Udawajmy, że to się nie wydarzyło (przeważnie prawdziwa autobiografia)

Seria: Poza serią
Wydawnictwo: Czarne
6,74 (46 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
3
8
14
7
9
6
12
5
4
4
1
3
0
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Let's Pretend This Never Happened (A Mostly True Memoir)
data wydania
ISBN
9788380491403
liczba stron
352
język
polski
dodała
Ag2S

Jak może wyglądać życie młodej kobiety dorastającej na prowincji Teksasu z ojcem, który zajmuje się wypychaniem martwych zwierząt, i matką, która całe życie kierowała się zasadą „co cię nie zabije, to cię wzmocni”? Jenny Lawson, jedna z najpopularniejszych blogerek w Stanach Zjednoczonych, w swojej debiutanckiej książce mierzy się z doświadczeniem depresji, stanów lękowych i poronienia,...

Jak może wyglądać życie młodej kobiety dorastającej na prowincji Teksasu z ojcem, który zajmuje się wypychaniem martwych zwierząt, i matką, która całe życie kierowała się zasadą „co cię nie zabije, to cię wzmocni”? Jenny Lawson, jedna z najpopularniejszych blogerek w Stanach Zjednoczonych, w swojej debiutanckiej książce mierzy się z doświadczeniem depresji, stanów lękowych i poronienia, równoważąc bolesne doświadczenia absurdalnym językiem i opisami ekscentrycznych zainteresowań. W książce Udawajmy, że to się nie wydarzyło Lawson udowadnia, że nawet o trudnych sprawach można mówić z dystansem. Autorka, dla której nie istnieje żadne tabu, soczyście komentuje rzeczywistość, nie bojąc się tematów kontrowersyjnych i często pomijanych. Debiut książkowy Lawson trafił na 1. miejsce listy bestsellerów „New York Timesa”.

 

źródło opisu: http://czarne.com.pl/

źródło okładki: http://czarne.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (213)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 368
Saudyjskie-Wielbłądy | 2015-11-01
Na półkach: Przeczytane, Różności
Przeczytana: 01 listopada 2015

Jenny Lawson nie odkryła leku na cokolwiek, nie jest laureatką Nagrody Nobla, nie jest także wybitną gwiazdą kina ani supermodelką.
Jest prostą dziewczyną z zadupia w zachodnim Teksasie.
I to takiego, że nigdy nie myśleliście, że mogą istnieć takie miejsca USA.
Mieszkała w domu z azbestu, w najbliższej okolicy była świńska farma oraz zakład utylizacyjny.
Jenny opowiada historię swojego życia w sposób totalnie absurdalny, nic nie trzyma się kupy, a przeskoki z tematu na temat zwalą Was z nóg.
Jenny wierzy w teorię Apokalipsy i zombie, Jej ojciec jest myśliwym, który prowadzi zakład taksydermiczny (nie powiem Wam co to - sami sprawdźcie :-D)
Twierdzi, że jej autobiografia jest "w 90% autentyczna".
Czyta się tą książkę podobnie jak "Billa, bohatera galaktyki" autorstwa Harrego Harrisona
Jednak pomimo, że tematyka, którą porusza Autorka w swojej książce jest zdecydowanie poważniejsza, niż się może z pozoru wydawać to podczas lektury wiele razy śmiałem się do rozpuku.
I pewnie dlatego,...

książek: 1060
Joanna | 2014-11-22
Przeczytana: 19 listopada 2014

Czy spotkałeś/spotkałaś się kiedykolwiek z książką, w której autor powiedział wszystko to, co chciał, a czego do tej pory nie powiedział jeszcze żaden inny, choć zapewne miał na to ogromną ochotę? Nie, hmm… Czas zatem poznać książkę Jenny Lawson pt. „Udawajmy, że to się nie wydarzyło”.

O czym w zasadzie jest książka „Udawajmy że to się nie wydarzyło”? To dość trudne i jednocześnie proste pytanie… Podobnie zresztą jak odpowiedź na nie. To książka o niejakiej Jenny Lawson, autorce książki, której historia, a właściwie sporych rozmiarów urywki historii, są opowiedziane z mniejszym bądź większym przymrużeniem oka. To autobiografia, choć może jednak nie do końca… Poznajemy zatem Jenny Lawson na kolejnych etapach jej życia, od dzieciństwa aż po współczesność dorosłej kobiety. Historia autorki – głównej bohaterki jest jednocześnie całkowicie zwyczajna i niesamowita w tym samym momencie. Bo przecież każdy z nas był kiedyś dzieckiem, miał rodzeństwo bądź nie, miał różne dziecięce...

książek: 1
seequel | 2015-02-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 lutego 2015

Nie pisałem dotychczas opinii, ale też nigdy nie było takiego rozdźwięku pomiędzy punktacją w lubieczytać.pl i moją oceną książki. Książki, którą zakupiłem i przeczytałem w oparciu o tę punktację. Jestem zdumiony, że blog - bo ta książka jest niczym innym jak rozbudowanym blogiem, który na zawsze powinien zostać na stronach internetowych, pozwolił autorce uwierzyć, że umie pisać. Styl książki, który na siłę stara się być dowcipny, jest stylem twitera i facebooka - w których autorka się namiętnie udziela. Stąd też, wszechobecny infantylizm i irytujący styl nastolatki (choć ma być stylem dorosłej zdystansowanej czterdziestolatki), w tym wielokrotne znaki zapytania i zaraz odpowiedzi na nie, w "śmieszny sposób" - jakże grafomański. Albo te dziesiątki gwiazdek przy zdaniach! W stylu: "wzięłam kubek*", a w wyjaśnieniach "*tak naprawdę to wcale nie wzięłam kubka, bo go nie było, ale lepiej to zabrzmiało w książce", i tak co chwila... uff. To chwalenie się w sieci, wcale nie wyjątkowym...

