Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Englebert z rwandyjskich wzgórz

Tłumaczenie: Jacek Giszczak
Seria: Reportaż
Wydawnictwo: Czarne
6,63 (71 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
3
8
5
7
28
6
29
5
4
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Englebert des collines
data wydania
ISBN
9788380491649
liczba stron
104
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

W dwadzieścia lat po ludobójstwie Tutsi Jean Hatzfeld publikuje kolejną, czwartą już książkę poświęconą tragicznym wydarzeniom z kwietnia 1994 roku. Englebert to jeden z nielicznych ocalałych, potomek ostatniego króla Rwandy, filozof i włóczęga, alkoholik, który przemierza ulice Nyamaty, gdzie zna wszystkie bary i kabarety. Studiował we Francji, cytuje Kwiaty zła, nie rozstaje się z Iliadą. W...

W dwadzieścia lat po ludobójstwie Tutsi Jean Hatzfeld publikuje kolejną, czwartą już książkę poświęconą tragicznym wydarzeniom z kwietnia 1994 roku. Englebert to jeden z nielicznych ocalałych, potomek ostatniego króla Rwandy, filozof i włóczęga, alkoholik, który przemierza ulice Nyamaty, gdzie zna wszystkie bary i kabarety. Studiował we Francji, cytuje Kwiaty zła, nie rozstaje się z Iliadą. W kwietniu 1994 roku stracił całą rodzinę. On sam przeżył, ukrywając się wśród papirusów na bagnach. Tak jak w całej rwandyjskiej trylogii Hatzfelda, jest w tej książce poezja, na którą składają się skrupulatnie spisane świadectwa ocalałych, ale także katów. Jest nawet spora dawka humoru. Powraca pytanie, które Hatzfeld nieustannie stawia – jak możliwe jest życie po czasach ludobójstwa?

 

źródło opisu: http://czarne.com.pl/

źródło okładki: http://czarne.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 152

Książka ta jest tak na dobrą sprawę monologiem mężczyzny, tytułowego Engleberta, który przeżył ludobójstwo mające miejsce w Rwandzie w roku 1994. Sama forma nie jest w jakiś szczególny sposób drastyczna, obfitująca w "mocne" fragmenty ani pełna dramatycznych zwierzeń. Wręcz przeciwnie - obecne zachowanie, sposób bycia, nastawienie do świata narratora jest całkowicie sprzeczne z tym którego można by się spodziewać - przynajmniej z pozoru. Zagłębiając się w lekturę, a także zagadnienie, którego ona dotyczy, zdawałam sobie sprawę jak bardzo Englebert jest skrzywdzony, jak wielkie piętno odcisnęła na nim masakra, którą jako jedyny ze swojej rodziny przeżył. Piekło, które Tutsim zgotowali ich współrodacy, jest nie do wyobrażenia. Książka ta jest relacją z pierwszej ręki, poniekąd dopełnieniem obrazu masakry, która rozegrała się w Rwandzie nie tak dawno temu, za cichym przyzwoleniem państw Zachodu.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Szeptucha

Lekka kobieca powieść na tle rysującego się romansu, humor… hmm…, może tak, ale anemiczny. Autorka poprzez główną bohaterkę Gosławę Brzózka (Gosia) wp...

zgłoś błąd zgłoś błąd