Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dzieci dyktatorów

Tłumaczenie: Dorota Vinet
Seria: Prawdziwe historie
Wydawnictwo: Znak Horyzont
6,24 (154 ocen i 28 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
2
8
18
7
48
6
48
5
29
4
5
3
2
2
2
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Enfants de dictateurs
data wydania
ISBN
9788324034208
liczba stron
352
słowa kluczowe
Dorota Vinet, historia, dyktator, dzieci
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

Alina Castro musiała do swojego ojca mówić: Comandante, a jej brat Fidelito był trzykrotnie porywany przez własnych rodziców! Syn Stalina dostał od taty płaszcz jako prezent ślubny, a siostra Swietłana była tak „zachwycona” swoją ojczyzną, że 13 lat po śmierci ojca uciekła na Zachód. Kim Dzong Un godnie zastąpił swego protoplastę, stając się najkrwawszym dyktatorem XXI wieku. Przeróżne osoby,...

Alina Castro musiała do swojego ojca mówić: Comandante, a jej brat Fidelito był trzykrotnie porywany przez własnych rodziców!
Syn Stalina dostał od taty płaszcz jako prezent ślubny, a siostra Swietłana była tak „zachwycona” swoją ojczyzną, że 13 lat po śmierci ojca uciekła na Zachód.
Kim Dzong Un godnie zastąpił swego protoplastę, stając się najkrwawszym dyktatorem XXI wieku.

Przeróżne osoby, miejsca, charaktery i losy. Mianownik ten sam – ojciec despota.
Niektóre dzieci zmuszono, by poświęciły swoją niewinność. Reżim widział w nich kontynuatorów rządzącej dynastii. Inne, dla odmiany, traktowano nie lepiej niż resztę społeczeństwa.
Musiały stać w blasku fleszy w służbie propagandy lub ukrywać się przed wzrokiem nieprzystępnego ojca, który się ich wyrzekł i skazał na wygnanie.
Część z nich przyznaje się do dziedzictwa swoich ojców. Dla innych ten ciężar jest nie do udźwignięcia. Te ostatnie będą ze wszystkich sił starały się przeciąć więzy łączące je z ludźmi, z którymi przyszło im dzielić życie.
Prawda o Dzieciach dyktatorów leży gdzieś między prywatną opowieścią o losach pojedynczych ludzi a wielką panoramą dziejów. Pora ją odkryć. I zrozumieć.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (580)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 451
geena | 2015-10-19
Przeczytana: 19 października 2015

Jak wyglądało prywatne życie dzieci dyktatorów?

" Mają na imię Carmen, Fidelito, Swietłana, Li Na, Kola... Podręczniki do historii nie wspominają o nich. A przecież łączy ich coś bardzo szczególnego: są spadkobiercami najsławniejszych dyktatorów ostatniego stulecia. Tych najstarszych - Staalina, Mussoliniego, Mao, Ceausescu,. I tych aktualnych - Lukaszenki z Białorusi, dynastii Kim z Korei Północnej, Baszara al-Asada z Syrii..."

Bohaterami tej książki są dzieci - uprzywilejowani świadkowie wydarzeń historycznych. Dzielą oni codzienność z osobami, które usiłują ukształtować XX wiek według swojej wizji. Z dyktatorami, których cały świat każe im dzisiaj nienawidzić...


Małe bestie czy bezwolne ofiary?


Dzieci dyktatorów często nieświadomie służą osobistej chwale swych ojców, stając się wcieleniem "miłości" jaką przywódca powinien był obdarzać swój naród. Niektóre z nich całkowicie zgadzają się ze stworzonymi przez ojców ustrojami i poświęcają swoje życie w ich obronie. Inne -...

książek: 862
elenkaa | 2015-10-31
Przeczytana: 31 października 2015

Recenzja znajduje się również na moim blogu: http://pasion-libros.blogspot.com/2015/11/150-prawdziwe-historie-dzieci.html

Literatury faktu z reguły nie czytam, bo nieszczególnie lubię historie przedstawione w głównej mierze za pomocą faktów, bez szczególnej fabuły, jak to się odbywa w powieściach. Jednak "Dzieci dyktatorów" wzbudziły moje zainteresowanie, zwłaszcza, że książka ta jest wydana w serii Wydawnictwa Znak - "Prawdziwe historie", a seria ta zbiera wiele pozytywnych opinii.

Mussolini, Stalin, Franco, Castro - te nazwiska chyba znają wszyscy i wiedzą, co one oznaczają. Bokassa, Ceausescu, Pahlavi może są mniej znane, ale wierzcie mi - powinny wzbudzać grozę w taki sam sposób, jak te bardziej kojarzone przez społeczeństwo. Kto by pomyślał, że nawet te bestie mają w sobie ludzie uczucia? W książce można przeczytać wiele scen, w których ci okrutni władcy bawią się ze swoimi dziećmi lub im doradzają - krótko mówiąc: są oni normalnymi rodzicami. Więc dlaczego dla swojego...

książek: 296
November-Rain | 2016-01-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 stycznia 2016

Tak naprawdę nie mogłam wyobrazić sobie,by ktoś taki jak Stalin,Castro czy inny zbrodniarz,mogli mieć rodziny. Dzieci,żony.
A jednak.
Jak to jest być dzieckiem takiej osoby?
Ta książka wam odpowie na to pytanie.
Ja nie chciałbym być "naznaczona". Ale opisane w tej książce dzieciaki musiały z tym żyć,choć z pewnością ne do końca zdawały sobie z tego sprawę.
Dla niektórych z nich to był "tatuś".

książek: 445
mirabelka01 | 2015-11-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 listopada 2015

Są takie mroczne elementy historii, o których nie mówi się w szkole i próżno ich szukać na kartach podręczników. Ale całe szczęście istnieją takie serie, jak Prawdziwe historie i cała prawda wychodzi na jaw. ;) Dzieci wielkich przywódców zwykle okryte są płaszczem milczenia, zapomina się często o ich istnieniu. W tej książce są one najważniejsze, ważniejsze nawet niż ich przerażający ojcowie.

Syn Łukaszenki, córka Mao Zedonga, czy Stalina… to były pozornie zwykłe dzieci, ale fakt, że ich ojcowie byli siejącymi zniszczenie dyktatorami, odcisnął piętno na całym ich życiu. Mogli obrać dwie drogi – zbuntować się przeciwko ich polityce, albo stać się jej wiernym wyznawcą. Różne losy, różne życiorysy i jeden wspólny mianownik – ojciec zbrodniarz i twórca reżimu.

Książka, oprócz wartości czysto historycznej, wzbudza też refleksje natury społecznej i psychologicznej. To fascynujące, jak zachowuje się umysł młodego człowieka, w konfrontacji z tak wielkim złem, złem, które przecież...

książek: 2768
a_psik | 2015-11-10
Przeczytana: 10 listopada 2015

Stalin, Husajn, Castro - te i inne nazwiska kojarzą się z przemocą i terrorem. Jednak każdy z tych mężczyzn miał swoją rodzinę i dzieci. Czy zastanawialiście się kiedyś, czy tacy dyktatorzy są w stanie wychować potomstwo na "normalnych ludzi"? Czy osoby odpowiedzialne za śmierć tysięcy (a czasem wręcz milionów) istnień są w stanie ukształtować te małe istoty na podobieństwo ludzi, a nie potworów? Czy despoci potrafią w domu, w wolnej chwili okazywać swoim dzieciom ciepłe uczucia?

Niektórzy z opisanych tu ojców mogą was zaskoczyć. Okazuje się bowiem, że gdzieś na dnie ich zatwardziałych serc jest miejsce również na czułość i zachwyt nad swymi dziećmi. W większości przypadków jednak pokręcone psychiki ojców miały niebagatelny wpływ na zwichrowane życie dzieci. To jest ten typ relacji (rodzic-dziecko), których nie da się tak łatwo odciąć grubą kreską. Bardzo często jest też tak, że dzieci dyktatorów mają niewielki wpływ na swoją przyszłość - powinny służyć reżimowi, mają trwać na...

książek: 344
Klaudyna Maciąg | 2016-01-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 stycznia 2016

Nazywamy ich potworami, gardzimy nimi, marzymy o tym, by nigdy się nie narodzili. Kiedy w naszych oczach stają się bestiami, w oczach własnych dzieci są po prostu tatusiami, bożyszczami, jednymi z najważniejszych ludzi ich życia. Ten zbiór reportaży pokazuje, że każdy może mieć dwa oblicza - to zarezerwowane dla reszty świata i to prywatne, niekiedy dużo bardziej łagodne, czasem wręcz tak bardzo ludzkie. Poznajcie dyktatorów oczami ich dzieci. Poznajcie dzieci, które wychowywały się przy ojcach-potworach.

Z wielkim zaciekawieniem sięgałam po tę książkę, bo choć wielką pasjonatką historii nie jestem, to jednak jakaś ciekawość pcha mnie do poznawania bliżej tak głośnych nazwisk. Lubię poznawać te "zakulisowe smaczki", to, czego nie wiedzą postronni, to, czego nie widzą oczy mediów. Claude Quétel i Jean-Christophe Brisard mieli na tę książkę pomysł naprawdę wspaniały. Tylko na etapie wykonania momentami coś poszło nie tak.

Autorzy książki nie są autorami tekstów zawartych w jej...

książek: 383
Czas_na_Książki | 2015-10-05
Na półkach: Przeczytane, Od wydawnictw
Przeczytana: 05 października 2015

Znane wszystkim niezwykłe, Prawdziwe historie wydawane przez Wydawnictwo Horyzont Znak, poszerzyły się właśnie o ciekawą nowość! "Dzieci dyktatorów" Jeana Christophe Brisard i Claude Quetel mają swoją premierę już 8 października. A ja, już teraz zachęcam Was do przeczytania recenzji i zakupu tej książki.

Mówi się, że "nie daleko spada jabłko od jabłoni". Czy dzieci, rosnące na oczach swoich rodziców, niczym winorośle na pięknych polach winogronowych, stają się tym, kim są w przyszłości bo tego pragną same? A może ich działania są nakierowane przez ojców? Może nie znają innego świata od tego, który jest im zaprezentowany, ten w którym de facto się wychowują.

Czy człowiek jest zdolny do czynienia zła, bo sprawia mu to przyjemność...? A może to kwestia strasznej osobowości? Wiele pytań pozostawia temat dotyczący dyktatorów XXI wieku, lecz nie tylko obecnych czasów. Reżimy z którymi można spotkać się na kartach historii, doskonale pokazują nam jak wiele zła, wyrządzili, zwykli...

książek: 780
Kaś | 2015-10-21
Przeczytana: 18 października 2015

Przy okazji zagłębiania się w różnorodne biografie kilkakrotnie naszły mnie refleksje na temat codziennego funkcjonowania największych tyranów w historii. Stalin, Castro, Mussolini – oni wszyscy mieli przecież żony, dzieci i domy, do których wracali niemal każdego dnia. Czy jest w ogóle możliwe, by życie tych, którzy twardą ręką trzymają całe narody, mogło przebiegać normalnie? Czy ktoś, kto z zimną krwią wydaje wyroki śmierci i działa pod ciągłą presją, może w ogóle brać udział w zdrowym wychowaniu dziecka?

Praca pod kierownictwem Brisarda i Quétela rzuca pewne światło właśnie na tę tematykę. Poprosili oni swoich kolegów po fachu – reporterów, historyków i znawców geopolityki – o przekazanie wiedzy na temat losów przywódców państw totalitarnych i ich otoczenia. Z integracji tych danych powstały Dzieci dyktatorów – 17 rozdziałów, w których politycy otrzymują najsurowszą z ocen, bo wystawioną przez pryzmat życia ich dzieci. Każda część dotyczy jednego ze znanych przywódców...

książek: 439
Carnival | 2016-12-15
Na półkach: Przeczytane, Fakty i akty
Przeczytana: 15 grudnia 2016

Bardzo dobra książka. Podoba mi się konstrukcja - krótki zarys historii rodzica i skupienie się na młodszym pokoleniu. Z wielką przyjemnością czytałam losy dzieci postaci, które wpłynęły na losy świata. Przyznam się, że się gubiłam w losach dzieci, których liczba przekraczała 5, no i zdecydowanie z większym zainteresowaniem czytałam historie związane z krajami europejskimi (możliwe, że jest to związane z odległością geograficzną oraz podobieństwami w kulturze...). Brakuje mi tutaj jeszcze kilka osób, np. Tita, Putina, Chomejni, ale nadal przygodę z tą książką uważam za wielce udaną. Książka moim zdaniem udowadnia, że głównymi czynnikami wychowawczymi są - najbliższa rodzina i środowisko. Szkoła jest tylko jednym z czynników, które kształtują młodych ludzi. Dlatego jeżeli kiedykolwiek będziemy narzekać na nasze dzieci trzeba będzie uderzyć się we własną pierś.

książek: 528
leahh | 2015-10-30
Przeczytana: 29 października 2015

''Jak kochać ojca zbrodniarza? Małe bestie czy bezwolne ofiary? Historii dzieci dyktatorów nie przeczytasz w żadnej innej książce''
(źródło: okładka)

Czy zastanawialiście się kiedyś, jak to jest mieć ojca dyktatora? Jak żyje się z myślą, że jest isę potomkiem osoby, która wysłała na śmierć setki, a nawet tysiące osób? I najważniejsze: czy można być normalnym człowiekiem wychowując się u boku ojca despoty?

O dyktatorach coraz powstają nowe książki, które ukazują ich życie- zarówno zawodowe jak i prywatne, choć byłabym skłonna powiedzieć, że raczej obu tych sfer nie da się rozgraniczyć. Bycie dyktatorem to nie jest praca na etacie, którą kończymy wraz z wybiciem np. godziny 17-stej. Dyktatorem jest się o każdej porze dnia i nocy.

Nic więc dziwnego, że losy największych zbrodniarzy w historii XX wieku tak fascynują przeciętnych ludzi. W końcu każdy zastanawia się w duchu, jakie cechy trzeba posiadać, żeby przejąć władzę i utrzymywać ją nieustannie przez kilka, a nawet kilkadziesiąt...

zobacz kolejne z 570 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd