Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zima naszej goryczy

Tłumaczenie: Bronisław Zieliński
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,08 (206 ocen i 27 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
21
8
43
7
75
6
27
5
25
4
0
3
4
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Winter of Our Discontent
data wydania
ISBN
9788380690660
liczba stron
416
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Liryczna i zmuszająca do refleksji powieść laureata literackiej Nagrody Nobla. Wielu z mieszkańców miasteczka New Baytown zostało ciężko doświadczonych przez los, noszą oni w sercach gorycz i rozczarowanie. Ethan Hawley, kiedyś jeden z najbogatszych ludzi w mieście, a teraz sprzedawca w sklepie, stara się zapomnieć o starych dobrych czasach. Żona Ethana tęskni za dawnym życiem. Margie,...

Liryczna i zmuszająca do refleksji powieść laureata literackiej Nagrody Nobla.

Wielu z mieszkańców miasteczka New Baytown zostało ciężko doświadczonych przez los, noszą oni w sercach gorycz i rozczarowanie. Ethan Hawley, kiedyś jeden z najbogatszych ludzi w mieście, a teraz sprzedawca w sklepie, stara się zapomnieć o starych dobrych czasach. Żona Ethana tęskni za dawnym życiem. Margie, rozwódka, boi się samotności i braku środków do życia. Danny Taylor, z dobrej rodziny, żebrze o dolara na wódkę.
Pewnego dnia z kart tarota wyłania się zapowiedź zmiany smutnego losu mieszkańców New Baytown…

 

źródło opisu: www.proszynski.pl

źródło okładki: www.proszynski.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 457
Kinga Kulig | 2015-11-15
Przeczytana: 08 listopada 2015

