Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Córka papieża

Tłumaczenie: Natalia Mętrak-Ruda
Wydawnictwo: Znak Horyzont
5,79 (164 ocen i 48 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
5
8
23
7
26
6
44
5
24
4
15
3
18
2
4
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Pope's Daughter
data wydania
ISBN
9788324030491
liczba stron
320
słowa kluczowe
Natalia Mętrak-Ruda
język
polski
dodała
Ag2S

Włoski noblista spieszy na ratunek „diabelnej” córce papieża. Lukrecja była dzieckiem kardynała Rodrigo de Borgii, późniejszego papieża Aleksandra VI, i jednej z jego luksusowych kurtyzan. Otrzymała staranne wykształcenie, miała być dobrze wychowaną panienką. Miała 12 lat, gdy po raz pierwszy posłużyła ojcu do osiągnięcia politycznych celów. Wydał ją za mąż i był świadkiem nocy poślubnej. Z...

Włoski noblista spieszy na ratunek „diabelnej” córce papieża.

Lukrecja była dzieckiem kardynała Rodrigo de Borgii, późniejszego papieża Aleksandra VI, i jednej z jego luksusowych kurtyzan. Otrzymała staranne wykształcenie, miała być dobrze wychowaną panienką.
Miała 12 lat, gdy po raz pierwszy posłużyła ojcu do osiągnięcia politycznych celów. Wydał ją za mąż i był świadkiem nocy poślubnej. Z pierwszym mężem sam ją rozwiódł, drugiego zamordował, na trzeciego wybrał kobieciarza i syfilityka.
Mimo przeciętnej urody stała się symbolem rozbuchanych żądz erotycznych i rozwiązłego stylu życia. Oskarżana o kazirodcze stosunki z ojcem i bratem nazywana była „największą kurtyzaną Rzymu”.
Lukrecja od zawsze fascynowała artystów, to im zawdzięcza wizerunek kobiety demonicznej. Taką znamy ją z głośnego serialu Rodzina Borgiów, który Dario Fo zaatakował jako „skupiony wyłącznie na seksie i graniczący z pornografią”.
Maestro staje w obronie Lukrecji. Swą książkę oparł na źródłach, m.in. na autentycznych listach córki papieża. Odnalazł w nich raczej kobietę łagodną, uwikłaną w okrutną grę ojca i odważną niż femme fatale. To jej – po raz pierwszy w dziejach − oddaje głos w swojej mistrzowskiej powieści.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 115
pangrochu | 2015-10-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 17 października 2015

„Jak w modnym w tych czasach teatrze w tym momencie nie pozostaje nam nic innego , jak opuścić kurtynę i zmienić scenografię: w Palazzo dei Diamantu książę Herkules dyskutuje ze swoimi doradcami.
- Jeśli syn papieża będzie dalej działał w ten sposób – komentuje jeden z delegatów – równowaga we Włoszech może zostać zaburzona.”

Wspomniany wyżej syn to nikt inny jak Cezar Borgia, postać tyleż fascynująca - zainspirowała bowiem sławetnego „Księcia” Machiavellego - co odpychająca. Papież zaś, to jego ojciec Rodrigo, znany jako jeden z bardziej cwanych, rozwiązłych, owianych czarną legendą, papieży, który przyjął przydomek Aleksander VI. Nie powinno więc być najmniejszego kłopotu z rozszyfrowaniem personaliów tytułowej córki papieża. Lukrecja Borgia, urodzona w drugiej połowie XV wieku, do dziś fascynuje i wzbudza skrajne emocje. Zazwyczaj jednak te negatywne, utarł się bowiem w świadomości wielu odbiorców kultury jej obraz jako demonicznej, żądnej sławy i krwi nierządnicy, godnej reprezentantki swego rodu. Obraz ten utrwalił się zapewne dzięki kapitalnej powieści Mario Puzo „The Family” znanej u nas jako „Rodzina Borgów”, w której autor, jak sam mawiał, próbował nakreślić na kanwie losów historycznych postacie obraz klasycznej mafijnej rodziny. I choć z kart książki aż bije po oczach jej beletrystyczny charakter, to jednak, wraz z wyświetlanym niedawno przez jedną z telewizji serialem, udało się jej utrwalić ów niechlubny, jednowymiarowy czarny obraz „diabelskiej” Lukrecji. Ów serial właśnie, stał się przysłowiową kroplą, która przelała czarę goryczy włoskiego noblisty Dario Fo i zmusił go do zdecydowanej akcji odwetowej.

