Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziewczyna o siedmiu imionach

Tłumaczenie: Julia Szajkowska
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
8,07 (595 ocen i 91 opinii) Zobacz oceny
10
83
9
124
8
210
7
125
6
42
5
8
4
2
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Girl With Seven Names
data wydania
ISBN
9788380690776
liczba stron
520
słowa kluczowe
Korea Północna
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

Uciekłam z Korei Północnej. To niebywała opowieść pozwalająca poznać życie pod jedną z najbardziej bezwzględnych i tajemniczych dyktatur świata, ale też historia kobiety, która walczy o wolność swojej rodziny. Hyeonseo Lee, urodzona i wychowana w Korei Północnej, była jedną z milionów ludzi więzionych w granicach państwa, którym rządził brutalny komunistyczny reżim. Ponieważ mieszkała przy...

Uciekłam z Korei Północnej.

To niebywała opowieść pozwalająca poznać życie pod jedną z najbardziej bezwzględnych i tajemniczych dyktatur świata, ale też historia kobiety, która walczy o wolność swojej rodziny.
Hyeonseo Lee, urodzona i wychowana w Korei Północnej, była jedną z milionów ludzi więzionych w granicach państwa, którym rządził brutalny komunistyczny reżim. Ponieważ mieszkała przy granicy z Chinami, miała nieco większy niż jej krajanie kontakt ze światem poza zamkniętym obszarem Samotnego Królestwa. Gdy w latach dziewięćdziesiątych XX wieku w Korei Północnej wybuchł głód, młoda dziewczyna zaczęła zastanawiać się nad tym, co widzi, zadawać pytania i powoli uświadamiać sobie, że przez całe życie poddawano ją głębokiej indoktrynacji. Niemożliwe było przecież, by takie represje, bieda i głód panowały w kraju, który – jak jej wmawiano – jest „najwspanialszy na świecie”.
Tuż przed wkroczeniem w dorosłość postanowiła uciec z Korei Północnej. Nie przypuszczała wtedy, że zanim ponownie zobaczy się ze swoją rodziną, minie dwanaście lat.
Nie zdołała zniknąć niezauważona, a to oznaczało, że gdyby wróciła, naraziłaby siebie i swoją rodzinę na więzienie, tortury, a być może nawet na śmierć w publicznej egzekucji. Hyeonseo została więc w Chinach. By móc tam przetrwać, musiała błyskawicznie opanować język. Dwanaście lat później powróciła na granicę północnokoreańską, by przewieźć matkę i brata na teren ambasady Korei Południowej w jednym z krajów ościennych. Nie wiedziała jeszcze, że czeka ich najbardziej mozolna, kosztowna i niebezpieczna podróż w życiu.
Ta niesamowita historia opisuje nie tylko ucieczkę Hyeonseo z mroku tyranii w świetlany, wolny świat, lecz także dojrzewanie, mozolny proces zdobywania wiedzy i ogromną determinację, z jaką odbudowała swoje życie – najpierw w Chinach, a potem w Korei Południowej. To historia silnej, odważnej i elokwentnej kobiety – świadectwo triumfu jej niezłomnego ducha.

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 816
rudarecenzuje | 2016-03-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 27 marca 2016

Wychowywano ją w miłości do swojego kraju. Uczono, że Przywódca to najwspanialszy człowiek, o niesamowitych, niemalże magicznych zdolnościach. Powtarzano jej, że bezwarunkowe oddanie i całkowita akceptacja systemu są kluczem do szczęśliwego życia, w najlepszym państwie na świecie. Rodzinne problemy, publiczne egzekucje, klęska głodu- to wszystko powoli pozwalało jej przejrzeć na oczy. A kiedy już ujrzała swoją idealną ojczyznę w wielu odcieniach szarości, jej życie nie mogło toczyć się w dalszym ciągu tak samo.

„Życie w Korei Północnej nie przypomina życia w żadnym innym kraju, tak jakby było to życie w zupełnie innej rzeczywistości”.

„Kimowie rządzą, wikłając wszystkich w swoje sprawy, sprawiając, że ludzie stają się współwinnymi tworzenia tego brutalnego systemu. Wszyscy tkwią w tym układzie, zasady moralne ulegają rozmyciu i nikt nie pozostaje bez winy”.

To, co dzieje się w Korei Północnej, nie stanowi dla nas żadnej tajemnicy. Komunistyczna twierdza na każdym kroku szokuje i zadziwia, a podejście do jej obywateli nie przestaje złościć i martwić. Przywódcy, oczekujący chrzci i wiary, zamydlają mieszkańcom oczy, skutecznie izolując ich od świata zewnętrznego, a ten odległy świat niewiele może w tej sytuacji zrobić. Tymczasem niewielu Koreańczyków, zamieszkujących północ, zdaje sobie sprawę z tego, że można żyć inaczej, lepiej.

Być może, gdyby nie fakt, że Hyeonseo mieszkała przy samej granicy, nigdy nie przyszedłby jej do głowy pomysł nielegalnego przekroczenia jej. Dziewczyna, która została wychowana tak rygorystycznie, doskonale zdawała sobie sprawę, że gdyby ją złapano, ściągnęłaby wielkie kłopoty nie tylko na siebie, ale także na całą swoją rodzinę. Tylko czy można się jej dziwić? Czy może szokować to, że chciała zobaczyć coś więcej i skonfrontować swoje przekonania z rzeczywistością?

„Jedną z tragedii życia w Korei Północnej jest to, że wszyscy noszą maski, a uchylanie ich wiąże się zawsze z ogromnym ryzykiem”.

Historia młodej kobiety dzieli się na Przed i Po. W pierwszej części poznajemy jej życie w tym smutnym kraju, na każdym kroku czując się jeszcze bardziej przygnębionymi i rozczarowanymi tą sytuacją. Każda kolejna strona przytłacza mnogością szokujących wydarzeń i szczegółów, których prawdopodobnie wolelibyśmy nie znać. Sesje samokrytyki, donosicielstwo, konieczność zaangażowania się w życie partii i szaleńczego dbania o portrety przywódców -to tylko kilka elementów determinujących codzienne życie mieszkańców. Mimo że brzmią zatrważająco, stanowią zaledwie fragment dziwacznej całości. Hyeonseo chętnie wprowadza nas w kulisy życia w swoim kraju, bardzo szczerze opowiadając o tym, co spotkało ją i jej bliskich. W świetle tych wydarzeń chęć ucieczki wydaje się uzasadniona i jak najbardziej oczywista.

„Całe życie rodzinne- posiłki, spotkania, sen- toczyło się w towarzystwie tych portretów. Dorastałam pod ich czujnym spojrzeniem. Dbanie o nie należało do najważniejszych obowiązków domowników. Przedstawiały inną rodzinę- ludzi mądrzejszych i czulszych nawet od naszych rodziców”.

Zanim sięgnęłam po tę książkę, byłam przekonana, że życie w Korei Północnej jest najgorszym, co mogło spotkać tę dziewczynę. Przez całe swoje życie byłam wolna i nawet nie chciałabym wyobrażać sobie, że mogłoby być inaczej, jednak zagłębiając się w drugą część opowieści, odniosłam wrażenie, że ta wolność wyboru wcale nie jest najważniejsza. Ciężko w to uwierzyć, ale po tylu przejściach w rodzinnym kraju, Hyeonseo musiała zmierzyć się z kolejnymi przeszkodami. Piętno uciekinierki i uchodźcy stawiało ją w bardzo trudnej sytuacji i w bardzo niekorzystnym świetle. Mimo że ciężkie warunki w Korei Północnej nie stanowią dla nikogo tajemnicy, niewiele osób i instytucji wspiera tych, którzy uciekli. Dlatego też to druga część książki bardziej mnie zszokowała. Po części na własne życzenie bohaterka musiała szybko dorosnąć i pozbyć się złudzeń oraz odnaleźć się w nowym świecie, do którego nigdy nie miała dostępu.

„Kryłam się za tyloma kłamstwami, że sama już nie potrafiłam powiedzieć, kim jestem. Zatracałam swoje człowieczeństwo. To, przez co właśnie przeszłam, odczłowieczyło mnie w jeszcze większym stopniu”.

„Nie byłam wolnym człowiekiem. Przeszłość mogła mnie dopaść w każdej chwili”.

Poznając historię młodej kobiety przekonałam się, jak cenne jest poczucie przynależności i bezpieczeństwa oraz świadomość, że człowiek posiada własne miejsce na ziemi. Ktoś, kto ucieka nie tylko musi mierzyć się z własnymi słabościami i lękami. Taka osoba nigdy nie jest u siebie, a po jakimś czasie zaczyna się zastanawiać, czy tracąc tą część swojego życia dalej jest tym samym człowiekiem, czy dalej jest sobą. Świat, który znamy, choć potrafi być rozczarowujący, pozwala nam czuć się pewnie i stabilnie, a uczucia te, ciężko czymkolwiek zastąpić. Niekiedy nie wystarczy sama wolność.

Książka przedstawia niezwykłe życie niezwykłej osoby. Z całego serca wspierałam kobietę na każdym etapie jej drogi, wierząc, że zasługuje na to, co najlepsze. Ta walka o siebie i swoje marzenia zrobiła na mnie wielkie wrażenie. Momentami nie mogłam uwierzyć, że ktoś, kto przeszedł tak wiele, potrafi otrząsnąć się i ruszyć ku dalszym wyzwaniom. I czasami czułam, że powinnam zrobić ze swoim życiem coś więcej- skoro Hyeonseo mogła, to może to zrobić również każdy z nas.

Mimo niełatwej tematyki książkę czyta się szybko, lekko i niemal przyjemnie, jeśli przyjemną można nazwać lekturę tego typu historii. Bardzo się cieszę, że poznałam losy tej dzielnej i wspaniałej kobiety. Jestem pewna, że będę ją wspominać na różnych etapach mojego życia, próbując naśladować jej determinację i pogoń za marzeniami.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nie chcesz wiedzieć

Dwa lata temu Ava Garrison straciła syna. Chłopiec w tajemniczych okolicznościach zniknął bez śladu. Dwa lata temu, uciekł z zakładu psychiatrycznego...

zgłoś błąd zgłoś błąd