Wojciech Kossak. Malarz polskiej chwały

Wydawnictwo: Wydawnictwo Iskry
7,09 (11 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
4
7
4
6
3
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324404162
liczba stron
440
język
polski
dodała
nawka

Lekka i wartka opowieść o Wojciechu Kossaku, malarzu bataliście, który namiętnie kochał życie, rodzinę, piękne kobiety, a najbardziej – swoją pracę. Poznajemy szczegółowo, rok po roku, jego twórczość, romanse, kłopoty z rozpieszczonymi dziećmi oraz nieustanne tarapaty finansowe. W tle dzieje Polski, sfery artystyczno-ziemiańskie, cesarskie dwory Berlina i Wiednia, amerykańska Polonia, Warszawa...

Lekka i wartka opowieść o Wojciechu Kossaku, malarzu bataliście, który namiętnie kochał życie, rodzinę, piękne kobiety, a najbardziej – swoją pracę. Poznajemy szczegółowo, rok po roku, jego twórczość, romanse, kłopoty z rozpieszczonymi dziećmi oraz nieustanne tarapaty finansowe. W tle dzieje Polski, sfery artystyczno-ziemiańskie, cesarskie dwory Berlina i Wiednia, amerykańska Polonia, Warszawa i Kraków. 

 

źródło opisu: Wydawnictwo Iskry

źródło okładki: Wydawnictwo Iskry

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (5)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 189
Ewa | 2019-09-02
Przeczytana: 02 września 2019

Z kart książki wyłoniła się postać malarza głównie batalistycznego, choć zdarzało mu się malować portrety, a nawet pejzaże (pod koniec życia). Wojciech Kossak należał do ludzi władających kilkoma językami, przez innych uznawany za snoba. Lubił towarzystwo arystokratyczne, często podróżował, dbał o ubiór, wstydził się łysiny, więc chodził w kapeluszu opadającym na jedną stronę. Palił papierosy i był źródłem utrzymania rodziny (nawet dorosłych). Miał kochanki, ale trwał w małżeństwie z jedną kobietą. Pod koniec życia popadł w długi i zachorował. Żył 85 lat (1856-1942). Co mnie zaciekawiło w sposobie malowania to to, że robił szkice do większych obrazów. Przy obrazowaniu jakiegoś wydarzenia historycznego badał plener, w jakim się wydarzyło. Raz korzystał ze zdjęć, by wiernie odwzorować postacie. Zazwyczaj jednak zatrudniał modeli, by mu pozowali do obrazów. Skąd zamiłowanie do scen batalistycznych? Częściowo odziedziczone po ojcu, ale w większości wypływało z ducha czasów w jakich...

książek: 1448
Dotka76 | 2019-08-19
Na półkach: Biografie, Przeczytane
Przeczytana: 13 sierpnia 2019

Uwielbiam biografie Zurli i uwielbiam czytać o tej pokręconej lecz bardzo twórczej rodzinie. Mam wrażenie, że Kossak tyle zmarnował w swoim życiu: talentu, relacji z najbliższymi, czasu na obsesyjne zarabianie na długi. I patrząc na losy jego potomków, ten smutek poszedł dalej, w następne pokolenia.

książek: 677
czytelnik | 2017-07-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 lipca 2017

Odbrązawiania Kossaków ciąg dalszy? Niezupełnie. Z "Bagiennej niezapominajki" rzeczywiście wyłoniła się Maria Pawlikowska-Jasnorzewska nie jako wrażliwa i czuła poetka, ale złośliwa, niezaradna i czasami nieco wulgarna hipochondryczka. Tymczasem w przypadku Wojciecha Kossaka tak wyraźnie nie uderzono w cokół. Mam wrażenie, że Arael Zurli darzy go jakąś sympatią. Na plus w porównaniu z "Bagienną niezapominajką" można uznać większy dystans biografa w stosunku do prezentowanej postaci. W przypadku Kossaka czytelnik otrzymuje opowieść o życiu malarza, ale bez oceny czy nawet praktycznie bez sugestii, w którą stronę mogłaby pójść ta ocena (cytat z zakończenia jest pewnym wyjątkiem, ale to naprawdę niewiele jak na czterysta stron tekstu).

Mam wrażenie, że tytuł powstał naprędce. Nijak nie pasuje mi on do książki. Wcale nie wybrzmiało to, że Kossak był "malarzem polskiej chwały". Oczywiście przewijają się co rusz wzmianki o kolejnych obrazach, ale nie powiedziałbym, że wysuwają się na...

książek: 791
Monika | 2016-12-25
Na półkach: Przeczytane, Kossakowie
Przeczytana: 25 grudnia 2016

Lubię czytać o Kossakach. Moja fascynacja tą rodziną datuje się od pierwszej lektury "Marii i Magdaleny" Magdaleny Samozwaniec. A było to...no mniejsza z tym;)

Oczywiście jako wierna czytelniczka i wielbicielka pani Madzi ukształtowałam sobie obraz Kossaków jako słodki, lukrowany i pełen wzajemnej miłości. Dopiero późniejsze lektury wspomnień osób niespokrewnionych z Kossakami naniosły inne barwy. Ale fascynacja pozostała, tropię wszystko co o tej nieznośnej rodzinie zostało napisane.

A co mogę napisać o właśnie przeczytanej książce"Wojciech Kossak. Malarz polskiej chwały"?
Na pewno pozycja ta odbrązawia rodzinę Kossaków, dementuje wiele mitów. Kossak ukazany jest jako malarz (do śmierci!- trzeba było przecież spłacać długi pazernej rodziny), który z jednej strony bardzo znany, tak naprawdę nie stworzył przez swe długie życie jakiegoś wybitnego dzieła. Wiele z jego obrazów jest znakomitych, ale i wiele to zwyczajne taśmowo produkowane obrazeczki (często tylko sygnowane jego...

książek: 2629
Kasiek m | 2015-11-23
Przeczytana: 23 listopada 2015

http://kasiek-mysli.blogspot.com/2015/11/wojciech-kossak-malarz-polskiej-chway.html

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd