Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Drobne występki w czasach obfitości

Tłumaczenie: Michał Alenowicz
Wydawnictwo: Wiatr od Morza
6,9 (68 ocen i 24 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
5
8
14
7
31
6
11
5
1
4
0
3
4
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Small Crimes in an Age of Abundance
data wydania
ISBN
9788393665396
liczba stron
288
słowa kluczowe
Michał Alenowicz
język
polski
dodała
Ag2S

Dlaczego w czasach obfitości niektórzy nadal cierpią głód? Co więcej, czemu syci są wciąż nienasyceni? W niniejszym zbiorze dwunastu powiązanych tematycznie opowiadań autor głośnych "Anglików na pokładzie" nie udziela na podobne pytania łatwych odpowiedzi. Nie jest zainteresowany ekonomicznymi czy geopolitycznymi analizami – skupia się wyłącznie na kameralnych sytuacjach z życia bohaterów...

Dlaczego w czasach obfitości niektórzy nadal cierpią głód?
Co więcej, czemu syci są wciąż nienasyceni?

W niniejszym zbiorze dwunastu powiązanych tematycznie opowiadań autor głośnych "Anglików na pokładzie" nie udziela na podobne pytania łatwych odpowiedzi. Nie jest zainteresowany ekonomicznymi czy geopolitycznymi analizami – skupia się wyłącznie na kameralnych sytuacjach z życia bohaterów przeróżnych narodowości. Odważnie mnoży opisy mniejszych czy większych konfliktów, nieuporządkowanych pragnień i lęków typowych dla naszych czasów, czyniąc to z ogromną przenikliwością oraz błyskotliwym poczuciem humoru.

Każde opowiadanie to literacka perełka, wciągająca precyzyjną narracją oraz intrygującą fabułą, często zwieńczona przewrotną i odrobinę niewygodną pointą, uświadamiającą nam, że nasze własne grzeszki, nad którymi często przechodzimy do porządku dziennego, również mogą być chorobą toczącą współczesny świat.

A katalog opisanych tu „drobnych występków” jest przebogaty: próżność, cynizm i małostkowość, niezrozumienie i pogarda dla obcych kultur, czy wreszcie powierzchowna wiara lub traktowanie Boga jak złotą rybkę – to zaledwie kilka przykładów. Co ciekawe, w literackim zwierciadle, które Kneale nam podsuwa, szczególnie nieatrakcyjne wydaje się odbicie Ameryki i Europy – czy sami odważymy się w nim przejrzeć

 

źródło opisu: http://wiatrodmorza.com/

źródło okładki: http://wiatrodmorza.com/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1651
Isadora | 2015-11-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 24 listopada 2015

Piekło to inni

Matthew Kneale dał się poznać szerokiemu gronu odbiorców jako autor bestsellerowych "Anglików na pokładzie" - opowieści o perypetiach grupy XIX-wiecznych podróżników płynących na Tasmanię. Jego kolejna publikacja zabiera czytelników w zupełnie inne rejony - i to odmienne pod wieloma względami, począwszy od formy, w jaką autor ubrał swoją prozę, po jej przesłanie.
"Drobne występki w czasach obfitości" to zbiór dwunastu powiązanych tematycznie opowiadań, w których Kneale stawia współczesnemu człowiekowi pytania o jego miejsce w świecie, system wartości, kierunek, w jakim zmierza, o definicję człowieczeństwa w ogóle i zastanawia się - a raczej punktuje - największe bolączki współczesnego świata; wszystko to w lekkim, nieco przewrotnym stylu, który dodatko pogłębia wymowę i wzmacnia wydźwięk treści.

