Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Żelazne damy. Kobiety, które zbudowały Polskę

Seria: Prawdziwe historie
Wydawnictwo: Znak Horyzont
7,1 (311 ocen i 61 opinii) Zobacz oceny
10
16
9
36
8
77
7
95
6
50
5
20
4
5
3
4
2
2
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324030811
liczba stron
384
słowa kluczowe
literatura polska
kategoria
historia
język
polski
dodała
Ag2S

Musiały być silne, by przeżyć w bezwzględnym świecie polskiej polityki. W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były diabelnie skuteczne. Dobrawa wie, że jej przyszły mąż Mieszko to zatwardziały poganin i masowy morderca. Nie ma wyjścia. Dla dobra swojego rodu wyrusza do dzikiego kraju Piastów. Oda musi opuścić klasztor, by zostać żoną słowiańskiego barbarzyńcy, odpowiedzialnego...

Musiały być silne, by przeżyć w bezwzględnym świecie polskiej polityki.

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były diabelnie skuteczne.

Dobrawa wie, że jej przyszły mąż Mieszko to zatwardziały poganin i masowy morderca. Nie ma wyjścia. Dla dobra swojego rodu wyrusza do dzikiego kraju Piastów.

Oda musi opuścić klasztor, by zostać żoną słowiańskiego barbarzyńcy, odpowiedzialnego za śmierć jej bliskich i przyjaciół. W Poznaniu czeka ją wyłącznie pogarda. A jednak to ona zbuduje podwaliny polskiego imperium.

Emnilda jest panią życia i śmierci swoich poddanych. By Europa utonęła w morzu krwi wystarczy jej jedno słowo. Dla korzyści własnej i swojego syna nie zawaha się go wypowiedzieć.

Przyszło im żyć w czasach, gdy panowało tylko jedno prawo – prawo silniejszego. Przybyły do kraju rządzonego przez brutalnych władców, których całym życiem były podbój i mord. Stanęły u ich boku, a gdy nadeszła odpowiednia chwila, same sięgnęły po ster polityki.

Dla dobra rodu, swoich dzieci i dla władzy nie wahały się użyć trucizny czy sztyletu. Przekupstwo, podstęp, nawet własne ciało – każdy sposób był dobry, jeśli pozwalał im realizować zamierzone cele.

Polskie władczynie. Żelazne damy…

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 942
AmatorkaCooltury | 2016-05-23
Przeczytana: 16 marca 2016

