Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziwna myśl w mej głowie

Tłumaczenie: Piotr Kawulok
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,84 (260 ocen i 48 opinii) Zobacz oceny
10
23
9
49
8
91
7
65
6
25
5
6
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Kafamda Bir Tuhaflık
data wydania
ISBN
9788308060414
liczba stron
690
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
AMisz

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura piękna. Po 5 latach pisarskiego milczenia Orhan Pamuk powraca ze wspaniałą epicką opowieścią (700 stron!) o Stambule i jego mieszkańcach, ich miłościach, troskach i marzeniach. Uczta dla tych, którzy kochają dobrą literaturę i zatęsknili za dziełami tureckiego noblisty. Uliczny handlarz, wędrujący w...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura piękna.

Po 5 latach pisarskiego milczenia Orhan Pamuk powraca ze wspaniałą epicką opowieścią (700 stron!) o Stambule i jego mieszkańcach, ich miłościach, troskach i marzeniach. Uczta dla tych, którzy kochają dobrą literaturę i zatęsknili za dziełami tureckiego noblisty.
Uliczny handlarz, wędrujący w zimowe wieczory po nędznych, zaniedbanych ulicach Stambułu, to rzadkość. Mevlut Karataş jest jednym z ostatnich i coraz mniej mieszkańców miasta otwiera okna i drzwi na jego rzewne zawołanie: „Buzaa!” Za dnia ima się rozmaitych dorywczych prac: sprzedaży jogurtu, pilawu albo kelnerowania, za to nocą bierze wózek z butlami tradycyjnego tureckiego napoju, a nogi same niosą go przed siebie. Buza jest spuścizną po przodkach, przypomina ludziom o dawnych czasach i Mevlut nie wyobraża sobie życia bez niej, bez żartów z klientami i bez Stambułu, jego krętych uliczek, zakamarków, dzielnic, które zna jak własną kieszeń. Te długie wędrówki czynią Mevluta szczęśliwym, jednakże nie pozwalają zabezpieczyć bytu jego rodziny. A tę biedny Mevlut kocha ponad wszystko. Ma dwie śliczne córeczki i żonę Rayihę, którą poślubił wskutek pomyłki, porywając z małej wioski w Konyi nie tę dziewczynę, którą zamierzał...
Dziwna myśl w mej głowie to historia wielopokoleniowej rodziny przybyłej do Stambułu z biednej wsi na prowincji, a zarazem drobiazgowa kronika życia w mieście nad Bosforem w latach 1969–2012. Wraz z Mevlutem, jego ojcem, wujostwem, kuzynami i pozostałymi członkami stopniowo powiększającej się rodziny obserwujemy Stambuł na przestrzeni kilku dziesięcioleci i jesteśmy świadkami fascynujących przemian, jakim podlegała metropolia. Śledzimy następujące po sobie pucze wojskowe, zamachy bombowe w redakcjach gazet, korupcję urzędników, przemiany obyczajowe, plotki, marzenia i lęki, którymi żyją stambulczycy i widzimy, jak w miejscu dawnych gecekondu, prowizorycznych chatek wzniesionych przez ubogich imigrantów bez pozwoleń budowlanych na bezprawnie zasiedlonych działkach wyrastają wielkie wieżowce, a szerokie aleje wypierają stare kamienice. Miasto umiera i odradza się, a żyjący w nim ludzie wypełniają je swoimi opowieściami – o nieodwzajemnionych miłościach, aranżowanych małżeństwach, rodzinach, które raz są szczęśliwe, a raz nie, marzeniach o lepszym życiu, przyjaźni i nienawiści.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1174
Mandriell | 2016-08-31
Na półkach: W 2016
Przeczytana: 16 sierpnia 2016

