Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Księga dziwnych nowych rzeczy

Tłumaczenie: Tomasz Kłoszewski
Seria: Don Kichot i Sancho Pansa
Wydawnictwo: W.A.B.
6,73 (191 ocen i 30 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
17
8
43
7
48
6
43
5
20
4
6
3
4
2
3
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Book of Strange New Things
data wydania
ISBN
9788328014695
liczba stron
608
słowa kluczowe
Tomasz Kłoszewski
język
polski
dodała
Ag2S

Nowa, frapująca powieść znakomitego pisarza, autora głośnych powieści „Pod skórą” i „Szkarłatny płatek i biały”, w krajach anglosaskich zgodnie uznana za jedną z najlepszych powieści 2014 roku. Peter – niegdyś narkoman i alkoholik – jest pastorem, którego największą radością i życiowym celem jest głoszenie Dobrej Nowiny. Kiedy więc otrzymuje od tajemniczej korporacji USIC propozycję...

Nowa, frapująca powieść znakomitego pisarza, autora głośnych powieści „Pod skórą” i „Szkarłatny płatek i biały”, w krajach anglosaskich zgodnie uznana za jedną z najlepszych powieści 2014 roku.
Peter – niegdyś narkoman i alkoholik – jest pastorem, którego największą radością i życiowym celem jest głoszenie Dobrej Nowiny. Kiedy więc otrzymuje od tajemniczej korporacji USIC propozycję ewangelizacji rdzennych mieszkańców nowo skolonizowanej planety Oaza, nie waha się, choć misja ta oznacza dla niego długą rozłąkę z ukochaną żoną, Beą. Oaza okazuje się tropikalnym pustkowiem, gdzie doba trwa siedemdziesiąt dwie godziny, deszcz spływa z nieba w roztańczonych spiralach, a woda jest zielona i smakuje melonem. Pionierzy z bazy USIC odwiedzają „Miasto Dziwolągów” po to jedynie, by wymienić leki na wytwarzaną przez Oazjan żywność. Rdzenni mieszkańcy planety – pracowite, łagodne i niezwykle kruche istoty – po zniknięciu poprzedniego pastora sami zażądali nowego duchownego, od jego przybycia uzależniając dalsze dostawy żywności dla osadników. Nade wszystko bowiem pragną czytać Biblię – którą nazywają „Księgą Dziwnych Nowych Rzeczy” – i opanować to, co nazywają „techniką Jezusa”. Podczas gdy Peter uczy się żyć pośród nowych parafian, pracując wraz z nimi, poznając ich język i obyczaje, z Ziemi, od jego żony Bei, napływają coraz bardziej niepokojące wieści…

 

źródło opisu: http://www.gwfoksal.pl/

źródło okładki: http://www.grupawydawniczafoksal.pl/ksiazki/ksiega...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2497
VenusInFur | 2016-02-10
Na półkach: Literatura powszechna
Przeczytana: 09 lutego 2016

„Przypowieść z gwiazd”

„Księga dziwnych nowych rzeczy” doskonałego pisarza Michela Fabera to genialna i niepokojąca zarazem powieść sci-fi oparta na idei wiary i odkupienia, powieść, w której eschatologiczny wymiar religii i apokalipsa dokonały naturalnego dopasowania. Swoją najnowszą fabułę Faber oparł na intrygującym założeniu: oto ludzkość osiągnęła swój pierwszy pozaziemski świat, Oazę, a gigantyczna, tajemnicza korporacja USIC ciężko pracuje, aby zbudować tam kolonię, gdyż warunki gospodarcze i klimatyczne na Ziemi pogarszają się w zastraszającym tempie. Jest jeden szkopuł w ich planach: mieszkańcy Oazy chcą kaznodziei po tym, jak ich pierwszy proboszcz zniknął w niewyjaśnionych okolicznościach. Właściwa opowieść zaczyna się ostatniej nocy na Ziemi Petera Leigha, który przebył trudną drogę od narkomana i alkoholika do człowieka Boga. Ów pastor małego kościoła w Anglii zostaje wybrany spośród tysięcy kandydatów do realizacji najważniejszego powołania misyjnego od czasów, kiedy to apostołowie wyruszyli na podbój Rzymu, a jego zadanie – klasyfikowane jako "pilne" – ma służyć chrystianizacji rdzennej ludności planety. Peter pozostawia zatem swoją żonę Beatrice, aby stać się międzygwiezdnym misjonarzem, jednak gdy trafia na egzotyczną planetę szybko zdaje sobie sprawę, że coś jest nie w porządku. Dlaczego dwóch kolonistów zniknęło bez śladu? Dlaczego tubylcy tak ostentacyjnie łakną nauki chrześcijańskiej? I dlaczego muzyka, wiadomości i korespondencja pomiędzy Ziemią a Oazą są cenzurowane? Gdy Peter i Bea wymieniają ze sobą elektroniczne listy dzieląc się w nich tym, co dzieje się na dwóch odległych planetach, historia wyłaniająca się z narracji staje się zarówno bolesna, jak i niejednoznaczna, niedająca zadowalających i przekonujących odpowiedzi na niektóre z centralnych tajemnic powieści.