Uwielbiam, gdy dana książka mnie nie zawodzi. Uwielbiam, gdy spełnia oczekiwania, które po pierwszym wrażeniu we mnie wzbudza. "Żelazne damy" poraziły mnie swoim dopracowaniem i dokładnością- nie tylko przed rozpoczęciem lektury, ale, co najważniejsze, również po przeczytaniu ostatniej strony. Nigdy dotychczas w żadnej pozycji nie znalazłam tylu przytoczonych źródeł i kronikarzy. Nigdy nie zdarzyło mi się natknąć na tak dobrze przygotowanego autora. Janicki wykazuje się tutaj nie tylko niesamowitą wiedzą, ale również umiejętnością odpowiedniego jej uporządkowania i przekazania czytelnikowi. Zwłaszcza takiemu, którego średniowiecze nigdy jakoś specjalnie nie intrygowało.
Krąży powszechne przekonanie, że o średniowieczu powiedziano już wszystko. Odległy okres, niewielka ilość źródeł- cóż więcej można na temat tego czasu w historii Polski "wymyślić"? Oj można i to naprawdę wiele i chyba nikomu do tej pory nie udało się tego tak dosadnie udowodnić, jak właśnie Janickiemu. Kamil Janicki to niezwykle dojrzały i świeży historyk jednocześnie. Odwołuje się do mnóstwa źródeł, o których w większości ja sama nie miałam pojęcia (co świadczy o jego oczytaniu i wiedzy) i nawiązuje również do opinii i nowinek wielu współczesnych historyków, o których podobnie niewiele słyszałam. Bo zazwyczaj odwołujemy się do tych znanych i najbardziej poważanych. Autora "Żelaznych dam" taki stereotyp na szczęście nie ogranicza.
Janicki podkreśla jednak, że "Żelazne damy" to nie praca naukowa. Co za tym przemawia? Każda kolejna część poświęcona danej władczyni rozpoczyna się niczym powieść a sam opis książki brzmi bardziej jak streszczenie thrillera niż oklepanego historycznego średniowiecza. Czy to jednak sprawia, że "Żelazne damy" są mniej interesujące? Wręcz przeciwnie ! Książka pochłonęła mnie bez reszty i z pewnością było to możliwe właśnie dzięki umiejętnemu zarysowaniu średniowiecznego klimatu.
Jakie jeszcze plusy zauważyłam w powyższej pozycji (bo o minusach chyba nie będzie..)? Na pewno sporą liczbę ciekawostek i przydatnych skrupulatnych informacji. Czy wiedzieliście, że Dobrawa była najprawdopodobniej trzydziestoletnią wdową? Czy znacie szokującą prawdę o św. Wojciechu? Mimo iż "Żelazne damy" pochłonęłam już jakiś czas temu, wciąż jestem pod wrażeniem wszystkich tych spraw, o których wcześniej nie miałam zielonego pojęcia.
Ilustracje. To kolejna kwestia, o której się po prostu nie da nie wspomnieć. Na początku ubolewałam, że nie są kolorowe, ale potem stwierdziłam, że inne niż czarno- białe, w przypadku średniowiecza, byłyby po prostu mało wiarygodne. W książce jest ich całe bogactwo.
Janicki wielokrotnie w swojej książce wspomina o kilku prawdach. Po pierwsze: najważniejszymi postaciami średniowiecza nie byli potężni władcy i rozhukani wojownicy a ich.. żony (ewentualnie kobiety). To one, dzięki swojej przebiegłości, licznym intrygom i najmocniejszej broni (której nie muszę dosłownie przytaczać..) były w stanie zmieniać bieg historii. Nie były tak niewinne i marginesowe, jak to nam wpajano od szkoły podstawowej. Były zdecydowanie silniejsze i bardziej wpływowe niż przypuszczamy- i stąd pewnie taki a nie inny tytuł książki. Po drugie: średniowiecze nie było sielankową i prostą krainą, tylko jednym z najbardziej krwiożerczych i okrutnych okresów w historii. Spiski, otrucia i morderstwa były praktycznie codziennością. Handel niewolnikami i niewolnicami zaś jednym z najbardziej dochodowych interesów.
I skąd ja to wszystko wiem? Z "Żelaznych dam" oczywiście, których kreatywny i elokwentny autor nazwał zjazd gnieźnieński spektaklem propagandowym Euro 1000-to tak a propos oryginalności i umiejętności zaintrygowania czytelnika.
Na koniec cytat, który mnie rozbawił i zastanowił jednocześnie: "Średniowiecze miało problem z seksem. Cała sfera intymnego życia budziła wyraźny niepokój i była obwarowana rygorystycznymi zakazami. Już w VI wieku Cezary z Arles ostrzegał, że uprawianie seksu w dni świąteczne może doprowadzić do poczęcia dziecka upośledzonego, chorego na epilepsję lub nawet trędowatego. W kolejnych stuleciach zabraniano nie tylko seksu w niedzielę, ale również w środy, piątki, w trakcie Wielkiego Postu, adwentu, pomiędzy świtem a zmrokiem, przez kilka tygodni poprzedzających święto zesłania Ducha Świętego, w każde inne ważne święto i jego wigilię, przez pierwsze trzy dni po ślubie a nawet siedem dni przed i po przyjęciu Komunii Świętej. Każde odstępstwo oznaczało grzech ciężki." To w takim razie kiedy oni to robili? Bo się trochę pogubiłam..
Jeśli macie chęć na solidną porcję takich i wielu innych ciekawostek, wpiszcie "Żelazne damy" na listę obowiązkowych tytułów do przeczytania.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Black Ice

Książkę "Black Ice" zapamiętam na pewno jako duże rozczarowanie... Zawiodła mnie i jako thriller i jeszcze mocniej jako romans. Chociaż skła...

zgłoś błąd zgłoś błąd