Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Szynkadela - produkt polski

Wydawnictwo: WP-Marketig Wiesław Pasławski
7,25 (8 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
2
8
3
7
1
6
1
5
0
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788394297107
liczba stron
199
słowa kluczowe
komedia, satyra
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
karollllllla

"Szynkadela" - opowieść żywcem wyjęta z klasycznych filmów Stanisława Barei. Pełna humoru i niespodziewanych zwrotów akcji. Komedia o czasach, gdzie niemożliwe stawało się rzeczywistością, a powiedzenie "Polak potrafi" przybierało formę cielesną. Niezwykle trafnie połączenie wątków możliwych z nieprawdopodobnymi. Wszystko to sprawia, że opowieść czyta się "jednym tchem"; lekko i przyjemnie, aż...

"Szynkadela" - opowieść żywcem wyjęta z klasycznych filmów Stanisława Barei. Pełna humoru i niespodziewanych zwrotów akcji. Komedia o czasach, gdzie niemożliwe stawało się rzeczywistością, a powiedzenie "Polak potrafi" przybierało formę cielesną. Niezwykle trafnie połączenie wątków możliwych z nieprawdopodobnymi. Wszystko to sprawia, że opowieść czyta się "jednym tchem"; lekko i przyjemnie, aż trudno się od niej oderwać. Zachęcam wszystkich do przeczytania tej niezwykle frapującej książki. Barbara.

Książka do kupienia w księgarni
http://bonito.pl/k-1146423-szynkadela

 

źródło opisu: http://aros.pl/ksiazka/szynkadela

źródło okładki: http://aros.pl/ksiazka/szynkadela

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1167
Stworek_vel_Oka | 2015-08-23
Przeczytana: 23 sierpnia 2015

Nasza polska dwustustronnicowa "Szynkadela", produkt Wiesława Pasławskiego, to historia, w której absurd popycha groteskę, a ta ciągnie za sobą humor, miejscami nawet czarny. Dobra komedia ma to do siebie, że bawi, jednak nie przekracza granicy przesady, po której ból brzucha to niestrawność, a na nią nawet najlepsza śliwowica z piołunem nie zadziała. Czy tak było w przypadku tej książki?

"Biznes jest jak narkotyk: wciąga i dla dobrego prosperowania potrzebuje coraz większych dawek, jednakże jednorazowy strzał może rozchwiać całą równowagę, wprowadzić w stan pieniężnej gorączki, bezsennych nocy z kalkulatorem, utraty kontaktów towarzyskich, znużenia fizycznego i wyczerpania nerwowego."

Historia zaczyna się od skarg, które wpływają do siedziby dobrze prosperującej firmy BykRol w Wodziejowicach. Rzekomo partia wyprodukowanych przez nich mięsiw okazała się obrzydlistwem okraszonym muchozolem. Skandal, wręcz międzynarodowy, bo ważą się losy kontraktu z Austriakami. Ówczesny prezes, Orłowski, próbuje najróżniejszymi sposobami ratować firmę, pierw serwując zwolnienia, następnie ogłaszając konkurs na nowy produkt, który podbije żołądki i podniebienia klientów. Zaczyna wrzeć i bulgotać, aż w końcu, popchnięty strzałą Amora i upity bimbrem z gumiaka Antek (nie wiem, czy ta strzała trafiła go w serce, czy może raczej w butelkę), stwarza wiekopomne dzieło, które z ziemniaków i kaszy gryczanej z dodatkiem mielonki, robi istny szał- Szynkadelę ("dobry jak szynka, tani jak mortadela"). Owa maszyna jest źródłem wielu kłopotów, z którymi muszą zmierzyć się nie tylko właściciele BykRola, ale także mieszkańcy Wodziejowic, Murzyni, przedstawiciele ośmiu państw, znachorka, sokiści... i inni.

Książka podzielona jest na dwie części, można powiedzieć na takie sprzed szynkadeli i już po jej wyprodukowaniu (mniej więcej dzielą one książkę na pół). Według mnie pierwsza połowa jest lepsza, występuje w niej byk, który wesoło sieje spustoszenie, a także poznajemy nieco postacie występujące w lekturze (sporo ich). W drugiej części jest zdecydowanie więcej scen akcji, pościgów i wybuchów (wielu kwestii mój rozum nie ogarnia, muszę chyba wezwać Sherlocka :P). Widać zamiłowanie autora do motoryzacji, bo serwuje nam szybką jazdę luksusowymi samochodami, pędzący motor i inne motoryzacyjne nowinki. Czyta się szybko, kilka chochlików zawitało do tekstu.

Niestety zakończenie mnie trochę rozczarowało. Spodziewałam się albo otwartego, który pozostawiałby czytelnika z takim niedosytem i pytaniem jak potoczą się losy naszych bohaterów, albo iście urywającego sznurówki. Chociaż może po tej kaskadzie najróżniejszych pomysłów pana Pasławskiego, dobrze, że na końcu nie ma petardy? ;)

Komu polecam "Szynkadelę"? Miłośnikom filmów Machulskiego i Barei (sądzę, że były one natchnieniem dla autora;)), a przede wszystkim osobom z poczuciem humoru, które są gotowe przyjąć i udźwignąć groteskowe sceny, absurdalne sytuacje, które potrzebowały co najmniej superbohatera, żeby w ogóle mogły zaistnieć. Salwy z karabinów będą, ale czy śmiechu? Musicie przekonać się sami. :)

Za możliwość przeczytania "Szynkadeli" dziękuję autorowi. :)

Opinia opublikowana na moim blogu: www.erpgadki.pl/blog

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tylko martwi nie kłamią

Dlaczego tylko dobre? Spowodowało to około pierwsze 200 stron. Bo jest to wstęp, akcja rozkręca się po tym wstępie na dobre. Środek dobry, a koniec to...

zgłoś błąd zgłoś błąd