Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Forever i jeden dzień

Tłumaczenie: Jowita Matys
Cykl: Ever (tom 4)
Wydawnictwo: Amber
7,34 (160 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
19
9
15
8
42
7
44
6
24
5
7
4
3
3
3
2
3
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Saving forever
data wydania
ISBN
9788324155415
liczba stron
256
język
polski
dodała
karollllllla

Ever i Caden mieli być szczęśliwi – na zawsze. Ale zdarzył się wypadek, po którym Ever zapadła w śpiączkę. Caden nie potrafił poradzić sobie z rozpaczą i samotnością. I z uczuciem Eden, siostry bliźniaczki Ever. Kiedy Eden dowiedziała się, że jest w ciąży, zniknęła bez śladu. Próbuje ułożyć sobie życie od nowa, z dala od siostry i szwagra. Ponosząc konsekwencje swojego błędu… To samo muszą...

Ever i Caden mieli być szczęśliwi – na zawsze. Ale zdarzył się wypadek, po którym Ever zapadła w śpiączkę. Caden nie potrafił poradzić sobie z rozpaczą i samotnością. I z uczuciem Eden, siostry bliźniaczki Ever. Kiedy Eden dowiedziała się, że jest w ciąży, zniknęła bez śladu. Próbuje ułożyć sobie życie od nowa, z dala od siostry i szwagra. Ponosząc konsekwencje swojego błędu… To samo muszą zrobić Caden i Ever, która wraca do zdrowia. Ciągle nie wie, co stało się z jej siostrą, ale czuje, że Caden nie powiedział jej wszystkiego. I nawet nie przeczuwa, jak wielu rzeczy jej nie powiedział…

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoamber.pl

źródło okładki: http://www.wydawnictwoamber.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 522
Małgorzata | 2015-10-06
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 06 października 2015

Jak zaczynałam czytać „Forever”, to myślałam, że opiszę je wszystkie razem jako całość, ale nie jednak nie … może przy ostatniej.
„Forever i zawsze” – dużo bólu i cierpienia. Canden – młody chłopak, tak przytłoczony przez życie – masakra. Ever – młoda dziewczyna, pogrążona w tęsknocie za bliską osobą, stara się żyć jak normalna nastolatka. Długo szukali drogi do siebie, ale dobrze, że ja w końcu znaleźli. Szczęśliwi i zakochani… ale nie na długo… tak się kończy część pierwsza.
„Forever i potem” – Canden jest w rozsypce, nie umie żyć bez ukochanej, która jest w śpiączce. Eden – mnie denerwuje, chce czegoś, co nie należy do niej. Czemu się w porę nie usunęła, czemu sięgnęła po coś… po kogoś kto oddał się w całości jej siostrze. Jestem bardzo na nich zł. Zła, że nie potrafili się powstrzymać. Ever – śpi i … i budzi się ku zaskoczeniu wszystkim … - tak kończy się część druga.
„Nasze forever” – Eden – znika… Ever – zdrowieje… Canden – coś ukrywa… Ta część podobała mi się bardzo. Podobała mi się postać Cartera. Młodego człowieka, który radzi sobie po stracie bliskiej osoby w bardzo zgrabny i rzeczowy sposób. Podoba mi się też to co rozwija się pomiędzy Eden a Carterem.
„Forever i jeden dzień” – ta część mnie zabiła… nie tak sobie to wymyśliłam. Co prawda czułam gdzieś tak w środku, że jednak właśnie taką decyzje podejmie Eden. Jestem na nią zła! Zła, że to zrobiła. Mimo, że ją polubiłam to mam ochotę ją udusić za to co zrobiła. Uważam, że Ever za łatwo wybaczyła. Canden powinien mieć szansę trochę się bardziej postarać, a tu … tym czasem to Ever go przekonała, że jest ok??? Rozumiem, że go kochała, ale nie to nie tak no… Fajnie, że Carter i Eden odnaleźli się, super, ale myślałam, że zrobią to w trójkę :( Fajnie, ze Canden i Ever odnaleźli się w pełni na nowo. Fajnie, że stworzyli dom, rodzinę dla Candens, ale kurdę sorrrrrryyyyy… to nie tak chyba być powinno? Dla mnie Eden się poddała zdecydowanie za szybko! Słabo próbowała! Tego mi tu zabrakło :( Ever i Canden powinni ja wspierać, powinni ją przekonać, że da radę, że jej pomogą, ze nie będzie sama, że ma ich, Cartera!!! A tym czasem … no cóż czuję niesmak :)
Oczywiście polecam każdemu!!! Emocje targają tu człowieka na prawo i na lewo. Świetnie napisana opowieść o … trudzie życia? – tak mi się wydaje!!!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Lewą ręką przez prawe ramię

Całą opowieść otwiera niezrozumiałe dla widza zdarzenie, a dalszy ciąg pokazuje nie tylko jego przyczyny i skutki, ale również brak porozumienia i osa...

zgłoś błąd zgłoś błąd