To pokrótce geneza „Córki papieża”, utworu, który z powodzeniem można określić mianem udramatyzowanej mowy obrońcy w procesie, jaki mógłby autor wytoczyć bezrefleksyjnym oszczercom nieszczęsnej Lukrecji. Nie będzie chyba przesadą, jeśli porównamy ten akt, do sławetnej „Obrony Sokratesa” pióra Platona i poszukamy analogii zarówno w charakterze i wymowie obu utworów, jak i w samej formie. Dzieło Platona jest jak wiadomo wielkim monologiem, u Fo, który jest twórcą kojarzonym zdecydowanie z dramatem, znajdziemy taką właśnie teatralną formę, co już sygnalizowaliśmy w cytacie na wstępie. By udowodnić krzywdzącą opinię o nieszczęsnej Borgiównie, wplótł w swe dzieło cały szereg historycznych opracowań, listów autentycznych postaci, w tym tytułowej córki, a efekty swoich studiów udramatyzował, wkładając w usta autentycznych historycznych postaci swoje dialogi, czyniąc lekturę szalenie lekką w odbiorze, dynamiczną i bliższą życia.

„- Ja czuję dla was coś, czego brakowało mi w relacjach z ojcem: ufam wam. Gdybym miała takiego rodzica jak wy, zawsze mówiłabym prawdę.
- Ja też rozumiem, co oznacza samotność.”

W przytoczonej rozmowie Lukrecji ze swoim teściem Herkulesem d'Este, władcą Florencji, zasadza się moim zdaniem istota tragedii córki papieża. O tym, że Rodrigo Borgia, jest jej ojcem, dowiedziała się Lukrecja dopiero po jego kanonizacji na zwierzchnika kościoła katolickiego, wcześniej był dla niej wujem, przyjacielem rodziny. Nie trzeba być wybitnym znawcą psychologii, by wiedzieć, że brak podstawowych więzi rodzinnych, opartych na bezgranicznym i bezinteresownym zaufaniu zwłaszcza w najmłodszych latach, może spustoszyć nieodwracalnie nawet najsilniejszą osobowość. Żywymi dowodami na to są z pewnością dwaj synowie papieża Cezar i Juan. Lukrecja, mimo, że dziewczyna (a może właśnie dlatego?) okazała się wyjątkowo odporna na zepsucie, choć zbrodniczy tatko zaczął nad tym pracować bardzo wcześnie. Gdy więc córka ukończyła 12 lat, zaczęła być ofiarą jego spisków i transakcji o silnie korupcyjnym charakterze. Była niczym szachowy skoczek, czy raczej bardziej dosadnie rasowa klacz, którą Aleksander VI i jego syn Cezar, rozgrywali swoje ciemne sprawki. Oczywiście czarną legendę rodziny Borgów też należy wziąć w cudzysłów, bo choć wiele tam było korupcji, bezdusznego kupczenia przywilejami, nonszalanckiego podejścia do dogmatów kościoła, także zbrodni w imię wyższych, w ich mniemaniu, wartości (cel uświęca środki), to jednak pamiętajmy, że łatwo jest popaść w przesadę przy ocenie tak barwnych postaci, jak owa sławetne rodzina. Lukrecji dostało się więc rykoszetem, nawet jeśli biernie brała udział w tych niecnych gierkach, nie sposób było, by nie uwalała się błotem, w jakim często brodzili po szyję jej brat i ojciec.

Opowieść Fo, każe się nam przyjrzeć jej roli w tym dramacie w świetle historycznych faktów, które o dziwo ukazują nam tę nieszczęśnicę w skrajnie odmiennym świetle. Nie będzie chyba przesady w stwierdzeniu, że adwokat Dario, w swojej obrończej pasji plecie Lukrecji swoisty panegiryk. Cóż, mając do dyspozycji fakty, które przytacza, trudno się z nim nie zgodzić i nie przyjąć obrazu osoby wrażliwej, mądrej, współczującej i sprawiedliwej, jako prawdziwej charakterystyki Lukrecji z domu Borgia.
Serial Neila Jordana „Rodzina Borgów” ogląda się fantastycznie, jest świetnie opowiedziany, kapitalnie zagrany, pełen ciemnych knowań, odrażających lecz pełnokrwistych postaci, ocieka przemocą i seksem. Jest jednak klasycznym tworem popkultury, nonszalancką wariacją na temat historycznych wydarzeń, który fakty i autentyczne postaci, przycina czasem brutalnie do swoich rozrywkowych potrzeb. Należy o tym pamiętać podczas obcowania z każdą artystyczną próbą opisania rzeczywistości. Dario Fo przypomina, by zachować czujność, nie dać się zmanipulować i aby poszukać prawdy u źródeł, zanim wyrobi się swoją opinię. Dziękuję mu za „Córkę papieża”, bo dzięki niej, wyjąłem Lukrecję z szufladki ze złą macochą Śnieżki, z Elżbietą Batory i krwawą Marią Tudor. Kto wie, może one także czekają na swojego adwokata.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Szczęście czy fart?

To bardziej opowiadanie niż materiał na książkę. Czyta się to w godzinę, a cena wydrukowana na okładce to 34,80. Kolejna historia o tym, że aby zebrać...

zgłoś błąd zgłoś błąd