Ethan Allen Hawley, na co dzień pracuje, jako subiekt w sklepie kolonialnym. Mężczyzna odpowiada za prowadzenie sklepu – wydaje i zamawia towary, a także obsługuje klientelę. Co więcej, jest podwładnym Marullo, Sycylijczyka, który przybywa w latach dwudziestych do miasteczka New Baytown w nieznanych okolicznościach. Mimo tego mężczyźni bardzo dobrze się porozumiewają, żyją w serdecznych relacjach, żaden nikomu się w drogę nie wtrąca, wiedząc też, że każdy ma swoje drobne tajemnice, o których głośno nie mówią.
Ogólnie rzecz biorąc, Ethan jest prostym człowiekiem, żonatym, z dwójką dzieci. Niegdyś Ethan mógł pochwalić się konkretną sumą pieniędzy z racji tego, że pochodzi z najbogatszej rodziny w mieście, ale niestety w wyniku niesnasek, czarnych interesów tamtych czasów majątki, na jakich mógłby zbijać miliony przeszły na działalność i zagospodarowanie władz miasta. Do przejścia majątku zaliczyć też można sklep, w którym obecnie pracuje, a wcześniej mógłby nim spokojnie wedle uznania zarządzać.
Pewnego razu subiekt otrzymuje ofertę nielegalnego interesu (łapówkę), dzięki której mógłby raz jeszcze wznieść się na wyżyny i nadrobić straty, jakich spustoszeń dokonali jego bliscy w przeszłości. Warunkiem jedynie jest niepoinformowanie o tym przedsięwzięciu swojego pracodawcy, na co trudno jest zgodzić się samemu Ethanowi, który uważa, ze, choć zarobek i to całkiem konkretny w „zielonych” jest niezwykle kuszący, ale morale powstrzymują go przed pozytywnym zadeklarowaniem chęci i współpracy z tajemniczym ofiarodawcą.
Ethan przez większość czasu zastanawia się, jaką ma podjąć decyzję. Z jednej strony pragnie z całego serca stanąć prosto na nogi, oddać przywileje swojej kobiecie, która wedle niego zasługuje na szersze uznanie i szacunek w mieście, a jego dzieciaki na lepsze, godne życie.. I kiedy mężczyzna się waha, na jego drodze staje przyjaciółka Mary (jego żony), która ta, choć uważana jest w miasteczku (a na pewno przez niego samego) za czarownicę, wróży mu pomyślną przyszłość – wzbogacenie się, zwrócenie należnego mu tytułu. Choć ta wersja zdarzeń nie do końca przekonuje Ethana, aby przedsięwziąć jakiekolwiek kroki, potwierdzeniem słów Margie jest spotkanie i rozmowa z prawnikiem, który powierza mu w sekrecie swoją myśl - „Interesy robią większe pieniądze. To pieniądz rodzi pieniądz”. Ponadto wyznaje mimo wiążącej go przysięgi prawa, że sam chętnie skorzystałby z takiej propozycji, bo nie, na co dzień każdemu zdarza się taka szansa..
Kusząca propozycja doprowadza do tego, że Ethan zaczyna walczyć z coraz częściej występująca bezsennością. Kiedy nie może zasnąć po cichu wymyka się z domu, uciekając nad zatokę do Starego Portu, w którym to dorastał, przyjmował nauki od swojego dziadka (wspomina te chwile z ogromnym sentymentem) i rozmyśla nad tym, co mógłby począć. Jego żona okazuje mu wielkie wsparcie, wyraża zgodę na dysponowanie swoim majątkiem po zmarłym bracie, ale też nie chce dowiadywać się, w jaki sposób jej mąż zarządza pieniędzmi, uważa, że i tak by tego nie zrozumiała. W zaufaniu, więc liczy na swojego męża, który sam wedle uznania dobrze rozporządzi majątkiem i w sposób rozsądkowy należycie go pomnoży.
Tak naprawdę Ethan stoi pod ścianą. Łatwy, choć nielegalny zarobek kontra jego sumienie i wyznawane wartości. Jest tradycjonalistą, konserwatystą, tak tęskno mu do dawnych dziejów, czasów, w których to dorastał. Wiele zmieniło się przez kolejne dziesięciolecia, nie do końca rozumie, więc zmiany w polityce gospodarki, finansów. Wie, już jest świadomy, jaką wartość ma pieniądz i ile on może zdziałać począwszy od zmącenia umysłów ludzkich istnień. Jego dzieci pragną się wzbogacić z tego względu, ze ich rówieśnicy naśmiewają się z nich z powodu ograniczonych zasobów pieniężnych.
Ethan nie chce być gorszy. Uważa, że czyniąc trochę na przekór wbrew podpowiedziom „serdecznych” ludzi, którzy podszeptywali tak, aby i samemu coś na tym ugrać, sam może zyskać jeszcze więcej. Niestety, brak wystarczającej wiedzy i sprytu doprowadza do tego, że i traci przyjaciela, oddając mu w zaufaniu znaczną ilość pieniędzy pochodzących ze spadku należącego do żony..
Kolejnym zaskoczeniem, jak gdyby to los ukazał w całej swej krasie światłą stronę, Ethan otrzymuje niespodziewaną ofertę przejęcia sklepu przez samego właściciela, ale dopiero później okazuje się, że ten ma problemy z prawem i zostanie deportowany do swojego kraju za nielegalne przebywanie w Stanach Zjednoczonych.
Los po raz kolejny uśmiecha się do rodziny Hawleyów, co dla samej rodziny jest niebywałym wydarzeniem na przestrzeni lat, wspólnego życia pod jednym dachem.. Pierwszą niespodzianką okazuje się otrzymanie wyróżnienia przez synka, Allena w konkursie na temat:, „Za co Amerykanie kochają swój kraj?”, a później Ethan otrzymuje propozycję posady na urzędnika administracji miejskiej..
Życie rodziny Hawleyów zmienia się na lepsze po tylu latach. Kiedy ci stracili nadzieję na jakąkolwiek poprawę materialną w swoim życiu, ono pragnie ofiarować im jeszcze więcej. Udany romantyczny wyjazd Ethana z Mary za granice miasta, na które tak dawno, jak nie nigdy nie mogli sobie pozwolić; otrzymanie w prezencie samochodu Marullo, przejęcie sklepu w okazyjnej cenie; oferta o pozostaniu kierownikiem administracyjnym.
Sięgając po tę powieść przenosimy się w lata 50, 60 Ameryki. Czas pewnej rewolucji, świat budzi się do życia, a pieniądze ruszają w intensywny obrót na rynku stanowiąc dobrą inwestycję – tylko trzeba też wiedzieć jak się za nią zabrać, jak nią zarządzać.
Każdy pragnie zmian, a najbardziej to wzbogacenia się, dlatego tak rodzinę Hawleyów uderza fakt, że przez brak dużej ilości pieniędzy w jakiś sposób są zdeklasowani. I choć wydaje się to śmieszne, Ethan za słowami wróżki postanawia zawalczyć o swój los oraz jego rodziny. Jest to dla niego jedyna szansa. Pieniądze stają się jego udręką, codziennym zniewoleniem. Walczy oto, aby wyszło po jego myśli, ale wie, że sprawiedliwie i w sposób uczciwy może niewiele zarobić, bowiem tam gdzie pieniądz, to każdy wokół chciałby go nieco uszczknąć. Każdy pragnie żyć godnie, tak, aby wystarczało na codzienne potrzeby, ale też dodatkowe przyjemności, których niestety jest niewiele. Chociaż nie można pozwolić sobie żyć ponad stan, człowiek pragnie zasmakowania czegoś dobrego od czasu do czasu.
Najsmutniejszym przypuszczeniem Marullo jest to, że uważał Ethana za najbardziej uczciwego człowieka, jakiego znał. A ten no cóż, jak każdy, chciał coś ugrać po cichu, na własnych zasadach kierując się najwyższym dobrem rodziny, ale czy tak było do końca i na pewno?
Gorzka powieść o prozaicznym życiu zwykłych ludzi, którzy zapragnęli czegoś więcej pośród szarych dni i niekolorowej codzienności. Szkoda tylko, że to pieniądze okazują się tym wyznacznikiem szczęścia i dobrobytu. Bo niestety, nawet pieniądze, niezmiennie od wielu lat bywają wyznacznikami wartości człowieka. Bo pieniądz robi pieniądz, ale zabiera godność, skrada sumienie i odbiera powoli, po cichu wewnętrzne morale..

Sztukater.pl - opinia dla wydawnictwa (agraaafka)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jaskółcze ziele

"Jaskółcze ziele" to książka zupełnie inna od typowych, obyczajowych powieści. Dwie kobiety - Maria i Tekla z dwóch różnych epok - w pewien...

zgłoś błąd zgłoś błąd