Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,9 (77 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
6
8
20
7
21
6
12
5
7
4
4
3
2
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380690745
liczba stron
320
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Wszystko, co ma w sobie najgorszego, i wszystko, co w niej najlepsze, pochodzi z tego samego źródła. Scheda po kądzieli nie jest łatwa do przyjęcia. Podobno w piekle jest specjalne miejsce dla kobiet, które nie pomagały innym kobietom. Jedyna droga ucieczki wiedzie przez wyjątkowo zdradzieckie szczeliny istnienia, ale pierwsza, która je pokona, utoruje drogę kolejnym. Pięć kobiet urodzonych...

Wszystko, co ma w sobie najgorszego, i wszystko, co w niej najlepsze, pochodzi z tego samego źródła.

Scheda po kądzieli nie jest łatwa do przyjęcia.
Podobno w piekle jest specjalne miejsce dla kobiet, które nie pomagały innym kobietom. Jedyna droga ucieczki wiedzie przez wyjątkowo zdradzieckie szczeliny istnienia, ale pierwsza, która je pokona, utoruje drogę kolejnym.

Pięć kobiet urodzonych w latach siedemdziesiątych.
Pięć życiorysów na pozór od siebie odległych, ale kiedy się im przyjrzeć z bliska – zaskakująco zbieżnych.
Pięć możliwych scenariuszy „normalnego życia”, naznaczonego przemocą emocjonalną.

Paradoksalnie w konserwowaniu negatywnych stereotypów wobec kobiet prym wiodą… kobiety.

Bohaterki decydują się przerwać błędne koło i zerwać z bezrefleksyjnym życiem. Dostęp do własnych uczuć i emocji zyskują dzięki „odpamiętaniu” — odczarowaniu dzieciństwa oraz dzięki trudnej przyjaźni, która je połączy.

Czy te najmłodsze będą umiały przerwać błędne koło i zerwać ze schematyczną, bezrefleksyjną egzystencją, do jakiej zostały wychowywane? Czy międzypokoleniowy dialog w ogóle jest jeszcze możliwy?

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1339
Pinko1700 | 2015-09-28
Na półkach: Przeczytane, 2015, Posiadam

Czasem ciężko narodzić się na nowo. Gdy ktoś przez wiele lat wpaja Ci, jak zła i nieporadna jesteś, jak niepotrzebna światu, ba- nawet własnym dzieciom...
Ponoć zadaniem kobiety jest tylko i wyłącznie służenie rodzinie- pranie, sprzątanie, gotowanie, dbanie o dzieci, inwentarz i oczywiście "pana i władcę", czyli męża. Własne marzenia? Nigdy! Plany, ambicje? Skądże znowu! Poskarżyć się komuś, gdy mąż bije bądź zdradza? Obraza!



Chyba po raz pierwszy sięgnęłam po książkę nie ze względu na wpadającą w oko okładkę, lecz intrygujący tytuł. Tak, tytuł! Właściwie jedno słowo, a zainteresowało mnie niesamowicie. Pustostan w końcu może być wszystkim- od wyjałowienia uczuciowego począwszy, aż po zwykłą, otaczającą człowieka pustkę. Przynajmniej tak skojarzyło się to mnie. Ale, ale! Czy tylko "imię" tej pozycji zasługuje na pochwałę?

Janeczka, Jolka, Ruda, Magda i Zosia- pięć niby różnych od siebie kobiet, a tak podobnych. Nie ze względu na wygląd, cechy charakteru czy inne wytyczne; każda z nich poszukiwała ciepła domowego ogniska. Janeczka miała urodzić się chłopcem, ale los spłatał jej ojcu ogromnego figla i marzenia o męskim potomku spełzły na niczym. Jolka od młodych lat kochała szyć, z pasją tworząc własne kreacje. Niestety, matka zmusiła ją do poślubienia Zdzisia, inaczej zwanego katem. Ruda walkę z kochanką męża -wódką- przypłaciła niezdrowym zainteresowaniem miejscowych. Magda nigdy nie zaznała ciepła matczynych rąk, wiecznie strofowana, odsuwana, przeganiana. A Zosia? To, co kiedyś wydawało się być miłością, okazało się najzwyklejszym więzieniem.

Tyle kobiet, tyle historii! Autorka co kilka rozdziałów wprowadzała kolejną damską postać, wrzucając nas w jej przeszłość i -oczywiście- teraźniejszość. Mogliśmy porównywać obraz młodej, niedoświadczonej Janeczki i tej, która za wszelką cenę starała się uwolnić ze skorupy wyuczonych gestów.

Czytałam i czytałam, naturalnie z rosnącym zapałem i nadziwić się nie mogłam, że relacje rodzic- dziecko mogą być aż tak pogmatwane, wpędzające w niską samoocenę. Jasne, słyszy się o różnych patologiach, ale ponoć niekochania własnego dziecka nie można do nich zaliczyć, prawda? Z takich małych istot wyrastają potem wypłukani z uczuć dorośli, którzy przenoszą tę "chorobę" dalej. Nie potrafią walczyć z tym, co wpajano im od najmłodszych lat. Nieliczni dają radę wyrwać się z tego pustostanu.

Najbardziej przerażający był fakt, iż to nie kto inny, ale kobiety kobietom wyrządziły krzywdę. Matki nie potrafiły okazać ciepła córkom, wyciągnąć pomocnej dłoni, ba- niektóre nawet obstawały za niewinnością męskich tyranów. Świat stanął na głowie, przez moment. Prawda, to były inne czasy, ale nie wyobrażam sobie zmuszenia kogokolwiek do tak poważnego kroku, jakim jest małżeństwo...

Pustostan to niby tylko (lub aż!) opis z codzienności pewnej grupy kobiet, ale uderzający. Po przeczytaniu książki uświadamiamy sobie, że to nie tylko fikcyjna opowieść, to historie wielu kobiet, być może nawet tych, które znamy z własnego podwórka.

Zakończenie mnie zaskoczyło. Jako namiętną czytelniczkę, recenzentkę- pozytywnie, bo raczej nie przewidziałabym takiego obrotu spraw. Jednak jako kobietę... zasmuciło. Nie każdy wygrywa walkę z własnym przeznaczeniem.

Pustostan- brać i czytać! Tyle w temacie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Obietnica następcy

Uwielbiam twórczość Trudi, ale ta książka byłą po prostu słaba. Wszystkie książki Canavan pomimo objętości czytałam, szybko i z zaciekawieniem, nie mo...

zgłoś błąd zgłoś błąd