W wielkim, posiadającym literackie atuty stylu Faber wprowadza nas w przyszłość, gdzie loty międzygwiezdne są rutyną. Jednak autor „Pod skórą” wydaje się w dużym stopniu obojętny na techniczną stronę właściwą literaturze science fiction. Brak opisów statku kosmicznego, fizyki „skoku” do nowej rzeczywistości, procesu zawieszenia funkcji życiowych wraz z przełomowymi odkryciami naukowymi, które byłyby konieczne do wsparcia takiego rejsu – Faber, podobnie jak sponsorowany przez mroczną korporację USIC Peter, którą wykazuje niewielkie zainteresowanie, wydaje się być ignorantem (świadomym!) w dziedzinie naukowej podbudowy narracji. „Księdze dziwnych nowych rzeczy” daleko bowiem do klasycznej fantastyki naukowej – Faber ma tu coś bardziej subtelnego i zasmucającego na myśli. Zajmuje trochę czasu, aby uświadomić sobie, że pomimo charakteru dziwacznej międzyplanetarnej opery jest to powieść o głębokiej duchowej bliskości. Peter zna Biblię dobrze, przeżywa wszystko przez tkaninę jej metafor i przypowieści. Modli się jak ktoś, kto naprawdę wierzy, co w przypadku omawianej fikcji literackiej jest o wiele bardziej egzotyczne niż wygląd twarzy kosmicznego cudzoziemca. Ale jest też coś naiwnego i egocentrycznego w oddaniu Petera misji, której się podjął. Czystość przekonania Oazjan o prawdach zawartych w ewangeliach, które Peter głosi, przyczyni się do przetestowania jego wiary w sposób, którego nigdy by się nie spodziewał.

Po przybyciu Petera na nowy świat Faber prezentuje szereg fascynujących pomysłów na opis otoczenia, w przeważającej mierze sprytnie odgadując nasze oczekiwania wobec wyglądu tego niewiarygodnie obcego miejsca. Oaza wydaje się prawie bez formy, jest to „ciemna, wilgotna tundra”, dręczona wysokimi temperaturami i dzikimi, magicznymi burzami. Uboga jest jej roślinność prezentowana przez jeden gatunek białych, pokrytych meszkiem kwiatów, z których Oazjanie są w stanie uzyskać niezbędną człowiekowi smakową różnorodność; tak samo skąpo przedstawia się świat zwierzęcy, wśród którego narrator wyróżnia jedynie podobne krzyżówce kaczki z kurą żarłoczne stworzenia. Również siedziba Ziemian jest podejrzanie nijaka. „Było coś dziwnego w personelu USIC”, jak uświadamia sobie w pewnym momencie Peter. Niemniej współpracownicy traktują go z szacunkiem, przeznaczają mu ascetycznie urządzony pokój, z którego może wymieniać wiadomości (ale nie zdjęcia) z żoną. Bea z lękiem opisuje mu zagłady, jakich dokonują na Ziemi żywioły, obrazuje ruinę gospodarczą i polityczną, on natomiast odpowiada sporadycznie z powierzchownie wyrażanym niepokojem. Ponad przejmującymi demonstracjami ze strony żony ich korespondencja sugeruje ciemną stronę posługi Piotra: nieważne ile nieszczęść nakreśla Bea, kryzysy, które go interesują, są zawsze takie, w których on sam musi odgrywać rolę wybawcy. Niezwykle przejmująco Faber kreśli rozpad więzi małżeńskiej bohaterów, wskazując na dzielące ich od zawsze różnice, z których oboje zdali sobie sprawę dopiero w tak ekstremalnej sytuacji, jaką stała się międzygalaktyczna misja Petera.

Uderzające w „Księdze dziwnych nowych rzeczy” jest to iż nie jest to powieść o pierwszym kontakcie. Nowi współpracownicy Petera od lat dokonują z obcymi korzystnej dla obu stron wymiany posiadanych dóbr – Oazjanom dostarczają lekarstwa, w zamian uzyskując upodabniające się w smaku do ziemskich półprodukty z tutejszych białych roślin. Najbardziej niezwykły w stworzonych przez Fabera obcych jest nie tyle ich wygląd – to niezwykle kruche, humanoidalne istoty z twarzą przypominającą dwie połówki orzecha włoskiego, odziane w pastelowe szaty z kapturami, rękawiczki i skórzane, miękkie obuwie – co cała ich nieziemska kultura, z ich aspiracjami, zwyczajami i obawami (na przykład paranoiczny wręcz lęk przed przedmiotami z ostro zakończonymi krawędziami); posiadają swój własny język pozbawiony twardych spółgłosek, którego zapis w powieści przypomina pisownią grekę splątaną z cyrilicą. Spodziewając się sceptycyzmu i obojętności Peter doczekuje się jednak dziesiątek wiernych Oazjan oczekujących na niego z niecierpliwością. Co może być bardziej kuszące dla kaznodziei niż zostać przyjętym przez kongregację złaknionego „technik Jezusa” społeczeństwa?

„Księga dziwnych nowych rzeczy” to powieść wielka, nie tylko o potrzebie miłości, tęsknocie, ale przede wszystkim opowiadająca o odpowiedzialności za własne decyzje, ale i relacje z drugą istotą. Jest w niej równie wiele językowego, religijnego, filozoficznego i politycznego zaangażowania, ale także gotyckiego niemal lęku, który przenika każdy element fabuły. Faber stworzył dzieło z pewnością bez precedensu, to doskonała, pełna smutku, zaskakujących wniosków utopia. Psychodeliczna, transcendentna literacka podróż.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zapisane w wodzie

Bardzo słabo poprowadzona akcja, zupełnie mnie nie porwała, jest kilku bohaterów i właściwie nie ma się z kim utożsamić, fabuła się ciągnie, są na pew...

zgłoś błąd zgłoś błąd