Upadła Świątynia

Cykl: Legendy zrujnowanego miasta (tom 1) | Seria: Fabryczna Zona
Wydawnictwo: Fabryka Słów
5,54 (138 ocen i 43 opinie) Zobacz oceny
10
3
9
4
8
8
7
18
6
37
5
44
4
9
3
7
2
2
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
język
polski
dodał
aspolski

Dwie dekady po Zagładzie skuta lodem i pogrzebana pod radioaktywnym śniegiem metropolia wydaje się być martwa. Przyroda jednak nie znosi próżni. Pojawił się ktoś, lub coś, co wabi do siebie ocaleńców, skazując ich na śmierć. Z samego serca stołecznego metra wyrusza więc specjalna ekspedycja. Jej członków łączy niewiele, a różni niemal wszystko. Przeprawa przez wyklęte rewiry, nawiedzone...

Dwie dekady po Zagładzie skuta lodem i pogrzebana pod radioaktywnym śniegiem metropolia wydaje się być martwa. Przyroda jednak nie znosi próżni. Pojawił się ktoś, lub coś, co wabi do siebie ocaleńców, skazując ich na śmierć. Z samego serca stołecznego metra wyrusza więc specjalna ekspedycja. Jej członków łączy niewiele, a różni niemal wszystko. Przeprawa przez wyklęte rewiry, nawiedzone pustkowia i mroczne podziemia okaże się prawdziwym wyzwaniem. Na szczęście rozkazy generała są jasne: dotrzeć do prawdy, nie dać się zabić, wszystkie zagrożenia eliminować bez pytania. Pozostaje tylko jedna wątpliwość, czy aby na pewno na uwadze władz jest dobro całej społeczności Tuneli?

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 265
DonSzabla | 2016-03-07
Przeczytana: 07 marca 2016

Ostatnimi czasy polski rynek wydawniczy jest wręcz zalewany powieściami postapokaliptycznymi. Wielki boom zapoczątkowało kultowe już „Metro 2033”, które przerodziło się w uniwersum i objęło swoim zasięgiem cały świat. Wielki popyt na ten gatunek sprawił, że Fabryka Słów postanowiła odpowiedzieć konkurencyjnemu wydawnictwu swoim zbiorem powieści postapo, który został zapoczątkowany „Kompleksem 7215” Bartka Biedrzyckiego. Przyznaję, że ów książki i kontynuacji jeszcze nie przeczytałem, ale zaległości zamierzam nadrobić w najbliższym czasie. Wniosek jest więc taki, że powieść Pani Dominiki Węcławek to moje pierwsze spotkanie z tym uniwersum. Wielka szkoda, że początek naszej znajomości odbył się bez większych emocji. Pora przejść do konkretów.

Akcja powieści dzieje się w Warszawie, kilka lat po nuklearnej katastrofie. Szczęśliwcy, którzy przeżyli zagładę, znaleźli swoje schronienie w tunelach warszawskiego metra i tam wegetują, niczym znękane szczury. Ich życia nie należą do łatwych, a każdego dnia muszą zmagać się z przeciwnościami losu i spartańskimi warunkami bytu. Jakby tego było mało, jakaś tajemnicza siła wabi ocalałych i skazuje ich na pewną śmierć. Do rozwiązania zagadki zostaje przydzielona specjalna ekspedycja, w której skład wchodzą ludzie, różniący się nie tylko poglądami, ale i umiejętnościami. Właśnie to stanowi główny wątek niniejszej książki.

„Upadła świątynia” to typowe postapo, do którego fani gatunku zostali przyzwyczajeni. Na próżno szukać tutaj oryginalnych rozwiązań i wątków zapierających dech w piersiach. Autorka czerpie garściami z pomysłów swojego poprzednika. To nie byłby minus, gdyby postarano się o dobrą fabułę. Niestety ale pomysł nie wciąga i momentami wręcz nudzi. Przyznaję, że czasami nie wiedziałem o co chodzi i musiałem cofać się do poprzednich rozdziałów. Dla mnie o wiele ciekawsze były początkowe fragmenty, których akcja działa się tuż po katastrofie. Wątek walczącej o przetrwanie rodziny zainteresował mnie bardziej niż rozwiązanie całej zagadki.

Fanów gatunku ucieszy niewątpliwie fakt, że klimat rasowego postapo został zachowany. Znajdziemy tutaj wszystko, do czego zostaliśmy przyzwyczajeni: ciasne tunele metra, wycieczki na powierzchnię i walka z krwiożerczymi mutantami. W tym aspekcie nie zostałem zawiedziony. Szkoda tylko, że opisy, które miały wzbudzić w czytelniku zadumę i przerażenie, nie robiły na mnie absolutnie żadnego wrażenia.

Na plus mogę zaliczyć kreację głównych bohaterów. Konstanty - jako samotny wilk - daje radę, a Lidia jako medyczka jest świetnym uzupełnieniem. Reszta ekipy też pasuje do klimatu i dobrze wplata się w główny wątek. Dialogi między postaciami nie są może wybitne, ale przyjemnie się je czytało. Może nie licząc tej gwary, która przyprawiała mnie o palpitacje serca.

Warto wspomnieć, że po skończeniu głównego wątku czekają na czytelnika opowiadania, które są miłym dodatkiem do całości.

Powieść „Upadła świątynia” to książka skierowana do miłośników gatunku i czytelników, którzy lubią proste i nieskomplikowane książki przygodowe. Może gdybym przeczytał „Kompleks 7215” i „Stację: nowy świat”, moja ocena poszłaby o oczko w górę. A tak wyszło bardzo przeciętnie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Black Roses

Samantha Christy w każdej książce poruszyła ważne dla współczesności kwestie, o których albo się zapomina, albo z jakiegoś powodu nie mówi. Black Rose...

zgłoś błąd zgłoś błąd