Dziennik Sylwii

Wydawnictwo: Novae Res
7,6 (5 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
2
7
1
6
1
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379427918
liczba stron
232
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodał
Chiara

Historia o lęku przed zakorzenieniem i wyrywaniem korzeni. Wędrówkę Sylwii i Lewego cechuje przypadkowość, brak przejrzystych intencji, rozbieżność motywacji. Przy sobie trzyma ich strach przed samotnością i przekonanie, że wraca ten, kto jest słaby. Jednak napięcie pomiędzy relacją z drugim człowiekiem a osobistą wolnością okazuje się niełatwe do udźwignięcia. „Dziennik Sylwii” to zderzenie...

Historia o lęku przed zakorzenieniem i wyrywaniem korzeni.

Wędrówkę Sylwii i Lewego cechuje przypadkowość, brak przejrzystych intencji, rozbieżność motywacji. Przy sobie trzyma ich strach przed samotnością i przekonanie, że wraca ten, kto jest słaby. Jednak napięcie pomiędzy relacją z drugim człowiekiem a osobistą wolnością okazuje się niełatwe do udźwignięcia.

„Dziennik Sylwii” to zderzenie dziennika podróży z opowieściami pełnymi metafizyki i fantasmagorii, w których każdy duchowy brak znajduje odzwierciedlenie w realnym, fizycznym głodzie. Narracja jest pełna ciszy, w której objawia się ukryte, podskórne drżenie świata. Nierozerwalnie związanego z ludzką egzystencją, naznaczonego śmiercią i przez to oszałamiająco pięknego.

 

źródło opisu: http://novaeres.pl/

źródło okładki: http://novaeres.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 74
Blef | 2015-08-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 sierpnia 2015

Dziennik Sylwii to książka, która podrażnia i wciąga zarazem. Czujesz, jak powoli narasta w niej napięcie, masz nadzieję doczekać chwili, w której atmosfera pęknie i oczyści się, a ludzie pogubieni i błądzący we mgle staną wreszcie odważnie na własnych nogach. Z każdym krokiem niecierpliwisz się coraz bardziej. Pytanie: czy jesteś w stanie zrezygnować z oczekiwania?
Dziennik Sylwii to historia młodej dziewczyny, zachwyconej opowieściami cudzoziemców o dalekich podróżach i odległych krajach, wpatrzonej w obieżyświatów, którzy zdają się wędrować bez końca wszędzie, dokąd poniesie ich los, wolni i szczęśliwi. Pewnego dnia, wraz z doświadczonym, ale na wpół obcym człowiekiem, wyrusza we własną drogę. Bez planu i bez namysłu. Wolność i szczęście – to ostatnie, co odczuwa.
Sylwia i Lewy to postaci zafascynowane sobą nawzajem i zarazem rozdrażnione swoim towarzystwem. Sylwia jest jak pies, który tropi i wiernie usiłuje trzymać się pana, ale pan nierzadko troszczy się wyłącznie o samego siebie. Jest niespokojny, ale niezbyt gadatliwy. Często zmienia kierunek i nie umie długo usiedzieć w jednym miejscu. Łatwo go zgubić. Jeszcze łatwiej, próbując odgadywać jego zamiary, zgubić i porzucić siebie. Nie jest to jednak kolejna książka o toksycznej relacji między parą raniących się o siebie, zakochanych ludzi. To powieść o dorastaniu do własnego ja. O dojrzewaniu do decyzji i przekraczaniu siebie. O porzucaniu dzieciństwa, tego, co znane i bezpieczne, i poszukiwaniu nowych dróg. O pożądaniu rzeczy lepszych, większych, wspanialszych i ostatecznym odkrywaniu szczęścia w tym, co pozornie nijakie.
Towarzyszy im korowód postaci nakreślonych tak dokładnie, jak dokładnie się je w podróży poznaje. To szkice wyraziste, choć czasem opis nie pamięta ich imion lub o ich tożsamości stanowi szczegół, charakterystyczny element ubioru, postawy, jakiś gest albo wykonywane akurat zajęcie. To, co rzuca się w oczy przelotem. Nie są tłem Sylwii. Istnieją dla siebie. Zostają zauważone, ponieważ są piękne i ciekawe zarazem. Mają własne życiorysy i własne opowieści, w które wchodzi się jak w nurt rzeki. Słyszymy je tylko wtedy, gdy przysłuchuje się im bohaterka, często pozostają niedokończone, urwane w jakimś momencie życia. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że kiedy zostają porzucone, nie przestają istnieć. Jak dobrze możemy poznać drugiego człowieka? Małopolska zdaje się potwierdzać teorię, że o świecie wiemy tylko tyle, ile dotrze do naszych uszu i oczu, a coś takiego jak obiektywna rzeczywistość nie istnieje. Jest to zatem także opowieść o tym, w jaki sposób człowiek zastyga w pamięci innych, o tym, jak kamienieje w wieczności.
Dziennik Sylwii ma jeszcze jednego bohatera. Kogoś, kto milcząco towarzyszy postaciom przez cały czas ich podróży i kogo obecność nieustannie przeczuwamy.
Rzadko zdarza się doświadczać opisu tak nierozerwalnie związanego z fabułą, że stanowiącego niemalże element akcji. Materia i świat przyrody nie są w tej powieści jedynie tłem, nie są odzwierciedleniem uczuć ludzi w tym świecie osadzonych. To twór żyjący własnym życiem, przypadkowo jednak wyznaczający innym ich życiowe ścieżki, determinujący ludzki los. Człowiek jest w tej opowieści wolny, ale jest częścią historii stworzenia i częścią świata, nie może więc oderwać się od natury, tak jak dziecko nie może oderwać się od matki, dopóki rozwija się w jej łonie. Czy to przypadek, że w Dzienniku Sylwii dni jest tylko siedem, mimo że podróż Sylwii i Lewego trwa kilka lat? Opisy nie są tu rzeczowe, a charakter powieści, mimo zawartych w niej fragmentów dziennika podróży, wcale nie jest sprawozdawczy. To jedna wielka fantasmagoria, fabuła rozgrywa się w świecie metafizyki, pod wpływem nocy, w obszarze marzeń sennych i niezwykłych zdarzeń. Odrealniony wówczas świat ożywa i spycha bohaterów na zupełnie inne tory zdarzeń. Sprawia, że znienacka ruszają w drogę, cudownie zdrowieją i... przechodzą przez ogień, kształtując charakter.
To książka, w której świat rodzi się w bólu, stwarza na nowo na oczach czytelnika, porażając go i hipnotyzując, kusząc atmosferą tajemniczości i oczekiwania. I choć podczas lektury marzymy o tym, by wreszcie nastąpił przełom, dzieje się tak dlatego, że człowiek życzyłby dobrego końca bohaterom, których polubił i którzy zażarcie zmagają się z życiem.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Millennium #03: Zamek z piasku, który runął

Niesamowita kontynuacja, kolejna afera i niespodziewane zakończenie.Doskonała akcja a dalsze losy bohaterów naprawde zaskakują.Czy może być coś lepsze...

zgłoś błąd zgłoś błąd