Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziady

Seria: Poza serią
Wydawnictwo: Czarne
6,48 (61 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
3
8
12
7
14
6
11
5
6
4
3
3
4
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380491700
liczba stron
455
język
polski
dodała
Ag2S

Ma tylko dziurę w głowie, rozrzucone w sieci ślady swojej przeszłości i jedną noc, żeby wyjaśnić zagadkę zamachu na własne życie. Tej nocy ktoś chce wypuścić na ulice upiory o twarzach zwykłych Polaków, zgasić kilka literackich gwiazd - od Olgi Tokarczuk po Jarosława Marka Rymkiewicza - i rozpętać piekło. Czy przeszkodzą mu w tym duch w wersji 2.0, transkrólowa miasta stołecznego, chora na...

Ma tylko dziurę w głowie, rozrzucone w sieci ślady swojej przeszłości i jedną noc, żeby wyjaśnić zagadkę zamachu na własne życie.
Tej nocy ktoś chce wypuścić na ulice upiory o twarzach zwykłych Polaków, zgasić kilka literackich gwiazd - od Olgi Tokarczuk po Jarosława Marka Rymkiewicza - i rozpętać piekło. Czy przeszkodzą mu w tym duch w wersji 2.0, transkrólowa miasta stołecznego, chora na uczciwość policjantka oraz egzorcyzmy à la Guantanamo?
Nocna walka dziadów z Halloween i literacka jazda bez hamulców. Romantyzm odzyskuje zęby i zaczyna gryźć!
Ta historia nie wydarzyła się naprawdę. Ale wkrótce może się wydarzyć…

 

źródło opisu: http://czarne.com.pl/

źródło okładki: http://czarne.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 348
Maciek | 2015-11-11
Przeczytana: 11 listopada 2015

„Młodości mojej niebo i tortury!
One zwichnęły osadę mych skrzydeł
I wyłamały do góry”
[Gustaw o książkach]

I w taki oto sposób, tworząc klamrę - jakąś, bo nie wiem, czy to klamra kompozycyjna, czy niekompozycyjna - swoje wrażenia z lektury "Dziadów" Pawła Goźlińskiego rozpoczynam cytatem z "Dziadów" - tych pierwszych, mickiewiczowskich; część IV - czyli druga.

Mocno się nagłowię, nim skończę pisać ten wywód, a i język jakiś taki podnioślejszy się stanie, wieszcząc renesans zasady decorum, i licealnej wiedzy z lekcji języka polskiego.

Ale na poważnie - ostrzegam! Kryminał Pawła Goźlińskiego wciąga: dwa, trzy dni wolnego, i już! Sprawa zagadkowego polowania na współczesnych polskich wieszczów - Twardocha, Tokarczuk i innych - przestała być dla mnie tajemnicą.

Goźliński toposami znanymi z polskiej historii i literatury obowiązkowej, a już szczególnie tej romantycznej, sypie jak z rękawa. Lektura jego "Dziadów" pozwala odgadywać - jedna po drugiej - aluzje do kolejnych dzieł naszych wielkich wieszczów, co bezczelnie łechce mą próżność, i stanowi nagrodę za atencję na lekcjach języka polskiego lepszą niż piątka od samej Pani K.

Okazuje się, że wszyscy jesteśmy skażeni zarazą (?) romantyzmu i narodowego mesjanizmu. Nawet Ci, którzy tak starannie starali się nie zaprzątać sobie "Dziadami", "Panami Tadeuszami" i innymi "Kordianami" głowy. No, to miał Gustaw rację, książki nas zabijają...

(Na marginesie pozwolę sobie wtrącić, że ciekawie o tym pisze w "Sercu Europy" Norman Davies - z tym, że on tak bez ironii.)

A u Goźlińskiego tymczasem zabija ironia, wkręceni w intrygę mającą miejsce w noc dziadów szaleńcy, i zbieżność osób i nazwisk, która z pewnością (nie) jest przypadkowa, tym niemniej, dodaje smaczku książce.

Autor tymczasem stawia nam całkiem niezłą, jako społeczeństwu, diagnozę. Pokazuje, co nas boli, i dlaczego, jeśli nie boli, to robimy tak, by bolało, by znów być "Chrystusem narodów". A wszystko w błyskotliwy, sarkastyczny sposób. Że paszkwil? Cóż... Zależy, z jaką dozą dystansu czytelnik podejdzie do naszych narodowych przywar.

Serdecznie polecam, i nawet nie bardzo mam pomysł, na zakończenie swojej wypowiedzi. Chyba że... Klamra! Tym razem kompozycyjna.

„Ty mnie zabiłeś! Ty mnie nauczyłeś czytać!
W pięknych księgach i pięknym przyrodzeniu czytać!
Ty dla mnie ziemię piekłem zrobiłeś”
[Gustaw o Księdzu]

Tego nam "Dziady" Goźlińskiego na pewno nie zrobią - ziemi naszej polskiej piekłem nie uczynią. Wyjaśnią natomiast na pewno reguły gry, jakie w tym naszym piekiełku panują.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jak zawsze

Zygmunt Miłoszewski w wyjątkowej i niezwykłej formie przenosi czytelnika do innej rzeczywistości, pozwala mu zerknąć przez dziurkę od klucza do innego...

zgłoś błąd zgłoś błąd