Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Krzyk Persefony

Wydawnictwo: Szara Godzina
6,67 (46 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
7
8
9
7
8
6
7
5
3
4
3
3
0
2
2
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364312618
liczba stron
320
kategoria
horror
język
polski
dodała
karollllllla

„W każdym z nas siedzi taki mały, niewidoczny Wilhelm Rosenkrantz i powoli pożera naszą duszę” – mówi jedna z bohaterek Krzyku Persefony. Autorka powieści zabiera czytelnika w niezwykłą podróż po najciemniejszych i najbardziej zagadkowych obszarach ludzkiej natury, gdzie drzemią upiory przeszłości, teraźniejsze lęki, oraz przerażające widma przyszłości. Gertruda Lange została obdarzona przez...

„W każdym z nas siedzi taki mały, niewidoczny Wilhelm Rosenkrantz i powoli pożera naszą duszę” – mówi jedna z bohaterek Krzyku Persefony. Autorka powieści zabiera czytelnika w niezwykłą podróż po najciemniejszych i najbardziej zagadkowych obszarach ludzkiej natury, gdzie drzemią upiory przeszłości, teraźniejsze lęki, oraz przerażające widma przyszłości.

Gertruda Lange została obdarzona przez los nieprzeciętną wyobraźnią, a także wrażliwością na rzeczy niedostrzegalne dla innych. Bardzo nieufna wobec otoczenia, jest zamknięta w sobie, funkcjonując na granicy świata materialnego i pozazmysłowego. Gdy pod presją otoczenia poślubia właściciela dobrze prosperującej fabryki porcelany, życie wymyka jej się spod kontroli. Wskutek dramatycznych wydarzeń trafia do kliniki psychiatrycznej, gdzie roztaczają nad nią opiekę uzdolniony muzycznie doktor Hoffmann oraz enigmatyczna siostra Konstancja.
Krzyk Persefony to powieść grozy osadzona w realiach XIX-wiecznego Krakowa i jego okolic, historia skomplikowanych losów kilkorga bohaterów, z których każdy skrywa jakąś tajemnicę. Łączy ich jedno: wewnętrzny konflikt między pragnieniem szczęścia i spełnienia a wewnętrznym demonem autodestrukcji.

 

źródło opisu: http://www.empik.com/krzyk-persefony-pyplacz-joann...(?)

źródło okładki: http://www.empik.com/krzyk-persefony-pyplacz-joann...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3
ślimak-na-zboczu | 2017-05-06
Na półkach: Przeczytane

Niezmiernie się ciesze, że miałam okazję przeczytać tę książkę. Na nowo rozbudziła we mnie chęć do czytania i miłość do literatury. Nigdy nie przestanę być wdzięczna autorce za publikację tego dzieła. Dlaczego? Już wyjaśniam:

Styl

To, co sponsorowane recenzje nazywają lekkością pióra i wyrafinowanym stylem dostarcza w istocie niezapomnianych wrażeń. Jestem pewna, że autorka jest bardzo dumna z kilku samodzielnie opracowanych zwrotów, bo nadużywa ich tak, że nieodwracalnie wżerają się w mózg. Można odnieść wrażenie, jakby autorka obawiała się, że czytelnik może nie dostrzec geniuszu jej epitetów i metafor jeśli nie dostanie nimi prosto między oczy i to co najmniej kilkanaście razy. Na domiar złego te ozdobniki są niestety komicznie wręcz pretensjonalne, co bawi tym bardziej, że autorka często nieświadomie zestawia je z kolokwializmami zupełnie nielicującymi z dramatyzmem opisywanej sceny. Całość zatem jest po prostu groteskowa.


Realia

Zawsze sądziłam, że atutem powieści "kostiumowych" są umiejętnie oddane realia epoki. Tutaj niestety kompletnie tego nie ma. Zachowania postaci są całkowicie współczesne, a opisy wnętrz, strojów czy przedmiotów codziennego użytku zwyczajnie ogólnikowe. Wszystko jest wyrafinowane, finezyjne i eleganckie bądź mroczne, straszne i upiorne... i niczego więcej się o świecie przedstawionym w powieści nie dowiemy.

Romans

Z początku myślałam, że daleko posunięty libertynizm miał cechować jedną postać, mówić o jej charakterze, moralności... Gdy jednak okazało się, że kolejni bohaterowie zachowują się tak samo, zrozumiałam, że to po prostu cecha tej narracji, a zachowania, które nawet dziś w niejednym środowisku wywołałyby skandal, najwyraźniej były zdaniem autorki na porządku dziennym w XIX wieku.

Trudno się zresztą dziwić. Autorka przyjęła sobie za punkt honoru wcisnąć w tę niezbyt długą książkę ilość wątków i postaci, która niejednemu wystarczyłaby na co najmniej trzy opasłe tomiszcza. Jeśli w każdej takiej lekkiej lekturze miało się rozegrać przynajmniej kilka romansów, to obyczaje heroin siłą rzeczy nie mogły być zbyt ciężkie. Nieco zaskakuje jedynie opis postaci: panny miały być przecież poetyczne i romantyczne, a ich kochankowie eleganccy, wyrafinowani i szarmanccy; tymczasem ich zaloty to raczej tarło. Wyrafinowani zalotnicy raczą panny wyświechtanymi "tekstami na podryw" z dolnej półki, a romantyczne panny, wzorem galerianek, chichoczą, mizdrzą się i po drugim tanim komplemencie chętnie rozkładają nogi.

Groza

Podobno "Krzyk persefony" miał być powieścią grozy. Ja tej grozy jakoś nie zauważyłam.

Powodem może być wzorowanie się na narracji filmowej. Autorka najwyraźniej nie wzięła pod uwagę jednego istotnego faktu: o ile w filmie scena wędrówki bohatera przez mroczne, zasnute pajęczynami korytarze może budzić grozę, o tyle opis tej niesamowicie strasznej wędrówki przez niesamowicie straszne korytarze w niesamowicie straszną noc już tej grozy nie wzbudzi... Przy konstrukcji tych scen zupełnie zapomniano, że z braku takich filmowych środków jak muzyka, kolory czy choćby stare dobre jumpscare'y autor prozy musi budować napięcie w zupełnie inny sposób. Małpowanie filmu tutaj nic nie da.


Logika

A raczej jej brak. Zdaję sobie sprawę, że zachowanie bohaterów powieści gotyckiej powinien cechować frenetyzm. Jak mniemam, pojęcie to odnosi się do tragicznych w skutkach decyzji podjętych w chwili szaleństwa bądź napięcia psychicznego przekraczającego granice ludzkiej wytrzymałości, a nie do tego, że ktoś po prostu jest idiotą. Postaci w tej powieści tymczasem zachowują się, jakby ich wyobraźnia oraz umiejętność planowania nie wykraczały poza najbliższe kilka sekund.

Być może motywacje postaci miały więcej sensu na etapie planowania zarysu fabuły, niemniej jednak jeśli bohaterami powodowały jakiekolwiek złożone emocje czy pragnienia, to autorka najwyraźniej postanowiła je zachować dla siebie. Być może fragmenty opisujące motywacje głównych bohaterów zostały usunięte po to, by w książce zmieściło się więcej niepotrzebnych postaci i bezsensownych, spadających nagle z nieba wątków.

Cpt. obvious.

Ten celebryta pojawia się na kartach książki nader często. Pisałam już o tym, że autorka, zapewne pragnąc skrócić książki i wtłoczyć tuziny wątków w format lekkiego czytadła najwyraźniej postanowiła usunąć wszelkie opisy motywacji postaci czy też uzasadnienia ich poczynań. Tym bardziej dziwi, że nie pozbyła się wypowiedzi kapitana Oczywistego.

Kapitan przejawia się tutaj pod dwiema postaciami. Pierwsza z nich to zawzięty komentator, wyjaśniający oczywiste sprawy, np. powtarzający w narracji to, co dana postać przed chwilą powiedziała. Drugie wcielenie kapitana to złośliwy skrzat, który w wiele zdań powciskał irytujące, choć uroczo niezgrabne dodatki - słowne siano, które rozrzedza narrację, a nic nie wnosi (np. ktoś potknął się i *w rezultacie* upadł).

Błędy

Tutaj już nie mogę całkowicie winić autorki, gdyż najwyraźniej zawiniła także redakcja. Błędów jest pod dostatkiem, i to każdego niemal rodzaju.
Konstrukcja wielu zdań dowodzi, że autorka miewa problemy z rozpoznaniem podmiotu i orzeczenia. Dzięki temu mamy radosne potworki, jak choćby kominek czytający listy. Imiesłowy również nie są mocną stroną autorki, chociaż być może to ja się mylę i możliwe jest mówienie przy jednoczesnym wgryzaniu się w czyjeś usta.

Po takim doświadczeniu zaczęłam bardziej doceniać literaturę, a czytanie innych pozycji (w których wcześniej zawsze mogłam "czegoś się doczepić") znów zaczęło mi sprawiać niezwykłą radość.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jaskółcze ziele

"Jaskółcze ziele" to książka zupełnie inna od typowych, obyczajowych powieści. Dwie kobiety - Maria i Tekla z dwóch różnych epok - w pewien...

zgłoś błąd zgłoś błąd