Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Linia serc

Tłumaczenie: Martyna Tomczak
Wydawnictwo: Otwarte
6,23 (493 ocen i 93 opinie) Zobacz oceny
10
17
9
27
8
55
7
131
6
114
5
83
4
28
3
21
2
10
1
7
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Landline
data wydania
ISBN
9788375153187
liczba stron
384
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Najlepsza historia miłosna od czasu wynalezienia telefonu! Georgie McCool, scenarzystce komedii z Los Angeles, pozornie udało się połączyć pracę z życiem rodzinnym. Ma cudowne córeczki Alice i Noomi, opiekuńczego męża Neala i piękny dom na przedmieściach. Jednak w jej małżeństwie od dawna coś nie gra, a Georgie nie ma odwagi ani czasu, by zmierzyć się z problemami. Gdy zamiast świętować z...

Najlepsza historia miłosna od czasu wynalezienia telefonu!
Georgie McCool, scenarzystce komedii z Los Angeles, pozornie udało się połączyć pracę z życiem rodzinnym. Ma cudowne córeczki Alice i Noomi, opiekuńczego męża Neala i piękny dom na przedmieściach. Jednak w jej małżeństwie od dawna coś nie gra, a Georgie nie ma odwagi ani czasu, by zmierzyć się z problemami.

Gdy zamiast świętować z rodziną Boże Narodzenie w mroźnej Nebrasce, wybiera pracę, jej małżeństwo jest o włos od rozpadu. Neal nie odpowiada na telefony, obecność czarującego Setha komplikuje sprawy jeszcze bardziej, a zamęt w sercu nie pozwala Georgie skoncentrować się na pisaniu śmiesznych dialogów.
Gdy sytuacja wydaje się beznadziejna, z pomocą przychodzi jej tajemniczy żółty telefon...

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://otwarte.eu/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 201
AsKier | 2016-04-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2016

Całość pod adresem: http://askier-pisze.blogspot.com/2016/04/linia-rozczarowania-serc.html

O Rainbow było bardzo głośno (…). Pomyślałam sobie, że jeśli „Linia serc” spełni moje oczekiwania, będę dążyć do kolejnego spotkania z autorką. Jednakże to była pomyłka, ogromna pomyłka, a „Linię serc” mam ochotę opisać tylko jednym słowem: rozczarowanie.

Serio, ta recenzja mogłaby się skończyć właśnie tutaj. Genialnie oddałaby treść książki... Ale nie byłaby recenzją, i tu zaczyna się problem.
Być może to nie dla mnie. Dziwne, bo lubię opowieści o miłości, przyjaźni, trudnościach w związku... Dziwne, bo mówili mi, że Rainbow to coś dla mnie. Jednak ja oczekuję od książki czegoś, co doda jej charakteru, co sprawi, że będzie warta spędzonego czasu... Ale do rzeczy.

Georgie McCool (to nazwisko mnie strasznie denerwuje) ma około trzydziestu lat, dwie wspaniałe córki i opiekuńczego męża. Neal jest naprawdę wspaniały – zajmuje się dziećmi, domem... wszystkim, by Georgie mogła pracować ze swoim wieloletnim przyjacielem, który myśli, że jest śmieszny. W jej małżeństwie od pewnego czasu coś wisi w powietrzu, jednak nie ma czasu zająć się problemami. Zbliżają się święta Bożego Narodzenia, a Georgie dostaje nagle propozycję pracy... Ma kilka dni na realizację projektu, by jej serial mógł trafić na antenę. Kobieta postanawia zostać i zająć się pracą, gdy jej rodzina wyjeżdża na święta w rodzinne strony Neala. Wyjazd był planowany już od dawna, bilety zakupione... Jak można się domyślić, mąż był zawiedziony. Kłopoty w związku osiągnęły chyba swój punkt kulminacyjny, ale dla Georgie i tak najważniejsza jest praca. Postanawia nocować u matki, by nie wracać do pustego mieszkania. W swoim dawnym pokoju znajduje stary, magiczny telefon... Jej mąż nie odpowiada na wiadomości, ale jej chłopak owszem.

W sumie nie wiem nawet, o kim czytałam. Georgie jest bohaterką denerwującą i pustą... Albo denerwującą, bo pustą. Nie chodzi tutaj o jej inteligencję, a o kreację. Postać stworzona bez wyrazu, bez charakteru. Ot, jest "śmieszną" kobietą od komedii. Czułam się wrzucona w kilka dni życia obcego człowieka, którego nie znam, nie rozumiem, i którego autorka poznać mi nie dała. Przez to – jak już się zapewne domyślacie – nie związałam się z nią na tyle, by czerpać przyjemność z lektury. Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze Seth, jej "czarujący" (jak czytamy w opisie na okładce) przyjaciel, który miał być czarujący chyba dzięki temu, że z łatwością wyrywa dziewczyny i jest "śmieszny". We dwójkę tworzą znakomity duet, osobno nie potrafią skleić zabawnych dialogów. Przyjaźń cudowna.

Możliwe, że nie potrafiłam zrozumieć wielu scen... Albo zrozumieć nie chciałam, bo byłam już znudzona. (…) Powiem tylko, że tak banalnego happy-endu się nie spodziewałam i nie potrafiłam przeżyć tej sytuacji w
sposób uczuciowy i emocjonalny, bo cała książka była tego pozbawiona. Nie wiem, o co tyle szumu?

Każdy medal ma dwie strony, więc w „Linii serc” też znajdzie się coś pozytywnego... Okładka jest świetna, ale mylna. Zapowiadała się ciekawa i lekka lektura, a dostałam bezsensowne czytadło. Językiem nie zachwyca, czułam się, jakby człowiek spotkany w autobusie opisywał mi część swojego życia. Nie mogę powiedzieć, że po pisarce jako takiej oczekiwałabym więcej, bo zapewne wiele zawdzięczam tłumaczowi, jednak usatysfakcjonowana nie jestem. Jestem rozczarowana, powtarzam się. Głównie dlatego, że jeszcze żadna książka Wydawnictwa Otwartego mnie nie rozczarowała, a mam ich naprawdę wiele (kto mnie obserwuje na Instagramie, mógł już zauważyć) i są znakomite. Jednak musi się znaleźć wyjątek, by potwierdzić regułę. Osobiście odradzam tę książkę... Ja zanudziłam się na śmierć. Jednak może komuś przypadnie do gustu, nie wiem tylko, komu.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziewczyna w lodzie

Gwiazdek dam tylko sześć... Jeśli to był debiut autora, to całkiem udany. Choć pierwsza część książki nieco się wlecze, to ostatnie akty dramatu mają...

zgłoś błąd zgłoś błąd