Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

The Paper Swan

Wydawnictwo: Pitch73 Publishing
7,94 (54 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
9
8
17
7
9
6
5
5
3
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9780993752773
liczba stron
390
słowa kluczowe
erotyk, przemoc, romans
język
angielski
dodała
Shemmer

They say it takes 21 days to form a habit. They lie. For 21 days she held on. But on Day 22, she would have given anything for the sweet slumber of death. Because on Day 22, she realizes that her only way out means certain death for one of the two men she loves. A haunting tale of passion, loss, and redemption, The Paper Swan is a darkly intense yet heartwarming love story, textured with grit,...

They say it takes 21 days to form a habit. They lie. For 21 days she held on. But on Day 22, she would have given anything for the sweet slumber of death. Because on Day 22, she realizes that her only way out means certain death for one of the two men she loves. A haunting tale of passion, loss, and redemption, The Paper Swan is a darkly intense yet heartwarming love story, textured with grit, intrigue, and suspense.

A full-length, standalone novel, intended for mature audiences due to violence, sex and language. Subject matter may be disturbing for some readers.

 

źródło opisu: Pitch73 Publishing, 2015

źródło okładki: http://www.amazon.com/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 942
mclena | 2015-09-19
Przeczytana: 19 września 2015

"You can either choose love or you can choose hate,
because where one lives,the other will die."

Skye Sedgewick wiedzie udane i próżne życie, ma kochającego ojca, spotyka się z prawnikiem, niczego więcej od życia nie potrzebuje, aż pewnej nocy zostaje uprowadzona. Kiedy porywacz przystawia jej pistolet do głowy, ma pełną świadomość, że ma zamiar zabić i w grę nie wchodza jakiekolwiek negocjacje. W przypływie paniki zaczyna się modlić... i wtedy traci przytomność. Kiedy się budzi, odkrywa, że wciąż żyje, chociaż została odurzona, a jej niedoszły zabójca wywozi ją z kraju na łodzi. Damian porywając Skye chciał przez jej śmierć zemścić się na ostatniej osobie, która odebrała mu wszystko co miał. Przez lata pielęgnował w sobie nienawiść i chęć odwetu, że był przekonany iż nie ma w nim już nic z człowieczeństwa, tylko pusta skorupa, zdolna do zabijania. Coś jednak w nim pękło słysząc modliwtę dziewczyny, a jego plan całkiem się rozsypał. Postanawia więc wywieźć dziewczynę do Meksyku, jednak z racji iż nie był to jego pierwotny zamiar, co rusz popełnia błąd za błędem, które Skye za każdym razem próbuje wykorzystać z różnym skutkiem, aż ostatecznie Damian wyjawia jej kim jest. Szok i niedowierzanie po poznaniu prawdy powodują, że Skye inaczej patrzy na Damiana i odkrywa w nim ukryte pod maska obojętności prawdziwe emocje, które chce z niego wydobyć. Nie zdaje sobie tylko sprawy z tego, że długo pielęgnowana nienawiść, nie może wyparować w przeciągu zaledwie kilku dni, a konsekwencje jej działań mają słodko-gorzki smak.

Przez pierwsze kilka rodziałów nie mogłam się w tej książce odnaleźć. Miałam wrażenie, że nic się nie dzieje, Skye opisuje swoje odczucia i myśli, przy czym wydawały się puste. Nie mogłam dziewczyny polubić, nawet na początku nie było mi jej żal, kiedy została porwana. Damian także przez długi czas był na tyle tajemniczy, że z jego działań nie można było zbyt wiele wywnioskować. Nie czułam nic podczas czytania, wszystko wydawało się płaskie, aż w końcu kiedy Damian zaczął sie odzywać, naszło podejrzenie co do jego osoby, zachodziła jakas istotniejsza interakcja między bohaterami i wzbudziła zainteresowanie.
Schamat wydawał sie banalny, przewidywalny, jednak z biegiem czasu tak nie było, autorka potrafiła wyciągnąć z histori cos więcej, coś bardziej istotnego, coś dobrego z ogromu nienawiści. Bardzo mi przeszkadało, że Skye była opisywana w narracji pierwszo osobowej, a Damian w trzecio, i przez to czas przeszły opisywany z jego perspektywy dużo stracił. Dużo lepiej przyjmuje się czyjś punkt widzenia, jego uczucia, niz jak ktos opisuje czyjeś emocje. Troszke też byłam pogubiona we własnych emocjach odnośnie zaistniałej sytuacji miedzy bohaterami i nie wiedziałam jak się odnieść do pozycji ojca Skye - wierzyć w jego dobre, czy złe intencje - czegoś mi zabrakło, a może po prostu to zostało przez autorkę pozostawione do osądu czytelnika. Osobiście odbieram go jako niegodziwca i egoistę, ale nie obwiniam go za całe wyrządzone zło. Druga połowa książki - świetna, zakończenie ogromnie mi sie podobało i gdybym miała tylko ją ocenić to dałabym jedna gwiazdkę więcej, bo potrafiła mnie wybudzić z początkowego uśpienia. Lubię czuć podczas czytania (nie chodzi o łzy). Historia jest świetna, tylko styl autorki w męskim wydaniu trochę spieprzył sprawę w moim odczuciu, mimo to zostawi po sobie trwały ślad w mojej pamięci.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Latarnia umarłych

wielki powrót igora, pauliny i johanna trójka przyjaciół razem z angielskimi znajomymi johanna wpada w wir nietypowych i standardowo nie...

zgłoś błąd zgłoś błąd