przez siebie kocyku znaku nadziei. Natomiast Alix Townsend odpracowuje zasądzone przez sąd godziny społeczne. Te cztery bardzo różne kobiety, których losy połączyła stara sztuka robienia na drutach, dokonują niespodziewanych odkryć na temat własnych zachowań i siebie nawzajem. Odkryć prowadzących do przyjaźni i nie tylko...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Mira, 2009

źródło okładki: http://harlequin.pl/mira

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (479)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2415
gwiazdka | 2015-11-01
Na półkach: Rok 2015, Przeczytane
Przeczytana: 01 listopada 2015

„Sklep na Blossom Street" czyta się bardzo przyjemnie, a to za sprawą lekkiego i prostego języka oraz tego, że książka porusza zwyczajne, raczej codzienne sprawy. Główne bohaterki, a jest ich aż cztery, są dość przyjemne, a na pewno wywołują uśmiech sympatii. Jeśli jednak chodzi o całokształt powieści, moim zdaniem jest lekko przesłodzona, wszystko kończy się dobrze, wszyscy żyją długo i szczęśliwie, jeśli ktoś się zmienia, to tylko na lepsze. Owszem, to miłe, tyle, że mało przekonujące. Poza tym niektóre sformułowania są dość naiwne, zdarzają się też zdania jak z wypracowania średniozdolnego czwartoklasisty. Więc pod względem wiarygodności „Sklep…" nie jest przekonujący, ale jako relaks spełnia swoje zadanie.

książek: 529
izabela81 | 2014-05-21
Na półkach: 2014 rok, Przeczytane
Przeczytana: 20 maja 2014

Autorka potrafiła stworzyć niesamowity klimat. W książce znajdziemy sporą dawkę optymizmu. Nie zabraknie również kobiecej przyjaźni. Jest to książka o poszukiwaniu szczęścia i walce z własnymi słabościami. Czytając uświadomiłam sobie, że nigdy na nic nie jest za późno. Przekonajcie się sami.

książek: 378
MariaMR | 2013-01-18
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 18 stycznia 2013

Do biblioteki weszłam z zamiarem wypożyczenia zupełnie innych książek, jednak na ladzie leżała właśnie ta książka, "SKLEP NA BLOSSOM STREET". Przeczytałam opis na okładce i już wiedziałam - muszę ją przeczytać, będzie z pewnością piękna.
I nie myliłam się.
Przeczytałam ją w niecałe 24h. Jeszcze nigdy żadna książka mnie tak nie pochłonęła! Te 400 stron "przeleciałam" tak, jakby to było zaledwie kilka kartek. Warto było!

Powieść jest napisana w ciekawy sposób, to jakby cztery różne historie czterech kobiet, które z pozoru nic nie mają ze sobą wspólnego, a jednak...

Lydia, kobieta, która w tak młodym wieku wygrała walkę z rakiem, pragnie rozpocząć nowe życie... otwiera sklep z włóczkami i organizuje kurs nauki robienia na drutach, na początek dziecięcy kocyk.

Jacqueline, kobieta dystyngowana, z wyższych sfer,cierpliwie znosząca zdrady męża, pałająca niechęcią do ciężarnej synowej... postanawia pokazać ukochanemu synowi, że będzie wspaniałą babcią i na początek własnoręcznie zrobi...

książek: 2332
gosia123 | 2013-02-18
Przeczytana: 18 lutego 2013

Za oknem szaro buro i nijako,a ja z sklepie z włóczką:))) Ciepła i przyjemna lektura o czterech kobietach, z których każda jest inna.
To moja pierwsza książka tej autorki,ale jestem nią oczarowana,a już okładka to mistrzostwo świata

książek: 841
Kasia | 2012-11-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 listopada 2012

„Sklep na Blossom Street” skusił mnie okładką i tytułem, które skojarzyły mi się z ciepłymi, familijnymi opowieściami, jakimi zawsze lubiłam się raczyć w chłodne, ponure dni. Wprawdzie w trakcie lektury okazało się, że moje oczekiwania nieco minęły się z rzeczywistością, jednak swoją lekkością i zawartym w sobie optymizmem, książka stanowiła przyjemną odskocznię od powieści trudnych lub przyprawiających o ciarki na plecach.

W „Sklepie…” śledzimy losy czterech kobiet, wywodzących się z różnych środowisk. Pozornie dzieli je wszystko – wiek, status cywilny, pozycja społeczna i przekonania. Prawdopodobnie nigdy nie miałyby szansy się spotkać, gdyby nie kurs robienia na drutach w nowym sklepie z włóczkami. Każda z bohaterek niesie ze sobą bagaż trudnych doświadczeń i stara się walczyć o własne szczęście. Lidia Hoffman, właścicielka sklepu i prowadząca kurs, już dwukrotnie pokonała raka. Teraz zamierza w końcu cieszyć się życiem, ale czy będzie jej to dane? Jacquiline Donovan, arogancka...

książek: 177
cinka26 | 2013-03-15
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 22 listopada 2012

Cudna powieść – tyle na początek :o) Książka zachwyciła mnie od pierwszych stron. Lekka w czytaniu, opowiadająca o codziennych problemach zwyczajnych ludzi, pełna optymizmu z prześliczną okładką :o) Książka idealna na ponure, deszczowe, zimne dni.

„Sklep na Blossom Street” opowiada historię czterech kobiet zupełnie od siebie różnych, z różnym poglądem na życie. Wszystkie przechodzą ciężkie chwile w swoim życiu. Ich losy splatają się właśnie w niedużym sklepiku z włóczką znajdującego się na ulicy Blossom Street.

