Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Igrzyska Śmierci. Trylogia

Wydawnictwo: Media Rodzina
8,22 (2242 ocen i 150 opinii) Zobacz oceny
10
523
9
501
8
557
7
401
6
188
5
44
4
15
3
7
2
3
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Hunger Games Trilogy
data wydania
ISBN
9788372786760
liczba stron
824
słowa kluczowe
igrzyska śmierci, trylogia
język
polski

W państwie Panem, które powstało na gruzach dawnej Ameryki Północnej, co roku odbywa się okrutne, telewizyjne show - Głodowe Igrzyska. Biorą w nim udział młodzi z podległych stolicy dystryktów, a wśród nich szesnastoletnia Katniss. Choć wcale tego nie chce, urasta na przywódczynię buntu przeciwko autorytarnej władzy... Nie ma też zamiaru zakochać się, a już na pewno wybierać między dwoma...

W państwie Panem, które powstało na gruzach dawnej Ameryki Północnej, co roku odbywa się okrutne, telewizyjne show - Głodowe Igrzyska. Biorą w nim udział młodzi z podległych stolicy dystryktów, a wśród nich szesnastoletnia Katniss. Choć wcale tego nie chce, urasta na przywódczynię buntu przeciwko autorytarnej władzy...
Nie ma też zamiaru zakochać się, a już na pewno wybierać między dwoma chłopcami, ale i do tego będzie zmuszona.
Łączne wydanie cyklu powieściowego.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Media Rodzina

źródło okładki: https://mediarodzina.pl/prod/1087/Igrzyska-smierci-3-w-1-broszura

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 26
Morf3usz | 2015-10-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 października 2015

Są książki, po które chętnie sięgnę po raz drugi i są autorzy, których kolejne powieści chętnie przeczytam. Jednak omawiana trylogia taką książką nie jest, a na kolejne powieści autorki nie mam szczególnej ochoty. I to nie dlatego, że "Igrzyska Śmierci" to słaba książka, ani że autorka źle, tudzież słabo pisze. Właśnie skończyłem cykl i szczerze mówiąc trudno mi się było oderwać, ale po tym, jak książka znalazła się z powrotem na półce, odetchnąłem z jakąś dziwną ulgą. Ulgą, że dobrnąłem do końca, historia się skończyła, a ja mogę mogę rozsiąść się w fotelu i napisać kilka słów na tym portalu.

Zacznę może od tego, co mi się podobało, a była tym umiejętnie poprowadzona fabuła. Ponieważ zwykle właśnie ona najbardziej w powieściach przyciąga, to i stąd moja wysoka ocena (7). Dzięki temu książka ta stanowi w zasadzie gotowy scenariusz filmu, choć prawdę mówiąc to trochę żałuję, że nie poprzestałem na filmie. Dlaczego? Na początek zajmijmy się przedstawionym światem.

Brutalność aż z niego bucha, leje się strumieniami, tryska na wszystkie strony z energią niespotykaną dotychczas chyba nigdzie indziej. No, może przesadzam. Ale takiego nagromadzenia wrogości, agresji, jak w państwie Panem, nie było chyba nawet w totalitarnym ZSRR lat 30-tych XX-go wieku. Prezydent Snow obnosząc się wszem i wobec ze swoim sadyzmem, aż się prosił o rebelię powszechną i świętą. Ba, nawet Stalin starał się udawać dobrego "baćkę", czego nie można powiedzieć o władcy z Kapitolu. Przez pierwsze dwie części cyklu zastanawiałem się, jakim cudem sami mieszkańcy miasta jeszcze go tolerują, a państwo przez siedemdziesiąt kilka lat trwa nieruszone. Bądź co bądź, współczesne reality show może i są głupkowate, ale właśnie dlatego są chętnie oglądane. Nie sądzę, by ludzie w rzeczywistości mogli napawać się patrzeniem na nastoletnie dzieci mordowane, bądź mordujące się nawzajem na starannie przygotowanej i pełnej pułapek arenie, do tego w najbardziej krwawe z możliwych sposobów. Na taki widok kraje się raczej serce, ale nie w Panem, gdzie mieszkańcy Kapitolu wyją z radości, obstawiając zakłady, które z dzieci pozabija pozostałe. Ale może jestem zbyt krytyczny...

Druga rzecz to język książki. Jak dla mnie zanadto oszczędny, momentami suchy, prawie zawsze ostry, a zdania są najczęściej, poza zakończeniem, krótkie, niemal żołnierskie. Odpowietrzników jak na lekarstwo. Może to kwestia gustu. Może jestem rozpieszczony, bo przywykłem do pięknego, kwiecistego języka Sienkiewicza, Viktora Hugo, czy Zoli i przez to nie umiem docenić książki pani Collins. Well... Także zwrotów akcji jest za dużo i szczerze przyznaję, że podczas czytania cierpiałem na chroniczny ból głowy. Jaka szkoda, że nie miałem w apteczce aspiryny...

Wreszcie na koniec - książka jest pisana w niezbyt przeze mnie lubianym czasie teraźniejszym. To nie musi być minus, można powiedzieć, ze o gustach się nie dyskutuje. Po prostu przedstawiam swój.

Jeśli więc chcesz przeżyć to samo, co w filmie, lecz na kartach powieści, to mogę tę pozycję polecić. Podobnie, jeśli lubisz czytać o wojnie, rebelii, walce z uciskiem, a do tego wyznajesz regułę "im szybciej i więcej akcji, tym lepiej". Dla mnie jednak akcji było za dużo, ilość zwrotów po jakimś czasie zaczęła męczyć, a ciągły dylemat Katniss, którego chłopca wybrać, stał się irytującym wahadłem, co chwila przelatującym przed nosem i odrywającym od głównego wątku. Mimo wszystko historia "dociągnęła" mnie do końca, więc nie było chyba aż tak źle.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dossier generała

Wyjątkowo żenująca pozycja. Nie wystawiam żadnej gwiazdki. WYRZUCONE Z PÓŁKI (szkoda, że nia ma takiej kategorii).

zgłoś błąd zgłoś błąd