MIEJSKI PORTRET

Najpopularniejszy turecki pisarz oraz laureat Literackiej Nagrody Nobla z 2006 roku długo kazał czekać swoim fanom na kolejną powieść. Jednak gdy po około pięciu latach przerwał artystyczne milczenie, zrobił to w naprawdę dobrym stylu, serwując czytelnikom epicką, rozpisaną na niemalże siedemset stron opowieść o jednym z ostatnich ulicznych handlarzy Stambułu, który spędza wieczory na wędrowaniu po ulicach miasta i sprzedawaniu jogurtu oraz buzy – tradycyjnego, lekko sfermentowanego, gęstego napoju. Jednak historia Mevluta Karataşa – jak przystało na Orhana Pamuka – to wielowątkowa opowieść rodzinna rozpoczynająca się w 1969 roku, a zakończona w roku 2012, w której roi się od emocji i próżno w niej szukać nudy.

Mevlut Karataş to człowiek, którego nie sposób krótko scharakteryzować i streścić jego postać, ponieważ w trakcie czytania powieści Dziwna myśl w mej głowie przyjdzie nam obserwować głównego bohatera na przestrzeni większego wycinka z jego życia – będziemy mu towarzyszyć w latach jego nauki szkolnej, gdy przeprowadzi się z biednej prowincji wraz z ojcem do Stambułu, w którym będzie ciężko pracował, roznosząc buzę i jogurt, gdy będzie pisał listy do ukochanej, a następnie w wyniku pomyłki uprowadzi (co jest ponoć zjawiskiem dość powszechnym w Turcji) siostrę swojej listownej ukochanej z jej rodzinnego domu i zamieszkają wspólnie, wezmą ślub, założą rodzinę, urodzą im się dzieci, oraz gdy jako dojrzały mężczyzna dokona podsumowania swojego życia i wyjaśni się, czymże jest ta tytułowa Dziwna myśl w mej głowie. Mevlut w zasadzie od dziecka sprzedaje buzę i o ile w pierwszych latach jego zarobkowej działalności jest to dość opłacalne zajęcie, o tyle wraz z upływem lat buza staje się towarem coraz mniej pożądanym, a jeśli już, to ludzie wolą kupować ją gotową, w sklepie niż taką domowej roboty, którą roznosi nieznajomy. Dlatego też wraz z upływem lat Mevlut staje się dla mieszkańców chodzącym znakiem czasów, przypominającym nielicznym dawne dzieje i kojarzący się z patriotyzmem w tym – coraz bardziej – zglobalizowanym państwie tureckim. Przez całe dziesięciolecia mężczyzna wieczorami nosi ciężkie pojemniki z napojem, wędruje nieustannie zmieniającymi się ulicami rozrastającego się i ulegającego przemianom społeczno-ekonomiczno-politycznym Stambułu, nawołując co jakiś czas Buuuuuza!, by za dnia imać się przeróżnych zajęć, byleby tylko zapewnić przyzwoity byt rodzinie, którą kocha ponad wszystko.

Niekwestionowanym atutem dzieła tureckiego Noblisty jest z pewnością jego wielowątkowość, rozmach oraz naprawdę sensowne sportretowanie Stambułu na przestrzeni kilkudziesięciu lat, a to wszystko ukazane oczami głównego bohatera oraz innych osób ważnych i związanych z Mevlutem. Efekt taki Orhan Pamuk uzyskał poprzez wprowadzenie narracji zależnej od bohatera, który w danym momencie opowiada nam daną historię. Dzięki temu zyskujemy często pełny obraz na kwestię, która opowiadana tylko z jednego punktu widzenia byłaby wykrzywiona światopoglądem bądź sympatiami, zbyt prosta, niepełna. Taki zabieg co prawda odrobinę wytrąca płynność akcji, co może niecierpliwych czytelników zniechęcać, ale ja szybko przekonałem się, że jest to jedyny słuszny zabieg, wobec którego należy okazać odrobinę dobrej woli. Dlaczego? Ponieważ właśnie ta mieszanka poglądów, obserwacji, osądów, doświadczeń i przeżyć daje niezapomniany efekt, z którego po czasie wyodrębnia się zupełnie nowy, prawdopodobnie najistotniejszy bohater, jakim jest miasto Stambuł. A jego kreacja to rzecz niezwykle złożona, intymna i przejmująca wręcz. Zaryzykuję stwierdzenie, że Dziwna myśl w mej głowie może pochwalić się jednym z lepiej opisanych miast w historii literatury. Jeśli nie najlepiej, to z pewnością jest opisane najbardziej ciekawie.

Styl Pamuka przypomina mi gawędę doświadczonego życiem wujka, który w czasie wakacji postanowił poświęcić mi swój czas wolny i opowiedzieć historię Mevluta w sposób prosty, nieśpieszny, może i nawet delikatny i taktowny. Gdzieś jednak między tymi – mogłoby się wydawać – banalnymi wersami kryją się głębokie przemyślenia, kontrowersyjne myśli, niewygodne prawdy oraz słowa, które stają się istotne dopiero, gdy zaczniemy podchodzić do lektury powieści Dobra myśl w mej głowie jak do picia dobrego wina – nieśpiesznie, z należytą uwagą, typowo degustacyjnie. To dzieło, którego zdecydowanie nie można czytać w biegu, bądź gonić kolejnych stron tylko po to, by odznaczyć pozycję jako „przeczytaną”, zapomnieć o niej i sięgać po kolejną książkę w czytelniczym wyścigu. Powieść Pamuka to pochwała życia, a kwintesencja codzienności zawiera się często w drobnych gestach, intymnych chwilach, oraz obserwacji świata poczynionej przez Mevluta oraz bliskich mu osób, którym czasem główny bohater oddaje głos. Dlatego też polecam powieści poświęcić sporo wolnego czasu, bo jest to dzieło, które smakuje najlepiej, gdy sączymy je w niezbyt dużych dawkach, oddając autorowi pełne zaangażowanie i cierpliwość, które zostaną odpłacone z nawiązką.

Okładka zasługuje na wyróżnienie, bo z pewnością przykuwa wzrok. Cały jej wydźwięk jest szalenie interesujący – zwłaszcza w kontekście tego, co przeczytaliśmy, bo o ile jest to zdjęcie całkiem przyjemne dla oczu, o tyle znajdujące się na tej czarno-białej fotografii liczne słowa zapisane różnymi kolorami wyrwane z kontekstu niespecjalnie czarują potencjalnego czytelnika, ale w trakcie naprawdę długiej lektury wielokrotnie przyjdzie nam przyglądać się tej okładce i w pewnym momencie przyjdzie nam do głowy (dziwna) myśl, że oto zastosowana do wszystkich słów paleta kolorów jest odpowiednikiem wielobarwności życia. Jedynym mankamentem może być fakt, iż niektóre słowa znajdujące się na okładce zdradzają zbyt wiele i mimo wszystko mogą zepsuć zabawę.

Dziwna myśl w mej głowie to fenomenalna opowieść, która tylko pozornie nie opowiada o niczym specjalnym, jednak historia życia Mevluta Karataşa to ciepła, miejscami wzruszająca rzecz o dumie, oddaniu człowieka czemuś, w co bezbrzeżnie wierzy, ciężkiej pracy, która nie zawsze przynosi wielkie pieniądze, o miłości, która jest silniejsza od wszystkich żywiołów razem wziętych i wreszcie o tym, jak jedna pomyłka potrafi diametralnie zmienić wszystko. Orhan Pamuk stworzył powieść uniwersalną, która nie straci na swojej aktualności nawet za sto lat, i nawet jeśli po takim czasie Stambuł będzie zupełnie innym miejscem, bądź zupełnie przestanie istnieć – będzie to fantastyczna podróż w czasie, dlatego wybierzcie się na spacer wraz z Mevlutem i krzyknijcie wraz z nim głośno Buuuza!

---
Recenzja pierwotnie ukazała się na portalu Głos Kultury.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dwór cierni i róż

Gdy los odebrał rodzinie Feryi cały dobytek, dziewczyna musi sama utrzymywać swojego ojca i dwie starsze siostry. Nauczyła się polować, by mieli co je...

zgłoś błąd zgłoś błąd