Lydia –trzydziestolatka, która postanawia otworzyć niewielki sklep z włóczką oraz prowadzić w nim kurs robienia na drutach. Robić na drutach nauczyła się w czasie gdy chorowała na raka. Zaczęła chorować już jako nastolatka i choroba ciągnęła się bardzo długo, lecz jednak Lydia pokonała raka -dwukrotnie. Niestety choroba odcisnęła piętno na jej życiu osobistym. Lydia boi się zaangażować w jakiekolwiek związki, boi się rozpocząć nowy rozdział w swoim życiu ponieważ cały czas...

książek: 1713
Edi_Edi | 2015-01-11
Przeczytana: 11 stycznia 2015

Do przeczytania "Sklepu na Blossom Street" zachęciła mnie informacja, że jest to książka o kobiecie, która założyła sklep z włóczkami. czytałam już mnóstwo książek o zakładaniu restauracji mniejszych lub większych, kawiarni, cukierni. O przeprowadzaniu się na wieś i rozpoczynaniu tam życia, zakładaniu winnic i produkowaniu wina, tworzeniu agroturystyki od podstaw, ale o założeniu wymarzonego sklepu z włóczkami jeszcze nie. A przyznać muszę, że sama jestem maniaczką drutów i szydełka :) więc jak tu nie przeczytać takiej książki :)
Cóż, pomysł ciekawy, wykonanie dość wciągające - na jedną noc, ale książka z kategorii love story, przewidywalna i z obowiązkowym happy endem, a włóczki - robótkowa mania - były tylko bladym tłem.

książek: 1057
Doomisia | 2015-05-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2015
Przeczytana: 29 maja 2015

Lydia Hoffman już dwukrotnie wyszła zwycięsko z walki z rakiem. Spragniona odrobiny normalności w swoim życiu, decyduje się otworzyć sklep z włóczkami. Na prowadzony przez nią kurs robienia na drutach zapisują się trzy kobiety -diametralnie od siebie różne.
Jacqueline można nazwać damą z wyższych sfer. Paskudnie bogata, chłodna, wywyższająca się nad innych osoba, która chce zrobić na drutach coś dla wnuczki w ramach pogodzenia się z jedyną synową.
Carol od lat stara się z mężem o dziecko. Postanawia wydziergać kocyk dla nienarodzonej osóbki, uważając to za znak od Boga.
Alix jest fałszywie oskarżona o nielegalne posiadanie narkotyków. Wie, że robótka może pomóc jej uwolnić się z odpracowania zarządzonych przez sąd godzin pracy społecznej.
Każda z nich ma inny cel i inne marzenia. Kobiety jednak nie spodziewają się, że podczas kursu nauczą się przede wszystkim przyjaźni.

Swoją przygodę z twórczością Debbie Macomber planowałam od zaczęcia serii Cedar Cove. Jednak "Sklep na...

książek: 5099
malineczka74 | 2012-11-12
Przeczytana: 11 listopada 2012

Gdy za oknem szaro, buro i ponuro, dni są krótkie a słońca jak na lekarstwo możemy mieć ochotę na lekturę pełną ciepła i optymizmu. Na książkę, która poprawi nam nastrój i wleje w naszą duszę nutkę nadziei i dobrych fluidków. Jeśli okaże się, że właśnie takiej książki potrzebujecie to z czystym sumieniem mogę Wam polecić najnowszą książkę Macomber wydaną nakładem Harelquin. Jest to znakomicie napisana powieść obyczajowa opowiadająca o losach czterech kobiet. Jakie one są ? Cóż bardzo, bardzo różne. Śmiało można powiedzieć, że mimo iż są mieszkankami jednego miasta - Seattle to żyją w innych światach. Dzieli ich status społeczny, majątkowy, pochodzenie, a łączy .... Z pewnością to, że są kobietami i chęć nauki robienia na drutach.
Lydia ma 30 lat i za pieniądze otrzymane w drodze spadku otwiera sklep "Świat Włóczki". Robótki na drutach stały się jej pasją podczas trudnej walki z chorobą - nowotworem, z którym musiała stoczyć aż dwie rundy. Obie wygrała, ale choroba położyła się...

książek: 660
domizzz | 2014-08-28
Na półkach: Przeczytane, Kindle, 2014
Przeczytana: 27 sierpnia 2014

"Sklep na Blossom Street" to zdecydowanie literatura kobieca, w dodatku pewnego określonego rodzaju. Są książki, które opierają się zawsze na dość podobnej fabule - grupa osób (z reguły kobiet), spotyka się w jakimś miejscu, stopniowo zaprzyjaźnia i pokonuje wspólnie kolejne przeciwności losu. Coś jak "Wiśniowy Klub Książki", "Piątkowy Klub Robótek Ręcznych", czy chociażby z filmów "Stalowe magnolie". Mnóstwo jest przecież takich książek, czy to w ogóle ma jakąś nazwę? ;)

Mniej więcej o to chodzi w "Sklepie na Blossom Street". Kilka kobiet, które na pierwszy, drugi, a nawet trzeci rzut oka nie mają ze sobą nic wspólnego, spotykają się w sklepie z włóczkami, na kursie robienia na drutach. Każda z nich jest w innym momencie życia, ma inny status, marzenia, potrzeby, charakter i z innego powodu trafiła na Blossom Street. Z pozoru nie ma szans, żeby się wzajemnie zrozumiały czy choćby dogadały. Z czasem jednak okazuje się, że mogą się od siebie czegoś nauczyć, pomóc sobie i stać się...

zobacz kolejne z 469 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd