Białystok. Biała siła, czarna pamięć

Seria: Reportaż
Wydawnictwo: Czarne
7,34 (1047 ocen i 153 opinie) Zobacz oceny
10
70
9
121
8
339
7
300
6
123
5
43
4
16
3
10
2
12
1
13
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380491656
liczba stron
288
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodał
Jaga

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura faktu. Białystok. Według rankingu „Guardiana” żyje się tam lepiej niż w jakimkolwiek innym polskim mieście, lepiej nawet niż Wiedniu czy Barcelonie. To na Podlasiu mieszkali obok siebie Polacy, Ukraińcy, Białorusini, Żydzi i Tatarzy. To tu narodził się język esperanto i tutaj przyszło na świat pierwsze...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura faktu.

Białystok. Według rankingu „Guardiana” żyje się tam lepiej niż w jakimkolwiek innym polskim mieście, lepiej nawet niż Wiedniu czy Barcelonie. To na Podlasiu mieszkali obok siebie Polacy, Ukraińcy, Białorusini, Żydzi i Tatarzy. To tu narodził się język esperanto i tutaj przyszło na świat pierwsze polskie dziecko z in vitro. Jak doszło do tego, że w medialnym przekazie dominują płonące mieszkania, swastyki na murach, antysemityzm, rasizm i kibolskie porachunki?

Marcin Kącki szuka śladów wymordowanych sąsiadów, przygląda się krwawiącej hostii z Sokółki, czyta tablice pamiątkowe i akta prokuratorskie. Rozmawia ze społecznikami, z przedstawicielami władzy i Kościoła, z mieszkańcami wsi i bloków, z młodymi neofaszystami.

Z tego wielogłosu wyłania się złożona historia „miasta bez pamięci”. Mocna książka pisana w bezlitosnym świetle reporterskich reflektorów, bez taryfy ulgowej, ale i bez jednoznacznych ocen.

 

źródło opisu: Czarne, 2015

źródło okładki: https://czarne.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 140
werolololo | 2017-08-07
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, 2017
Przeczytana: sierpień 2017

Wychowałam się na Podlasiu, w Białymstoku bywałam i od samego początku nie lubiłam tego miasta. Warszawa, Kraków, Gdańsk, niemal każde inne miasto czymś mnie przyciągało, czułam, że ono żyje, pulsuje, ma swoją duszę. W Białymstoku czułam tylko pustkę, której nawet nie potrafiłam wytłumaczyć. Był on dla mnie po prostu większym skupiskiem ludzi, niczym więcej. Zanim przeczytałam reportaż Kąckiego byłam święcie przekonana, że to moje własne widzimisię. Ot, nie lubię miasta, nie podeszło mi, tyle. Teraz nie wiem, czy to faktycznie jest mój kaprys czy po prostu podskórnie wyczułam charakter i smutną przeszłość tego miasta. Zawsze wiedziałam, że nasz region do najbardziej tolerancyjnych nie należy, ale lektura pewnych fragmentów nadal była dla mnie szokiem. Podejmuje tematy niewątpliwie trudne, prezentuje zjawiska złożone, o których ciężko wyrobić sobie jednoznaczny pogląd. Duży plus za to, że autor nie wciska nam jednoznacznych wniosków. Miałam wrażenie, że pewne fragmenty były raptownie urywane, by nie napisać o słowo za dużo i nie ujawnić własnego zdania, które wpłynęłoby na odbiór przez czytelnika. Wiele bym dała, żeby moi sąsiedzi zechcieli Kąckiego przeczytać, niektórym przydałby się taki kubeł zimnej wody.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Smętarz dla zwierzaków

Rodzina Creed'ów, w której skład wchodzą: Louis i Rachela, ich dzieci Ellie i Gage, oraz kot Winston Churchill, zwany potocznie Churchem, wprowadzają...

zgłoś błąd zgłoś błąd