Opowiadania w zbiorze, choć dość zróżnicowane, łączy myśl przewodnia - tak, jak ludzka natura jest tym, co niezmienne i wspólne nam wszystkim, niezależnie od czasu i miejsca, w jakim przyszło nam żyć. A to właśnie jej przejawy - w najmniejm chlubnym, najbardziej wstydliwym, ale niestety, jakże prawdziwym i aktualnym wydaniu, trafnie uchwycił i celnie spuentował Matthew Kneale. W utworach tych jak w lustrze odbijają się wszystkie słabości, wady i grzechy współczesnego człowieka, będącego zarówno twórcą, jak i ofiarą świata, w którym egzystuje. Wystarczy przyjrzeć się bohaterom i łatwości, z jaką przechodzą do porządku dziennego nad kwestiami jednoznacznymi i moralnie nagannymi - właśnie wtedy, kiedy dotykają i dotyczą ich osobiście. Pewna zamożna rodzina ("Kamień", swoją drogą pierwsze i bodaj najmocniejsze w całym zbiorze opowiadanie), szczycąca się wysokimi standardami moralnymi, w trakcie wycieczki do Chin przekonuje się, jak w rzeczywistości jest im do nich daleko i nawet świadomość tego faktu, niewygodna co prawda i uwierająca jak kamyk w bucie, spływa na nich zadziwiająco bezboleśnie zważywszy na tragiczne okoliczności jego zaistnienia; stateczni małżonkowie w średnim wieku ("Proszek") wykorzystują nadarzającą się okazję i zostają dilerami narkotykowymi, ciesząc się nowo nabytym bogactwem i wyższym statusem społecznym, kompletnie ignorując własną hipokryzję i potężne konsekwencje zła, jakiego się dopuszczają; para turystów podróżująca po Etiopii wręcza matce chorej dziewczynki pudełko aspiryny, by zagłuszyć kiełkujące wyrzuty sumienia i poczucie winy, bardziej jednak "na odczepnego", zirytowana tym, że ten niemiły incydent zakłócił im wypoczynek i popsuł humory; pewien mężczyzna ("Ciężar") z podróży do jednego z krajów Azji Środkowej, przywozi sobie żonę - nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że tak naprawdę to prostytucja w białych rękawiczkach: on czuje się dowartościowany mając piękną, egzotyczną i całkowicie zależną od niego kobietę tylko dla siebie, ona zrobiłaby wszystko, by wyrwać się do "lepszego świata" - konsekwencje tego są dokładnie tak opłakane, na jakie od początku się zanosiło.

Oprócz braku empatii, wrazliwości na ludzką krzywdę, znieczulicy i obojętności, które jesteśmy w stanie zaakceptować, byle tylko pozostać w stanie błogiego samozadowolenia i utrzymać fałszywy, wygodny dla nas obraz świata, Kneale piętnuje także emocjonalne kalectwo współczesnego człowieka, niemożność radzenia sobie z własnymi uczuciami i emocjami, przejawiające się w kontaktach międzyludzkich ("Liczby") i brak radości życia, umiejętności doceniania tego, co mamy, nienasycenia wynikajacego z przesytu, jako efektu istnienia w konsumpcyjnym, materialistycznym społeczeństwie ("Smak"). Podkreśla, że źródłem najważniejszych problemów i konfliktów toczących ludzkość jest decyzja pojedynczego człowieka, podyktowana jego egoizmem, strachem, uprzedzeniami, konformizmem, brakiem dobrej woli ("Dźwięk"), zaś ten, komu nie pozostawiono wyboru, odebrano wszystko, jest zdolny do wszystkiego - wystarczą jedynie sprzyjające okoliczności, dobry pretekst, zastępczy cel w życiu, by dołożyć swoją cegiełkę do szerzącego się w świecie zła ("Liście", "Metal", "Biel"). Najgorsze i najbardziej przerażające jest zaś to, że człowiek przechodzi na tę drugą stronę niepostrzeżenie, jakby mimochodem, rozmywając pojęcie dobra i zła - dzięki temu jest mu łatwiej zaakceptować własne czyny, przejść nad nimi do porządku dziennego bez uszczerbku na psychice i naruszania spokoju ducha.

"Drobne występki w czasach obfitości" to jeden z najlepszych zbiorów opowiadań, jaki kiedykolwiek czytałam. Każde z nich to istny majstersztyk, zachwycający nie tylko treściwą, ciekawą, przykuwającą uwagę fabułą i znakomicie prowadzoną narracją, ale przede wszystkim mocną, dobitną, przewrotną puentą, wydobywającą głębię przesłania, podkreślającą dramatyzm i wagę tematyki. Kneale ma odwagę poruszać kwestie moralnie niewygodne dla większości z nas, powodujące psychiczny dyskomfort i uwierające jak piasek w bucie; jako bystry obserwator codzienności, idealnie uchwycił te jej aspekty, które powinny oburzać i budzić sprzeciw, a spowszedniały i jako takie rzadko kiedy wywołują jakąkolwiek reakcję. Jego opowiadania są odzwierciedleniem upadku człowieka, który dokonuje się na naszych oczach, a właściwie dokonuje się po cichu, niezauważalnie, za społecznym przyzwoleniem, każdego dnia, również w każdym z nas. Pytanie tylko, czy możemy - i chcemy - temu przeciwdziałać... "Drobne występki w czasach obfitości" to poruszająca, mądra i dojrzała lektura, która nikogo nie pozostawi obojętnym, która jest jak szturchnięcie w ramię, jak gwałtowna pobudka, jak wyrzut sumienia - i taka właśnie powinna być literatura.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kometa nad Doliną Muminków

Kocham utwory Tove. Są tak wyjątkowe, że za każdym razem odkrywam w nich coś nowego. To wspaniałe momenty warte upamiętnienia. ☺

zgłoś błąd zgłoś błąd