książek: 107
Joanna Przybylska | 2014-10-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 października 2014

O tej książce ciężko pisać – trzeba ją przeczytać, by zrozumieć o czym mówię. Jenny Lawson sprawia, że podczas lektury śmiejemy się do rozpuku, ale raczej nie ze względu na faktyczną zabawność sytuacji, a raczej sposób opisu. Lekkie pióro to nie wszystko, ani nawet operowanie humorem, absurdem. Siłą tej książki jest jej autentyczność, to że wszystkie absurdalne reakcje, że wszystko, co jest w książce – jest również w głowie Autorki. Autorki mającej – delikatnie mówiąc – skłonności do fantazjowania i przesady. Przynajmniej w odniesieniu do błahostek, w trudnych sytuacjach zachowuje zadziwiająco zimną krew.

Książka moim zdaniem ma właściwości oczyszczające – należy przeczytać ją, dla zachowania higieny umysłu. Przypomina czym jest dystans i że nigdy go dość, pokazuje też że ze swoich słabości można uczynić siłę (albo napisać o nich bestseller, co też niewątpliwie się opłaca), że świat innych również wybrzusza się w dziwacznych miejscach, w których inni widzą tylko płaską...

książek: 771
Viconia | 2014-10-19
Przeczytana: 20 września 2014

Kiedy zobaczyłam tę książkę w zapowiedziach zaciekawiła mnie ogromnie, chociaż nie mogłam dojść do tego czy to biografia, czy fikcja literacka. Po jakimś czasie stwierdziłam jednak, że jednak biografia. Wtedy naszły mnie wątpliwości, że jak to, biografia jakiejś nieznanej nikomu kobiety, czy to będzie ciekawe? I z tego miejsca dziękuję wszystkim siłom, które jednak mnie skłoniły do przeczytania tej książki!

Jeśli ktoś liczy na zwyczajną autobiografię, jakich wiele – zły adres. Zarówno sama biografia, jak i sposób w jaki została napisana są tak niesamowite, że ciężko to opisać. Musicie po prostu to przeczytać.
Jenny Lawson to amerykańska blogerka, urodzona i wychowana w Wall, w Teksasie, która opowiada nam o swoim życiu. I mimo, iż to życie nie było usłane różami, robi to w taki sposób, że nie sposób nie wybuchać co chwilę śmiechem. Z olbrzymim dystansem do siebie i poczuciem humoru podchodzi do swoich problemów psychicznych. Trzeba mieć sporo odwagi, żeby tak po prostu odsłonić...

książek: 39
Reigen | 2014-12-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2014 rok

Cholera, nie mam w zwyczaju czytać biografii autorów, o których nic wcześniej nie wiedziałem. Tu zachęcił mnie tytuł. Przypadku, kocham Cię. Świetna książka, z polotem, z humorem, z Jenny. Zakochałem się!

książek: 69
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 września 2014

Przeważnie prawdziwa autobiografia jest zabawna, kąśliwa, czasem niesmaczna, obrazoburcza i pełna wulgaryzmów. Jest, jak spięcie w inkubatorze i jazda rollecoasterem. Jest zaskakująco fenomenalna.

Gdy prosta dziewczyna z miasteczka „zabitego dechami” bierze się za pisanie i od razu rozpoczyna literacką przygodę od własnej autobiografii to drogi czytelniku nie spodziewaj się wielkiego fajerwerku. Spodziewaj się raczej wielkich wybuchów, ferii świateł, gry barw, nieustannej fontanny blasku miliona słońc, wybuchu supernowej i błyskawic w biały dzień.

O ile dasz radę to przetrzymać to nic ponadto w tej książce się więcej nie wydarzy.

Jenny Lawson w trakcie pracy dla „Houston Chronicle” pewnego dnia stwierdziła, że kapitalnym pomysłem będzie założenie bloga, gdzie będzie mogła swobodnie oddawać się pisaniu o ninja z użyciem wielu słów wzmocnionych niecenzuralnym wyrazem na „k”.

Jak się okazało blog zdobył tak niewiarygodną popularność, że zachęcona jego powodzeniem autorka...

książek: 199
kachna | 2015-02-04
Na półkach: Przeczytane, 2015, Ebook
Przeczytana: 04 lutego 2015

Na początku książki powinno być ostrzeżenie: uwaga będziesz się głośno śmiać ;) Sporo z nas czyta w różnych miejscach użyteczności publicznej i co najmniej dziwnie wyglądają chichocząc nas książką lub czytnikiem.
"Udawajmy, że to się wydarzył" to nietuzinkowa autobiografia, zapewne taka jakiej nikt biorąc ją do ręki się spodziewał. Jeżeli Pani Lowson napisze jeszcze cokolwiek innego czytelników ma zapewnionych :)

książek: 37
Elwira | 2015-03-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: luty 2015

Trafiona w moje poczucie humoru - Czarny humor :). Straszna, że aż śmieszna. Śmiałam się w głos nie raz!

książek: 1027
Kawazliterami | 2014-09-11
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 10 września 2014

"...teraz wyobraźcie sobie to uczucie, kiedy zamiast między zębami popcorn utknął wam w uchu. A mówiąc "ucho", mam na myśli "waginę""

"...czasem sobie myślę, że mój niemowlak to okropny dupek. Czy to normalne?
- Pewnie. Moje dziecko bywa strasznym skurwysynem."

Świetna książka ;)

zobacz kolejne z 203 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd