Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Placebo

Wydawnictwo: Papierowy Motyl
7,17 (12 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
2
8
0
7
3
6
2
5
0
4
1
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788362222773
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodał
Marylou

Kiedyś od lekarza usłyszałam, że wszystko to jest efektem samotności. Ale czy samotność to życie w pojedynkę, czy składowa tego, że człowiek nie może dojść do ładu z samym sobą? Bohaterka książki, pisarka o skomplikowanej osobowości i rozwiniętej sferze emocjonalnej, zostaje umieszczona za sprawą rodziny w szpitalu psychiatrycznym. Tam rozpoczyna wewnętrzną walkę z własnymi przekonaniami....

Kiedyś od lekarza usłyszałam, że wszystko to jest efektem samotności. Ale czy samotność to życie w pojedynkę, czy składowa tego, że człowiek nie może dojść do ładu z samym sobą?
Bohaterka książki, pisarka o skomplikowanej osobowości i rozwiniętej sferze emocjonalnej, zostaje umieszczona za sprawą rodziny w szpitalu psychiatrycznym. Tam rozpoczyna wewnętrzną walkę z własnymi przekonaniami. Niepewna tego, czy słusznie została skierowana na terapię, prowadzi zapiski przypominające niedbały dziennik, by poradzić sobie z lękami i wątpliwościami. Barwnie opisuje codzienną szpitalną rzeczywistość: spotkania z innymi pacjentkami, wizyty u psychiatrów i kolejne dawki leków psychotropowych. Nieufna wobec każdej napotkanej osoby musi poradzić sobie z demonem smutku i stawić czoło rodzącym się uczuciom. W obliczu traumatycznych zdarzeń, migotliwych wspomnień i sennych wizji stara się odnaleźć odpowiedzi na dręczące ją pytania i powrócić do normalnego życia. Ale czy to upragnione „normalne życie” istnieje naprawdę? Może to tylko wyznacznik standardu życia społecznego? A może pewien termin przywoływany jedynie wtedy, gdy ktoś odstaje swoimi pragnieniami i dążeniami od reszty?

 

źródło opisu: www.papierowymotyl.pl

źródło okładki: www.papierowymotyl.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 6
Kulturantka | 2015-09-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 20 sierpnia 2015

„Placebo” jest napisane w niezwykły sposób i takiej też dotyka tematyki – rzadko spotykanej, nietypowej i nieco przytłaczającej. Opowiada o szpitalu psychiatrycznym widzianym oczyma pacjentki, rozchwianej emocjonalnie, szukającej własnego miejsca.

Książka ma formę pamiętnika. Pojawia się w niej wiele przemyśleń, pytań egzystencjonalnych, lęków i ogromnego bólu głównej bohaterki, która największy strach odczuwa przed śmiercią i chciałaby znaleźć „normalne” życie, o ile takie istnieje… Bez skrępowania pisze o tym, co widzi i czuje. Nie raz zapiski te zdają się być nieco chaotyczne, pisane bez ładu, a rzeczywistość zlewa się z jawą, co wzmaga wrażenie, że czytelnik przegląda prywatny pamiętnik. Dowiedzieć się można z niego między innymi o tym, że bohaterka trafiła na oddział za sprawą rodziny, że wcześniej była powieściopisarką i nie jest pewna, czy jej miejsce jest w szpitalu psychiatrycznym, w kompletnym odizolowaniu od świata zewnętrznego.

Pacjentka opisuje jak wygląda szpitalna rzeczywistość i codzienne rytuały, np. jak wszystkie kobiety ustawiają się w kolejce po swój przydział leków, który pozwoli na moment odgonić własne demony. Przytacza historie innych pacjentek i przyczyny ich pobytu w tym miejscu. Opowiada o problemach, którymi przytłaczają się nawzajem, o symptomach, które je łączą i krzykach niosących się w budynku podczas ataków paniki i strachu. Każda z kobiet czuje się wrakiem, śmieciem, odpadem. Panuje duża anonimowość i brak empatii ze strony lekarzy. Myślę, że celowym zabiegiem było nie podanie imienia głównej bohaterki, a także bohaterów pobocznych – są kobiety, pacjentki, lekarze, psychiatrzy… Ale wszyscy bezimienni.

„Przypinanie pasami w szpitalu było normą. Niejako miało chronić to pacjentkę przed nią samą. Mnie zdarzyło się to pierwszy raz. Wiedziałam, że nie stanowiłam dla siebie zagrożenia. Wiem nawet, że nie powinnam znaleźć się tutaj. Może raczej moje miejsce jest pośród ludzi na zewnątrz, ponieważ nie odbiegam zachowaniem od przeciętnego człowieka, który w zakamarkach duszy chowa czarne strony swojego życia. Mówią przecież, że co drugi to wariat. Często jest tak, że ludzie wykorzystują określenie „wariat” wtedy, kiedy jest to im potrzebne.”

Cała książka jest dość trudna, bardzo przemawia do wyobraźni. Polecam ją osobom, które lubią ambitną lekturę, nie lubią sztywnych, utartych schematów. Być może ja odbieram ją bardziej emocjonalnie, być może dla Was będzie łatwiejsza w odbiorze. Z racji swoich zainteresowań, profesji i znajomych, wśród których się obracam, poznałam parę osób mających bezpośredni kontakt ze szpitalem psychiatrycznym. Niektóre z nich były pacjentami, inne psychologami, czy pracownikami administracyjnymi. Słyszałam ich opowieści, ich relacje, które w połączeniu z tym, co przeczytałam w „Placebo” stworzyły pewną uzupełniającą się, zatrważającą całość. Problemy zdrowia psychicznego dotykają coraz młodszych osób, często dobrze wykształconych, robiących karierę. Wśród książkowych pacjentek jest wiele artystek, pisarek, ekonomistek… Nie raz wystarczyło jedno zdarzenie w życiu osobistym, by ich światopogląd się zapadł, a emocje przestały być pod jakąkolwiek kontrolą.

Podczas lektury przedstawiane lęki i bóle były niemal namacalne. Opisywane historie przerażająco szczerze. Nie potrafię sobie wyobrazić jak trudny i długi musiał być cały proces pisarski. Uważam, że książka jest warta przeczytania, chociażby ze względu na to, że jest to rzeczywistość, która wbrew pozorom wcale nie jest tak odległa. Toczy się obok nas i każdego z nas może dotknąć. Nas lub naszych bliskich. A czym w takim razie jest cudowne placebo? Czy każdy z nas je ma? Odpowiedź znajdziecie w książce.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Biblia Tysiąclecia

Seksistowski stek bzdur. Powieść zaczyna od człekopodobnego Boga który jak ukryty faszysta manipuluje ludźmi. Twierdzi, że nie jesteśmy zwierzętami ch...

zgłoś błąd zgłoś błąd